08/09/2026
690 680 960

Zarzut dla myśliwego za śmiertelne postrzelenie psa. Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień

69-letni myśliwy z powiatu tomaszowskiego usłyszał zarzut zabicia zwierzęcia. Jak ustalili policjanci, mężczyzna w trakcie polowania postrzelił psa. Podejrzany podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Do zdarzenia doszło 26 listopada w miejscowości Tarnawatka-Tartak w powiecie tomaszowskim. Zgłaszający przekazał, że wybrał się tego dnia z psem na spacer w rejonie pobliskich pól. W pewnym momencie usłyszał huk wystrzału i skowyt psa. Zwierzę znajdowało się kilkadziesiąt metrów od właściciela. Jak się okazało, pies został postrzelony, a osoba strzelająca odjechała w nieznanym kierunku.

Mężczyzna próbował ratować czworonoga. Niezwłocznie udał się ze zwierzęciem do weterynarza w Tomaszowie Lubelskim. Niestety rana była na tyle poważna, że psa nie udało się uratować. Został uśpiony przez weterynarza.

– Sprawą zajęli się tomaszowscy policjanci. Wykonane w tej sprawie czynności wykazały, że do psa strzelano z broni myśliwskiej. Jeszcze tego samego dnia ustalono mężczyznę, który strzelał do czworonoga. Okazał się nim 69-letni myśliwy z gminy Tarnawatka. Policjanci zabezpieczyli od mężczyzny broń typu sztucer, która zostanie poddana szczegółowym badaniom laboratoryjnym – informuje sierżant sztabowy Małgorzata Pawłowska z tomaszowskiej Policji.

Mężczyzna usłyszał już zarzut zabicia zwierzęcia. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

(fot. nadesłane)


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

44 komentarze

  1. Norma. Kłusole że zezwoleniami zabili mi już dwa psy…

  2. Dobrze, że miły piesio nie zdążył żadnego zajączka sponiewierać. Za puszczanie psa w dzikim terenie powinni surowo karać,choć inne słowa mi sie cisną na usta.

  3. Bezczelny kmiot bez honoru, nawet nie ma odwagi się przyznać do zastrzelenia psa. Odwaga u niego wzrasta tylko jak ma broń i przewagę wtedy to maczo, że ho ho. Zwykły podgatunek ludzki.

    • bezczelnym kmiotem jest również ten co puszcza psa bez nadzoru w dzikim terenie, A potem kłamie że myśliwy wystrzelił a piesek 10 m od niego był, nie wiem jak było w tym przypadku, ale zawsze tak bywa

      • Ocena: 0

        skoro piszesz, że „zawsze tak bywa” to dlaczego piszesz, że „nie wiem jak było w tym przypadku”?

  4. Ocena: 0

    Mario! A nie uważasz, że ten pseudo myśliwy, zamiast strzelać od razu do psa, to powinien zwrócić uwagę właścicielowi psa i pouczyć go?

  5. Ocena: 0

    Spis myśliwych powinien być udostępniony publicznie, a resztą już się znajdzie ktoś chętny do załatwienia sprawy.

  6. A teraz wszyscy mięsożercy znad klawiatur dawać hejt na wsystkich myśliwych:)

    • a teraz wszystkie ćwierćmózgi znad klawiatur dawać hejt na pozostałych internautów 🙂
      zaszufladkował, by nie szufladkować, geniusz…

    • No, może nie na wszystkich. Wystarczy, że na takich pałających żądzą strzelania do wszystkiego, co się rusza.

    • Ocena: 0

      większość ludzi je mięso pozyskane z ubojni wyprodukowane przez hodowcę, nie słyszałem, żeby w marketach było mięso pochodzące ze strzelonego dziko żyjącego zwierzęcia

      • Wyręcz czasem mamę i pójdź sam po zakupy, rozejrzyj się po markecie na pewno znajdziesz dziczyznę.

        • Gdzie????

        • Ocena: 0

          najbliższy dla mnie skup dziczyzny jest w Puławach – czasem wożę tam sarninę jak mi się w zamrażarce już nie mieści – a w marketach do których ja chodzę nie ma mięsa, które pochodzi z dziko żyjących zwierząt, powiedz w którym sklepie można kupić dziczyznę – znajomi skorzystają.

      • A w czym są gorsze zwierzęta hodowlane od dziko żyjących?

        • Ocena: 0

          dla mnie w niczym, jednakże zdecydowanie jest bardzo duża różnica między mięsem z hodowli a mięsem dzikim tudzież chowanym na wolnym wybiegu przez siebie samego – tutaj mam doświadczenie dla świń i drobiu

    • Ocena: 0

      A to wędliny w sklepach są robione ze zwierząt upolowanych przez myśliwych???

      O, kurła. Nie wiedziałem!

  7. no odmówił składania wyjaśnień, bo jakkolwiek głupiego wytłumaczenia by nie wymyślił, to będzie działał na swoją niekorzyść. z zastrzelenia psa w towarzystwie ludzi precyzyjnym strzałem z kilkuset metrów nijak się nie wyłga.

  8. Ocena: 0

    podajcie nazwisko UBola

  9. Ocena: 0

    chodzę około 3 tys. km rocznie z psem po lasach łąkach i polach zawsze pies jest luzem (poza terenem zabudowanym), zawsze będę chodził z psem luzem bo taka jest natura psa a obowiązek właściciela, żeby pies wracał na zawołanie (mój ma na dodatek elektryczna obroże i używam jej bardzo rzadko jak nie chce pies do mnie wrócić)
    myśliwy, który strzela do psa, żeby zabić (co innego jak idzie pies na myśliwego i ratuje się przed utrata zdrowia) powinien wisieć za jaja w lesie.

    • Szacun, gwarantuje Ci, że żaden myśliwy nigdy twojego psa nie zastrzeli.

      • Mario, sam jedyny tu jesteś. Odpuść albo idź do psychiatry po nowe leki

      • Z tym „żaden” nie byłbym taki pewny.

      • Ocena: 0

        bardzo rzadko wracam do komentarzy, gdzie coś skomentowałem – tutaj zrobiłem wyjątek dla Ciebie – kolegów myśliwych, z którymi strzelam nie obawiam się, ale znam wielu idiotów „myśliwych” (raz w roku na strzelnicy żeby papier zrobić) oni nie wiedzą nic o sztuce celnego strzelania nie wspomnę już o bezpieczeństwie…

  10. …odmówił składania wyjaśnień…Najważniejszy jest człowiek!!!Myśliwy zastrzelił psa. O czym tu mówić?