05/06/2026
690 680 960

Zderzenie aut w centrum Lublina. Wyjeżdżał z bramy, nie zauważył nadjeżdżającej toyoty AKTUALIZACJA

Kierowca mercedesa wyjeżdżał z bramy jednej z kamienic. Wiadomo już, że nikt nie wymagał interwencji medycznej. Występują utrudnienia w ruchu.

Do zdarzenia doszło w środę, 12 listopada, na ul. Narutowicza w Lublinie. Wieczorem, w rejonie skrzyżowania z ul. Środkową, zderzyły się dwa samochody osobowe: mercedes i toyota.

Jak nam przekazano, kierowca mercedesa wyjeżdżał z bramy jednej z kamienic. z kolei toyota poruszała się w kierunku ul. Lipowej.

Wiadomo już, że nikt nie wymagał interwencji medycznej. Teraz uczestnicy kolizji oczekują na przyjazd funkcjonariuszy drogówki. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest pas jezdni w stronę ul. Lipowej.

AKTUALIZACJA 23:22

Otrzymaliśmy nagranie prezentujące moment zderzenia pojazdów. Jak się okazuje, jadący przed toyotą kierowca widząc, że mercedes chce wyjechać, zatrzymał się. Wówczas kierujący toyotą postanowił go ominąć. Kto jest winien kolizji ustalą policjanci.

29 komentarzy

  1. Ocena: 9

    Biała Toyota BOLTa jechała pod prąd podwójną ciągłą i wymijała auto które przepuszczało wyjeżdżające z bramy auto ,Winę ponosi kierowca Toyoty.

  2. śliwka w barszczu
    Ocena: 6

    jechalem tamtedy idiota powinien dostac mandat blokuje polowe drogi a nikomu sie nic nie stalo gdzie przepisy a policjanty przyjada i nic

  3. Kierowca włączający się do ruchu ma ustąpić pierwszeństwa każdemu pojazdowi będącemu w ruchu. Kierowca toyoty omijał chyba na skrzyżowaniu – najwyżej dostanie mandat za przejechanie podwójnej ciągłej. Ale sprawcą kolizji jest ten z mercedesa, choć jakby ten który chciał go wypuścić z bramy nie zatrzymywał się to zapewne nic by się nie wydarzyło. Sprawcami kolizji są czyjaś uprzejmość/nadgorliwość i czyjaś nieuwaga. Z punktu widzenia czysto fizycznego w takim przypadku ta uprzejmość była raczej bez sensu, bo czas potrzebny do zatrzymania pojazdu w celu umożliwienia komuś wyjazdu jest mniej więcej równy czasowi przejazdu dwóch samochodów z normalną prędkością (czyli kilka sekund) przed maską pojazdu oczekującego na wyjazd. No chyba, że to godziny szczytu i jest korek na ulicy.

  4. Ocena: 3

    Tak naprawdę to winę ponosi kierowca białej Toyoty, jego niedoświadczenie i brak kultury na drodze. któremu białą Toyotą się spieszyło i jechał pod prąd łamiąc przepisy uważając że przerywana linia na jezdni która jest namalowana dla skrętu w lewo w ul.Środkową pozwala mu jechać pod prąd i zajeżdżać podwójną linię ciągłą.

  5. Uprzejmość można stosować na swojej prywatnej drodze. Obowiązują przepisy. Chcąc być uprzejmym, pamiętajmy o innych, którzy mogą źle odczytać nasze zachowanie. Zbytnie uprzejmość prowadzi do nieszczęścia. Myślimy to nie boli.

  6. Ocena: 1

    Czy rejestratory jazdy umieszczone w samochodach są legalne ?,czy jest tam jakaś informacja, że ktoś sobie ludzi na ulicy nagrywa ?. Jak widać sporo masz za uszami że cie to zabolało.Kamery są wszędzie i zawsze ktoś widzi,więc żyj uczciwie nie krzywdź innych a będziesz spał spokojnie.

  7. uprzejmości ,
    jak kulturalni debile wpuszczają auta z podporządowanej !
    co dzień to widzę

  8. Ocena: 0

    Winę ponosi ten który włącza się do ruchu, w tym przypadku merc. Bolt dostanie jedynie mandat za omijanie pojazdu poprzedzającego który zatrzymał się by ułatwić włączenie się pojazdu (mercowi) do ruchu.

    • Taka prawda tlko prawda i g.... prawda
      Ocena: 0

      Biała Toyota jechała pod prąd a Mercedes nadjeżdżał z prawej strony a pojazd nadjeżdżający z prawej strony ma pierwszeństwo, zgodnie z zasadą prawej ręki !.

  9. Ocena: -1

    Złomowiska są pełne tych co mieli pierwszeństwo… I nikt nie pisze o kontakcie wzrokowym z kierowcą i głupich przepisach? To o pierwszeństeie pieszych na pdp są głupie a tu nie są głupie? Przecież ten co z bramy wyjeżdżał nie stanie w miejscu. Może mu słupek zasłonił i ten co miał pierwszeństwo powinien to przewidzieć a teraz na kwitach od mechanika może sobie napisać „miałem pierwszeństwo”….

  10. uprzejmości ?

Dodaj komentarz