05/06/2026
690 680 960

Zderzenie kii z dacią do przewozu krwi. Są duże utrudnienia w ruchu (zdjęcia)

Po wypadku, który miał miejsce na al. Kraśnickiej w Lublinie, skrzyżowanie jest częściowo nieprzejezdne. Na miejscu pracują policjanci. Jedna osoba trafiła do szpitala.

Do wypadku doszło w piątek około godziny 14.00 na al. Kraśnickiej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Bohaterów Monte Cassino zderzyły się dwa samochody osobowe: dacia i kia. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz straż pożarna.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący dacią starszy mężczyzna jechał al. Kraśnicką w stronę centrum. Poruszał się pojazdem do przewozu krwi z uruchomionymi sygnałami świetlno-dźwiękowymi. Wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Z kolei kierowca kii nadjeżdżał ul. Bohaterów Monte Cassino od strony ronda z pniakiem.

W wypadku poszkodowana została jedna osoba, którą przetransportowano do szpitala. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują duże utrudnienia w ruchu. Całkowicie zablokowany jest wjazd w ul. Bohaterów Monte Cassino w stronę ul. Armii Krajowej. Z powodu wypadku linia nr 301 tymczasowo kursuje z pominięciem przystanków Poczekajka 04 i Dziewanny 01.


(fot. lublin112, nadesłane – Piotr, Tommy)

51 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Szkoda Stingera
    wiem bo mam 2.0 255KM

    • RobotnikDrogowy
      Ocena: 0

      mózgu nie masz

    • Odi Profanum Vulgus
      Ocena: 0

      Co to jest 255 koni dla samochodu, który waży 1834 kg? To tak jakby 125 koni miało auto ważące 900 kg.

      Starą TT-ką quattro ważącą 1280 kg, a mającą 225 koni objechałbym Ciebie jak chciał z każdej strony.

      • Ocena: 0

        @ odi profanum: Moc to nie wszystko. Audi 0-100 w 6.4 s, 0-200 w 28.5 s. Stinger 2.0, 0-100 w 6.6 s, 0-200 w 26.1 s. Tak więc objechał byś Stingera, ale chyba zaparkowanego :))))

        • Ocena: 0

          Superb 2.0 280 robi z palcem stingera 3.3

          • Ocena: 0

            A m3 robi superba z palcem. To jakieś przedszkole i bedziemy się przekomarzać? Miałem pasatta 280 z małym giftem. Fakt szybkie auto, jak i superb. Ale to jest auto autostradowe, nie na zakręty. Pomimo zawiasu sport i regulacji twardości nie dało się tym szybko w zakrętach pojechać. Są fajniejsze auta, dające dużo więcej fanu zjazdy niż nudne jak flaki z rosołem passat/superb.

          • Odi Profanum Vulgus
            Ocena: 0

            Wystarczy hothatch z min. 200 końmi, żeby robić z palcem w nosie takiego Stingera. Np. Focus ST (bo Focusie RS to nawet nie wspominam), Megane RS. Mocztavia RS też by mu dała radę, bo ma 245 koni i waży tylko 1373 kg.

            Taki Stinger to może się pościgać co najwyżej ze starą policyjną Vectrą 3.2 211 koni. A i tak nie byłbym pewny, kto by wygrał.

            Ale wiadomo – Stinger jest długi, czerwony jak Ferrari i ma taki PRZEKOZACKI wygląd, to wiadomo, że musi być najszybszy, hahahahaha XD

        • Odi Profanum Vulgus
          Ocena: 0

          Oczywiście. Wierz dalej folderom reklamowym od producenta z osiągami wziętymi z d*py 🙂

          Nie ma takiej opcji, żeby auto ważące 1834 kg i mające 255 koni było szybsze niż auto ważące 1280 kg i mające 225 koni (oczywiście, pod warunkiem, że to drugie nie jest zajechanym szrotem). Decydujący jest zawsze wskaźnik kg/KM (współczynnik masy do mocy). Pokazuje on, ile kg samochodu musi „udźwignąć” 1 koń mechaniczny. Im niższy ten wskaźnik, tym lepiej. W przypadku TT quattro jest to 1/5,6, a w przypadku Stingera z silnikiem 2.0 i 255 końmi – 1/7,19, czyli różnica jest ogromna. Praw fizyki nie oszukasz.

          Ja jeżdżąc Stingerem za 150 tys. zł czułbym jednak ustawiczny dyskomfort, że byle frajer w 20-letnim TT quattro kosztującym obecnie 10x mniej niż Stinger jest w stanie totalnie mnie upokorzyć i ośmieszyć na drodze.

