Zderzenie Forda z Kią w Motyczu. Jedna osoba w szpitalu
16:17 24-03-2026 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
Do wypadku doszło we wtorek, 24 marca, w miejscowości Motycz w gminie Konopnica. Około godziny 13:30, na lokalnej drodze prowadzącej do Miłocina, zderzyły się dwa samochody osobowe: Ford i Kia. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Jak tam przekazano, jedna osoba została poszkodowana i przetransportowano ją do szpitala. Wstępną przyczyną zdarzenia ma być zignorowanie znaku stop.
Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności wypadku. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest jeden pas jezdni. Strażacy wahadłowo przepuszczają nadjeżdżające pojazdy.
Galeria zdjęć
To taka,, gmina inspirowana tradycją,, ważniejszy od bezpieczeństwa krzyż i płot w pasie drogowym, zero widoczności.
Kierowca Forda wymusił pierwszeństwo?
To STANDARD w Motyczu ! To skrzyżowanie jest ” FELERNE -Nieszczęśliwe” Raz w tygodniu jest tam BUM !!
Nie przesadzaj, góra raz w roku. Lustro nie robi roboty, nie pozwala prawidłowo oszacować odległości i prędkości nadjeżdżającego od strony Miłocina samochodu. Niech w końcu Kaźmirz przesunie ogrodzenie na odległość wymaganą od drogi powiatowej i będzie widoczność.
Zdarzają się różne sytuacje ale jednak po coś ten stop tam jest, a dalej co raz wypadek.
W którym miejscu jest ten znak?
Gówno prawda ostatni było że dwa lata temu białe audi
A ten co nadjeżdża od Miłocina nie może zwolnić do 70 ciu i czekać z nogą w pogotowiu na hamulec,ale po co jak jest pierwszeństwo to się wali na oślep,nawet w Transporter opancerzony, wypadków będzie jeszcze więcej bo 90 procent jedzie bo ma pierwszeństwo i się nie rozgląda,tylko głupi hamuje,gdy widzi np pieszego który wszedł na czerwonym świetle,ja należę do tych dziesięciu procent co uważają na wszystko bez względu na pierwszenstwo
Wzasadniczo to tam jest chyba nawet 50 i zabudowany, ale przez kapliczkę i płot po prostu nic nie widać. Ani czy ktoś stoi na tym stopie, ani ten stojący nie ogarnie nadjeżdżającego, tym bardziej że często tam skręcają w lewo i muszą patrzeć jeszcze w dwie inne strony.