Zderzenie renaulta z karetką pogotowia na rondzie w Lublinie. Są bardzo duże utrudnienia w ruchu (zdjęcia)
09:32 14-02-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę przed godziną 9.00 na rondzie im. Dmowskiego w Lublinie. Jak wynika ze wstępnych ustaleń karetka pogotowia poruszała się na sygnałach świetlnych i dźwiękowych al. Tysiąclecia w kierunku Felina. Kierowca widząc, że zatrzymują się pojazdy, na lewym i środkowym pasie, aby ją przepuścić, wjechał na skrzyżowanie
Jadący prawym pasem kierowca samochodu osobowego marki Renault wjechał na skrzyżowanie i doszło do zderzenia obu pojazdów. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję.
Po pewnym czasie w tym samym miejscu doszło do kolejnego zderzenia pojazdów. Kierująca fordem kobieta zapatrzyła się na kolizję i najechała na tył audi. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Występują bardzo duże utrudnienia w ruchu. Sznur pojazdów sięga już wiaduktu na ul. Poniatowskiego, dla jadących w stronę Świdnika.
Galeria zdjęć
Zdjęcia: lublin112.pl, nadesłane Marcin i Hubert
Zderzenie renaulta z karetką pogotowia na rondzie, bo wszyscy inni słyszeli sygnały, a może nawet widzieli, ale znalazł się jeden upośledzony i ani nie widział, ani nie słyszał.
Może prócz mandatu jakieś badania zarządzić ?
Tak to już jest. Zimą też tysiące aut przejechało bezpiecznie. Jedno wpadło do rowu, a na forum czytaliśmy, że to wina drogowców, bo znów zaspali i nie posypali.
ale dlaczego kierowca renault miałby dostać mandat? Jeżeli miał zielone, to winnym będzie prawdopodobnie kierowca karetki.
Wszyscy zauważyli i usłyszeli karetkę, tylko nie ten jeden mistrz kierownicy.
Ponoć w każdym stadzie znajdzie się czarna owca.
„Są bardzo duże utrudnienia w ruchu” – one są zawsze w godzinach szczytów komunikacyjnych. Tak się wozi powietrze samochodem, to inaczej być nie może.
A jak się wozi swoją d w trykocie rowerkiem po trasie, zamiast korzystać z ddr? Wtedy nie ma żadnych utrudnień, nie powoduje się żadnych zagrożeń w ruchu, pojazd ekologiczny, więc santo subito.
LUB i wszystko jasne
Być może masz rację. Tali LUB raz na rok przyjedzie do Miasta Inspiracji, a tu taki ruch jakiego u nich we wsi nie wiedział od urodzenia.
I normalnie głupieje…
Wiecie że głuchym dają prawa jazdy?
O tym, że głuchym… to wiem, ale żeby ślepym…
Mniam, pyszny komentarz. Dziękuję.
3. Osoba niepełnosprawna pod względem fizycznym może być kierującym, jeżeli uzyskała orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem.
3a. Całkowity albo częściowy ubytek słuchu nie jest przeciwwskazaniem zdrowotnym do uzyskania uprawnienia do kierowania pojazdami ani przesłanką jego cofnięcia – z wyjątkiem:
1) uzyskania prawa jazdy kategorii D1 lub D;
2) uzyskania prawa jazdy kategorii C1 lub C przez osobę, która nie posiada prawa jazdy kategorii B albo posiada je przez okres krótszy niż 2 lata;
Głuchmelec może nawet prowadzić ciężarówkę.
„Kierująca fordem kobieta zapatrzyła się na kolizję i najechała na tył audi.”
A ślepej i zdezorientowanej zabrano kwity, czy pouczenie tylko?
Zacznijmy od tego, że kierowca na „bombach” ma nie zachować szczególnej uwagi. Jest pojazdem uprzywilejowanym a to znaczy, że ma dojechać bezpiecznie używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Za taką jazdę w norwegii nigdy nikt nie dopuściłby go do jazdy z pacjentem. Za dużo amerykańskich filmów. Winny kierowca karetki a nie typ z osobówki.
Renówka z utartym noskiem…
Znak B43 Przyjąłem twoją sugestię. Jak będziesz wzywał karetkę do siebie lub swojej rodziny z powodu stanu zagrazeniq życia to w CPR przekaz to, łącznie ze swoim pseldo jakie masz tutaj. Przyjedziemy.
Ok, faktycznie może trochę za ostro to napisałem. Chodzi mi o to, że wolałbym, żebyście dotarli na miejsce bez kolizji czy wypadku. Przecież ta karetka ostatecznie nie dotarła do pacjenta, a chyba to sie powinno najbardziej liczyć .
Jednak też po coś jest taki przepis: „Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów…”.
Właśnie po to, żeby uważać, że ktoś inny może coś „odwalić” na drodze.