05/06/2026
690 680 960

Zderzenie hondy z alfa romeo w Poniatowej. Jeden z kierowców ledwo co stał na nogach

Dzisiaj rano w Poniatowej zderzyły się dwa samochody osobowe. Kierowca jednego z pojazdów był kompletnie pijany, usiłował uciekać.

Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 7 na ul. Nałęczowskiej w Poniatowej. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: honda i alfa romeo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wyjaśniała nam asp. Bożena Lasota z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim, jeden z uczestników zdarzenia, mieszkaniec gminy Poniatowa, który kierował hondą, miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Drugi z uczestników, kierujący alfa romeo mężczyzna był trzeźwy. Z obrażeniami nogi został przetransportowany do szpitala.

Z relacji naszego czytelnika wynika, że kierowca hondy po zdarzeniu usiłował pieszo oddalić się z miejsca wypadku. Został jednak szybko ujęty przez świadków. Na miejscu cały czas trwają policyjne czynności. Funkcjonariusze ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny zdarzenia.

received_1676527849075294

2018-01-26_10.44.56

2018-01-26_11.18.29

2018-01-26_11.19.18

62

2018-01-26 10:43:04
(fot. nadesłane Bartek, Piotr, OSP Poniatowa Miasto)

35 komentarzy

  1. Kiedy takie wiejskie kmioty (miejskie też) zaczną być skutecznie karane?

    • Już są. Zdaniem Wysokiego Sądu trzeci, czwarty, piąty…osiemdziesiąty ósmy zakaz prowadzenia pojazdów to wystarczająca kara. A zapłacić grzywny nie ma z czego, bo bezrobotny i biedny. I to nawet przez tą biedę pije.

      To, że pijaństwo zawsze było, nadal jest i jeszcze długo będzie to jest oczywiste.

      Tylko, że jeszcze 10 czy 20 lat temu chłop by wozem zaprzęgowym czy rowerem jechał. Teraz samochód jest dostępny dla każdego, stąd takie zdarzenia. Choć niektórym z Was wydaje się, że jechanie samochodem – to zaszczyt, coś wyjątkowego, tylko dla wybranych.

      Swoją drogą, to jesteście niekonsekwentni. Dlaczego:
      -gadać przez telefon podczas jazdy można
      -przekraczać prędkość również można
      -parkować na chodnikach również można
      -nie zatrzymywać się na STOPie również można
      -czy walić samochodem w pieszych na jezdni (czy to na PdP, czy poza) można

      Jedyna rzecz jaka oburza to tylko pijak za kółkiem. Nietrzeźwi powodują tylko kilka procent wypadków – całą resztę trzeźwi. – argument na Waszym poziomie.

  2. Ocena: 0

    czyja honda??? alfa widać było ze spawana ze dwóch była,i szpachli w huk miała …….typowe dziadowskie auta

  3. Lip 45644? Czy mi źle odczytałem że zdjęcia?

  4. i oto tym sposobem zaistnialo to miasteczko na 112

    • Ocena: 0

      Widzisz lubelak .U was w Wielkim Mieście takie zdarzenia to codzienność, Kilka wypadków , kolizji po pijaku. U nas w miasteczku to sensacja.4 godziny zamknięte dla ruchu ,, centrum ” miasteczka.

  5. Ocena: 0

    fajna 3 fotka widać ducha:) prawy srodkowy bok nad gościem hahhahaha

  6. Ocena: 0

    Nieźle go po kieszeni to wszystko szarpnie…!!..Oby jak najwięcej to pijackie bydle..!!

    • nigdzie nie jest napisane ze to wina tego ktory jechal z promilami a jak to wina tego z alfy?przeciez to jest calkiem mozliwe .to ze typ z alfy byl trzezwy nie wyklucza tego ze to on moze byc sprawca wypadku.

      • Zawsze jest ten winny co jest na bani,15tysiaków premii minimum i zakaz prowadzenia min,1.5 roku

        • Ocena: 0

          Zawsze jest winny ale tylko prowadzenia pod wpływem. spowodowania kolizji to wcale winnym być nie musi

  7. Ocena: 0

    Honda – szybsza niż wygląda ?

  8. Ocena: 0

    Tak ze zdjecia majeranek duzo widzisz ze alfa miala szpachle a tu cie zaskocze ze nie miala zreszta kazdy jezdzi na co kogo stac kogo to interesuje wazne zeby czlowiek wyszedl calo z tego

  9. Jaki ma znaczenie to, że ledwo stał na nogach? Przecież siedział za kierownicą a nie stał. Prawda Franiu? Żaden pieszy nie ucierpiał a tu wielkie halo.

  10. Może to go coś nauczy i więcej nie siądzie po kielichu.

    Teraz moja historia 🙂
    Kiedyś mi często zdarzało zdarzało się jeździć na kacu,często po weekendach.Kiedy już jechałem to uważałem jak mogłem aby nic się nikomu nie stało,jechałem spokojnie bez szaleństw.Pewnego dnia rankiem gdy jechałem do pracy była prowadzona kontrola na wlocie do Lublina.Jechało 3 auta,jedno za drugim.Ja jechałem w środku.Policjant zaczął wskazywać lizakiem na auto które ma zjechać na pobocze i kiedy już zacząłem żegnać się z pj to policjant wskazał na auto za mną.Odetchnąłem z ulgą i od tamtej pory już nigdy nie wsiadłem za kółko na kacu czy też po łyku piwa,a było to 8 lat temu.
    Pozdrawiam.