Zderzenie opla z suzuki na parkingu hipermarketu. Sprawca po raz kolejny okazał się poszkodowanym (zdjęcia)
17:03 19-11-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 15 na parkingu hipermarketu E.Leclerc przy ul. Turystycznej w Lublinie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: opel i suzuki. Jak nas poinformowano, kierujący oplem mężczyzna jechał główną aleją od strony wjazdu na parking. Z kolei kierowca suzuki wyjeżdżał z jego prawej strony. Doszło do zderzenia pojazdów.
Kierowcy ustalili między sobą, że porozumieją się bez wzywania policji. Kierowca suzuki, jako sprawca kolizji, miał odkupić rozbitego opla za kwotę 3 tys. złotych. W pewnym momencie okazało się, że sprawa nie jest taka prosta i na miejscu interweniowali funkcjonariusze drogówki. Nie mieli oni żadnych wątpliwości i za winnego uznali kierowcę opla.
To kolejna tego typu sporna sytuacja w tym miejscu. Za każdym razem, sprawcą jest kierowca poruszający się głównym ciągiem komunikacyjnym. Nawet pomimo tego, że na wyjeździe z bocznych alejek parkingowych na jezdni znajdowały się namalowane znaki ustąp pierwszeństwa przejazdu. Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych wyraźnie bowiem określa, że znaki poziome nie są obowiązujące, jeżeli nie są poparte znakiem pionowym.
Pomimo znaków namalowanych na nawierzchni parkingu przed tym hipermarketem warto pamiętać, że skrzyżowania są tam równorzędne i należy się stosować do zasady pierwszeństwa z prawej strony. Jako przykład policjanci podają okres zimowy, kiedy to namalowane na jezdni linie nie są widoczne pod śniegiem.

(fot. lublin112.pl)
3 tys zlotych? To ten caly opel jest tyle wart 🙂
ten cały opel jest wart gora 1500zl
Bo to szkoda całkowita była.
On chciał chyba sprzedać tego opla.
Co to znaczy: „główna aleja” ? – „kierujący oplem mężczyzna jechał główną aleją”
Nie zadziałało zasada pierwszeństwa jadącego na wprost?
Nie zadziałało zasada rozpędzonego?
Się dziwie, że jeszcze nie zrobiło się modne reperowanie własnego auta na koszt sprawcy na skrzyżowaniach równorzędnych.
koszty wszystkich napraw powinien pokrywać właściciel tego terenu, skoro wprowadza w błąd kierowców…bym mogła zrozumieć, jakby to się stało pierwszy raz…ale sprawa ciągnie się od paru lat…i można było to dawno poprawić…jakby zapłacili za parę stłuczek problem by zniknął w ciągu paru dni….dlatego staram się unikać tego parkingu…
jak ma to poprawić? tam by trzeba było nastawiać ze 100 znaków, od groma miejsc parkingowych by musiała zostać zlikwidowana bo nie można parkować blisko skrzyżowania a skrzyżowań byłoby ze 20, znaki należałoby omijać przez co ponownie spadłaby użyteczność parkingu,
Czy aby na pewno znaki, które kiedyś faktycznie były namalowane na nawierzchni (i wprowadzały w błąd) nadal są namalowane? Bo wydaje mi się, że na wielu parkingach je pościerano.
Pościerano albo… dodano oznakowanie pionowe wyznaczając drogi główne oraz podporządkowane. Tam nie ma wątpliwości co do pierwszeństwa, ale jest las znaków.
„drogi główne” – w znaczeniu „drogi z pierwszeństwem”
Pod Tesco przy ul.Orkana z przejściem dla pieszych jest niemalże to samo…zebra jest ale znaku nie ma to i przejścia nie ma a ludzie łazą
Bo malowanie PdP na parkingach jest bez sensu. Na takich placach pierwszeństwo przysługuje pieszemu wszędzie.
Podobnym błędem jest także malowanie PdP na chodnikach, w strefach zamieszkania. Jest to niewiedza organizatora ruchu, oraz (oczywiście bezpodstawna) „chęć zasugerowania” którędy piesi mają chodzić.
ty fruwasz tam, czy nie zaliczasz się do ludzi? Bo ja wychodzę z samochodu i lezę sobie do tego zubożałego marketu
bo kto ma opla ten ma hopla na jego punkcie!
Ja bym mu dał. Takie 3 tysiące przed denominacją.
Ten artykuł dobrze podsumowuje stan wiedzy kierujących. Wszystko powinno być jasne i nie budzić wątpliwości, ale zaraz pojawią się chordy poganieczy, którym idea skrzyżowań równorzędnych nie odpowiada, bo zmusza do powolniejszej, oraz ostrożniejszej jazdy.
Gdyby jakiś tępy pedalarz, albo ameba w samochodzie nie wiedzieli dlaczego to ten z prawej ma pierwszeństwo.
Jeżeli ktoś uważa, że na „główna aleja” to droga z pierszeństwem – niech to wykaże.
Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.
Ile to już razy ten artykuł był przez ciebie cytowany?Tylko nie zawsze celnie.
A po co jest OC.Po drugie przepisy są tak napisane aby każdy miał rację A po trzecie jeśli znaki na jezdni są sprzeczne że znakami pionowymi to który ma rację
1. Nie ma znaków poziomych – one się już dawno starły.
2. Znaki poziome są powtórzeniem znaków pionowych.
3. Czy pierwszeństwo na drodze/parkingu zmienia się jeżeli na liście, śnieg zakryły oznakowanie poziome? Jeśli tak, to od jakiej grubości śniegu?
Przecież przy naszym cwaniactwie 3 płatki śniegu sprawiałyby, że znak był niewidoczny.
Dodam coś jeszcze. Wśród wszystkich znaków drogowych – jest kilka wyróżniających się kształtem. Jest tak dlatego, że gdyby śnieg by je całkiem oblepił – to nadal po kształcie można poznać ich znaczenie.
Jak jedynie oznakowanie poziome miałoby się sprawdzać np. zimą, gdy nie wiadomo co mówią znaki poziome?
Policja policją a ubezpieczyciel rozpatrzy to tak aby nie płacić odszkodowania. I będzie sprawa w sądzie. Warta wiedzie prym w takich sytuacjach. Notatkę policyjna z miejsca kolizji olewają zupełnie.
Pionowy rąb, ale przekreślony czarną skośną kreską – – oznacz pierwszeństwo przejazdu????
W takim przypadku są zawsze 2 znaki, jeden pod drugim. Jakie? Doucz się to będziesz wiedział geniuszu.
Hehe. Ty też się doucz. Koniec pierwszymenstwa i ustąp pierwszeństwa nie są jeden po drugim tylko na jednym słupie. Koniec na górze a ustąp na dole