          Ale jak ktoś lubi być szmacony, to jego sprawa.

          • Ocena: 0

            Widzisz kolego, to nie tylko stosunek masa/moc ma znaczenie. To raz. Dwa, dane nie z folderów ale uśrednione z rzeczywistych testów. Wiec ten tego No.

          • STINGER 2.0 255KM czyli bez GPF waży 1642kg a 1834 kg to waży 3.3 V6
            ale jeszcze raz ci mówię że silnik poprzecznie z napędem na przód FWD to auto ekonomiczne dla niewiasty

      • Stinger 2.0 T-Gdi 255 KM – 6.0s
        silnik ułożony wzdłużnie – napęd na tył RWD
        3.3 – 4.9s AWD
        każde auto co ma z przodu napęd to pojazd dla geejów
        bez komentarza

    • kia to taka dla mniej kasiastych…więc nie masz co się chwalić 😉

    • Ocena: 0

      mam mocniejszą brykę – o dziwo rodzinną a nie sportową – jeśli cię takie chwaliposty podniecają

    • Ocena: 0

      z czym do ludzi kijankowcu;) ja mam infiniti q50S 405KM i to jedzie:)

      • Ocena: 0

        Superb/passat 280 jedzie tak samo. Wiem bo się próbował raz ze mną kierwca ta takim właśnie infininti. Nie dał rady uciec. Superb/passat taki w zakresie 100-250 idzie jak s3. Sprawdzone na autobahnie 😉

    • A co to kogo obchodzi?

  2. Ocena: 0

    jak mogl slyszec sygnal jak z pewnoscia muza grala glosno

  3. szkoda to tego co się krwi nie doczekał…

  4. szkoda to tego dziecka ktore jechalo ta kia strasznie przestraszone było

  5. Ocena: 0

    Żeby się aby krew nie zagrzała… Bo wyjdzie kaszanka!

    • Ocena: 0

      Wystarczy ze ty masz kisiel pod kopułą
      O kaszankę się nie martw

    • Skąd pewność, że tam jakakolwiek krew jechała (albo, że po jakąkolwiek krew jechał)?
      Jeszcze jak to byłby pojazd z RCKiK, albo systemowa karetka, to tą pewność mógłbyś mieć (bo tam mają procedury).
      Jak jechał „prywaciarz”, to równie dobrze mogło mu się po prostu nie chcieć stać w popoludniowym, piątkowym korku (nie mówię, że tak było, ale w ostatnim wypadku zawinionym przez karetkę – przy Lubomelskiej – prywaciarz wiózł kobietę z rehabilitacji… dowiózł na cmentarz).

      • Ocena: 0

        Wzywam Pana Kubę do niezwłocznego usunięcia wpisu, naruszjacego dobra osobiste naszej firmy w przeciwnym razie wstąpimy wobec pana z powództwem cywilnym.

  6. Starszy mężczyzna to ile lat miał 50,60,70 czy 100?

  7. Straz probowala sie przedostac przez skrzyżowanie i tez kierowcy nue wiedzieli co robic. No bezradność calkowita i paraliż

    • Wyłączone myślenie
      Ocena: 0

      Ja przejechałem na czerwonym, żeby zrobić miejsce dla karetki a niewiasta pas obok twardo stoi w miejscu i blokuje przejazd, bo rozumisz czerwone i ona nie przejedzie. Jak ja beształ ten ratownik a ta twardo ręce na kierownicy i joga na hamulcu.

  8. Z wyższym wykształceniem
    Ocena: 0

    I Kuba rozwiązał zagadkę z sygnałami. Coś tam wiesz ale karetki systemowe nie wożą krwi. To po pierwsze. A po drugie procedury to słowo nad wyraz mnie denerwujące. Stworzono po to, ponieważ w dzisiejszym świecie łatwiej nauczyć procedur nawet tych z dyplomami mgr niż logicznego myślenia. Tak więc nawet w pracy nie trzeba myśleć, trzeba wykonać procedurę.

    • Wożą szpitalne – często je widuję na I Armii pod RCKiK, myślałem że one też są w SRM – a już na pewno też mają zasady dotyczące użycia sygnałów uprzywilejowania.

  9. (Nie)zdziwiona sytuacją
    Ocena: 0

    Szkoda, ze od 14 nikt nie pomysli i wrakow nie zepchnięte, tylko blokuje cale miasto.

  10. Ocena: 0

    Proponuję do transportu krwi zatrudniać profesjonalistów.

    • Ocena: 0

      Ale po kursach w skandynawii… albo jakimś innym kraju niepostkomunistycznym