Zderzenie kii z dacią do przewozu krwi. Są duże utrudnienia w ruchu (zdjęcia)
15:01 07-06-2024 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w piątek około godziny 14.00 na al. Kraśnickiej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Bohaterów Monte Cassino zderzyły się dwa samochody osobowe: dacia i kia. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz straż pożarna.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący dacią starszy mężczyzna jechał al. Kraśnicką w stronę centrum. Poruszał się pojazdem do przewozu krwi z uruchomionymi sygnałami świetlno-dźwiękowymi. Wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Z kolei kierowca kii nadjeżdżał ul. Bohaterów Monte Cassino od strony ronda z pniakiem.
W wypadku poszkodowana została jedna osoba, którą przetransportowano do szpitala. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują duże utrudnienia w ruchu. Całkowicie zablokowany jest wjazd w ul. Bohaterów Monte Cassino w stronę ul. Armii Krajowej. Z powodu wypadku linia nr 301 tymczasowo kursuje z pominięciem przystanków Poczekajka 04 i Dziewanny 01.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112, nadesłane – Piotr, Tommy)
Szkoda Stingera
wiem bo mam 2.0 255KM
mózgu nie masz
Co to jest 255 koni dla samochodu, który waży 1834 kg? To tak jakby 125 koni miało auto ważące 900 kg.
Starą TT-ką quattro ważącą 1280 kg, a mającą 225 koni objechałbym Ciebie jak chciał z każdej strony.
@ odi profanum: Moc to nie wszystko. Audi 0-100 w 6.4 s, 0-200 w 28.5 s. Stinger 2.0, 0-100 w 6.6 s, 0-200 w 26.1 s. Tak więc objechał byś Stingera, ale chyba zaparkowanego :))))
Superb 2.0 280 robi z palcem stingera 3.3
A m3 robi superba z palcem. To jakieś przedszkole i bedziemy się przekomarzać? Miałem pasatta 280 z małym giftem. Fakt szybkie auto, jak i superb. Ale to jest auto autostradowe, nie na zakręty. Pomimo zawiasu sport i regulacji twardości nie dało się tym szybko w zakrętach pojechać. Są fajniejsze auta, dające dużo więcej fanu zjazdy niż nudne jak flaki z rosołem passat/superb.
Wystarczy hothatch z min. 200 końmi, żeby robić z palcem w nosie takiego Stingera. Np. Focus ST (bo Focusie RS to nawet nie wspominam), Megane RS. Mocztavia RS też by mu dała radę, bo ma 245 koni i waży tylko 1373 kg.
Taki Stinger to może się pościgać co najwyżej ze starą policyjną Vectrą 3.2 211 koni. A i tak nie byłbym pewny, kto by wygrał.
Ale wiadomo – Stinger jest długi, czerwony jak Ferrari i ma taki PRZEKOZACKI wygląd, to wiadomo, że musi być najszybszy, hahahahaha XD
Oczywiście. Wierz dalej folderom reklamowym od producenta z osiągami wziętymi z d*py 🙂
Nie ma takiej opcji, żeby auto ważące 1834 kg i mające 255 koni było szybsze niż auto ważące 1280 kg i mające 225 koni (oczywiście, pod warunkiem, że to drugie nie jest zajechanym szrotem). Decydujący jest zawsze wskaźnik kg/KM (współczynnik masy do mocy). Pokazuje on, ile kg samochodu musi „udźwignąć” 1 koń mechaniczny. Im niższy ten wskaźnik, tym lepiej. W przypadku TT quattro jest to 1/5,6, a w przypadku Stingera z silnikiem 2.0 i 255 końmi – 1/7,19, czyli różnica jest ogromna. Praw fizyki nie oszukasz.
Ja jeżdżąc Stingerem za 150 tys. zł czułbym jednak ustawiczny dyskomfort, że byle frajer w 20-letnim TT quattro kosztującym obecnie 10x mniej niż Stinger jest w stanie totalnie mnie upokorzyć i ośmieszyć na drodze.
Ale jak ktoś lubi być szmacony, to jego sprawa.
