Zderzenie trzech aut na wyjeździe z Lublina. Na miejsce jadą służby ratunkowe, jest spory korek (zdjęcia)
17:00 25-04-2025 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 16 na al. Solidarności w Lublinie. W rejonie granicy miasta, czyli na wyjeździe w kierunku Warszawy, zderzyły się trzy samochody osobowe.
Jak ustaliliśmy, służby ratunkowe otrzymały właśnie zgłoszenie dotyczące wypadku. Na miejsce skierowana została straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policję.
Wstępnie wiadomo o jednej osobie poszkodowanej. Powiadomieni są też funkcjonariusze drogówki, którzy będą ustalać szczegółowe okoliczności oraz przyczyny zdarzenia.
Na jezdni w stronę Warszawy występują spore utrudnienia w ruchu. Utworzył się korek, który ma już ponad dwa kilometry długości. W kierunku centrum nie ma problemów z przejazdem.

fot. nadesłane – Marcin

fot. nadesłane – Marcin
jpd co tam się odwala.
stoją na drodze szybkiego ruchu bez kamizelek i na co czekają?
na śpiącego i zmęczonego kierowcę tira który ich wszystkich zmiecie z tej drogi??
one się tam pocieszają na tej drodze???
Nie zmienia to faktu, że winnym najechania na te osoby (nazwijmy je pieszymi) będzie ten, zmęczony, śpiący, czy piszący maila kierujący. To, że ktoś zachowuje się nierozważnie – tego nie zmienia.
Przy tej pogodzie to co posiadacze praw jazdy odstawiają na drodze to istny dramat. Przykład? Jadę zza Łęcznej od starej wsi, z bocznej wytacza się Berlingo przed moją maskę, i chuk że jechałem zgodnie z przepisami i że za mną dużo wolnej przestrzeni, i zamiast zwawiej odjeżdżać to jeszcze pooooowoli pooooowoli, no i kretyna trzeba wyprzedzić nic innego. Rejestracja LUB. Za Łęczna kierunek na Zofiowke następny tępak w białym kałdi a3, rejestracja LU, wyprzedza mnie chociaż jadę żwawo, trzymam niewielki ale bezpieczny dystans do pojazdu przede mną wyprzedza, myślałem że kilku wyprzedzi ale nie, tylko mnie, po co, nie wiadomo. W sumie ten szambonurek też chyba nie wiedział bo potem jak można bezpiecznie wyprzedzić to jemu już ochota na wyprzedzanie mija. Wyprzedzam cięcia, pozer już do Lublina nie wyprzedza, jedzie za mną i to daleko potem bliżej (korek itp.). Ludzie, co się z wami dzieje? Czy istnieje jeszcze jakaś kultura ma drodze? Czy tylko widzicie czubek własnego nosa, wbić przed maskę ot tak? Zgonilem to na pogodę ale to dzieje się również przy idealnej aurze.
Ano może i dramat – nie wiem, dzisiaj nie jeździłem, ale odniosę się ogólnie.
Ja już dość dawno doszedłem do wniosku, że szkoda nerwów, szkoda życia – na drogach takich melepet jest mnóstwo i nic nie poradzisz.
Twój komentarz, też nic nie zmieni.
Wymusi mi melepeta, to zatrąbię „pro forma” i jadę za nim, jedzie LSW przyspawany na lewym pasie to wyprzedzę prawym i jadę dalej – ich jest po prostu za dużo, nie da się z nimi walczyć.
Tu jest duże pole do popisu dla milicji, ale jakoś ich nie widać.
Niedawno miałem sytuację – zatrzymałem się na zielonej strzałce, a babka za mną trąbi, kulturalnie odtrąbiłem pozdrowienie, ruszyliśmy i za kilkaset metrów stajemy obok siebie na czerwonym. Spuszczam szybę – chciałem zapytać o co chodziło, pani nie chciała rozmawiać, ale takie wrażenie gdy spojrzałem w to oblicze – tam musiała być jeden zwój mózgowy więcej niż u kury.
No w sumie masz rację. Co zrobisz na tępaków tylko kara, milicja etc. Ale jak piszesz, tej w takich sytuacjach brak. Szerokości kolego. Pozdrawiam.
I po cholerę trąbisz atencjuszu? Stresujesz innych uczestników ruchu, mogą się rozkojarzyć. Od pouczania jest policja.
Przy tej pogodzie to warto światła z „auto” na „mijania” też przestawić.
Zrobiłem z 50 km po Lublinie i okolicach dzisiaj i spora część nowszych aut tępo na „auto” (tj. bez zapalonych pozycyjnych z tyłu). O ile LED-y z przodu jeszcze jakoś widać, to jak akurat mocniej padało, to sporo gorzej widać takiego „ninja”, niż normalnie jadącego, ze światłami z tyłu.
ojojoj, aleś ty przemądrzały, huk ci do tego jak ktoś jeździ, rajdowcu je …banany
trzy karyny tłumaczą se która miała pierszeństwo
Ta blondyna w mini to super wyszła na tej fotce prawie jak do Twojego Stylu . Szkoda tylko że nie pomyślała że stoi na Esce bez kamizelki i w dodatku naraża się na potrącenie. No i
te wspaniałe czarne szpile w sam raz do prowadzenia auta.🙈
To jeszcze nie S-ka.
Do granicy miasta jest 70, dopiero przy przekreślonym „Lublin” jest odwołanie zakazu (a więc 100, bo dwujezdniowa poza zabudowanym) – i warto się tam jednak tych ograniczeń trzymać, bo to ulubione „tereny łowne” lubelskiej drogówki.
Ale jak to się stało?
Na zdjęciu widać kobietę w szpilkach, więc odpowiedz sobie sam. Pewnie wjechała w tył opla, który stoi na poboczu
stoją jajniki na środku drogi S, po 5 tysi na łeb
Kamizelka na kamizelce.
ale sie wystroily na te okolicznosc….. chyba swietuja
Piątek piątek piontunio grill juź skwierczy.