Zatrzymał się na środku ekspresówki i wyszedł na jezdnię. 92-latek zginął po zderzeniu z dostawczym iveco (zdjęcia)
11:48 26-06-2025 | Autor: redakcja
fot. policja
11:48 26-06-2025 | Autor: redakcja
Ta droga wyglądana prostą. Jak mógł zobaczyć przeszkodę”w ostatniej chwili?
Wystarczy ze przed dostawczym pojazdem jechał inny pojazd który dostrzegł stojący pojazd i go ominą w ostatniej chwili ale kierowca dostawczego nie miał już żadnych szans
Oderwał wzrok od telefonu, w który wcześniej się zapatrzył.
A tam. Od razu telefon. Może zajmował się papierami, pisał maila, nagrywał film na naszą klasę. Różne rzeczy ludzie robią podczas kierowania pojazdu.
Może ktoś jechał przed nim i w ostatniej chwili zjechał na drugi pas, a dostawczak nie zdążył?
Słyszałeś o czymś takim jak obowiązek zachowania bezpiecznego odstępu od poprzedzającego pojazdu?
„Art. 19. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.”
no właśnie: „nie zdążył”.
Ale dostawczak „nie zdążył” dlatego, ze miał pecha, nie dlatego „nie zdążył” że dziadek zatrzymał się na ekspresówce, nie dlatego, że [milion innych powodów] lecz dlatego, że kierujący dostawczakiem nie zastosował się do Art. 19.2.
Odpowiedź jest banalnie prosta. Kierujący miał ciekawsze rzeczy do roboty niż obserwowanie drogi.
Ewentualnie po 15 godzinach za kółkiem już jechał jak lunatyk.
Swoim głupim komentarzem nic nie wnosisz. Z drugiej strony 92 lata i jazda samochodem to trochę nie idzie w parze. Mógł mieć jakąś niestwierdzoną chorobę albo ułomności, bo jak wytłumaczyć fakt, że zatrzymał się na środku ekspresówki i wyszedł na jezdnię. Może wydawało mu się, że stoi na parkingu przed marketem Dino. A młody kierowca dostawczaka, będzie teraz żył w traumie do końca życia i dodatkowo włóczył się po sądach.
Dziadek chciał jakoś odejść w końcu z tego ziemskiego padołu więc odszedł, dobrze że nikt inny nie zginął
Kierowca oczywiście ślepy? Prawo jazdy do zabrania. Co na to dzielna policja, czy ukarała już pieszego po zlej stronie drogi?
Tak się kończy agresja drogowa, gdy mandaty za jazdę rowerem po 2 piwach są wyższe, niż za „zrobienie komuś postoju” na autostradzie.