Widzisz kolego, to nie tylko stosunek masa/moc ma znaczenie. To raz. Dwa, dane nie z folderów ale uśrednione z rzeczywistych testów. Wiec ten tego No.
STINGER 2.0 255KM czyli bez GPF waży 1642kg a 1834 kg to waży 3.3 V6
ale jeszcze raz ci mówię że silnik poprzecznie z napędem na przód FWD to auto ekonomiczne dla niewiasty
Stinger 2.0 T-Gdi 255 KM – 6.0s
silnik ułożony wzdłużnie – napęd na tył RWD
3.3 – 4.9s AWD
każde auto co ma z przodu napęd to pojazd dla geejów
bez komentarza
kia to taka dla mniej kasiastych…więc nie masz co się chwalić 😉
mam mocniejszą brykę – o dziwo rodzinną a nie sportową – jeśli cię takie chwaliposty podniecają
z czym do ludzi kijankowcu;) ja mam infiniti q50S 405KM i to jedzie:)
Superb/passat 280 jedzie tak samo. Wiem bo się próbował raz ze mną kierwca ta takim właśnie infininti. Nie dał rady uciec. Superb/passat taki w zakresie 100-250 idzie jak s3. Sprawdzone na autobahnie 😉
następny z szrotem FWD dla plebsu i kurą na masce
Doczytaj, a nie ludzi obrażasz.
A co to kogo obchodzi?
jak mogl slyszec sygnal jak z pewnoscia muza grala glosno
szkoda to tego co się krwi nie doczekał…
szkoda to tego dziecka ktore jechalo ta kia strasznie przestraszone było
Żeby się aby krew nie zagrzała… Bo wyjdzie kaszanka!
Wystarczy ze ty masz kisiel pod kopułą
O kaszankę się nie martw
Skąd pewność, że tam jakakolwiek krew jechała (albo, że po jakąkolwiek krew jechał)?
Jeszcze jak to byłby pojazd z RCKiK, albo systemowa karetka, to tą pewność mógłbyś mieć (bo tam mają procedury).
Jak jechał „prywaciarz”, to równie dobrze mogło mu się po prostu nie chcieć stać w popoludniowym, piątkowym korku (nie mówię, że tak było, ale w ostatnim wypadku zawinionym przez karetkę – przy Lubomelskiej – prywaciarz wiózł kobietę z rehabilitacji… dowiózł na cmentarz).
Wzywam Pana Kubę do niezwłocznego usunięcia wpisu, naruszjacego dobra osobiste naszej firmy w przeciwnym razie wstąpimy wobec pana z powództwem cywilnym.
LOL 😂
Starszy mężczyzna to ile lat miał 50,60,70 czy 100?
Straz probowala sie przedostac przez skrzyżowanie i tez kierowcy nue wiedzieli co robic. No bezradność calkowita i paraliż
Ja przejechałem na czerwonym, żeby zrobić miejsce dla karetki a niewiasta pas obok twardo stoi w miejscu i blokuje przejazd, bo rozumisz czerwone i ona nie przejedzie. Jak ja beształ ten ratownik a ta twardo ręce na kierownicy i joga na hamulcu.
I Kuba rozwiązał zagadkę z sygnałami. Coś tam wiesz ale karetki systemowe nie wożą krwi. To po pierwsze. A po drugie procedury to słowo nad wyraz mnie denerwujące. Stworzono po to, ponieważ w dzisiejszym świecie łatwiej nauczyć procedur nawet tych z dyplomami mgr niż logicznego myślenia. Tak więc nawet w pracy nie trzeba myśleć, trzeba wykonać procedurę.
Wożą szpitalne – często je widuję na I Armii pod RCKiK, myślałem że one też są w SRM – a już na pewno też mają zasady dotyczące użycia sygnałów uprzywilejowania.
Szkoda, ze od 14 nikt nie pomysli i wrakow nie zepchnięte, tylko blokuje cale miasto.
Proponuję do transportu krwi zatrudniać profesjonalistów.
Ale po kursach w skandynawii… albo jakimś innym kraju niepostkomunistycznym