05/06/2026
690 680 960

Zarzut dla myśliwego za śmiertelne postrzelenie psa. Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień

69-letni myśliwy z powiatu tomaszowskiego usłyszał zarzut zabicia zwierzęcia. Jak ustalili policjanci, mężczyzna w trakcie polowania postrzelił psa. Podejrzany podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Do zdarzenia doszło 26 listopada w miejscowości Tarnawatka-Tartak w powiecie tomaszowskim. Zgłaszający przekazał, że wybrał się tego dnia z psem na spacer w rejonie pobliskich pól. W pewnym momencie usłyszał huk wystrzału i skowyt psa. Zwierzę znajdowało się kilkadziesiąt metrów od właściciela. Jak się okazało, pies został postrzelony, a osoba strzelająca odjechała w nieznanym kierunku.

Mężczyzna próbował ratować czworonoga. Niezwłocznie udał się ze zwierzęciem do weterynarza w Tomaszowie Lubelskim. Niestety rana była na tyle poważna, że psa nie udało się uratować. Został uśpiony przez weterynarza.

– Sprawą zajęli się tomaszowscy policjanci. Wykonane w tej sprawie czynności wykazały, że do psa strzelano z broni myśliwskiej. Jeszcze tego samego dnia ustalono mężczyznę, który strzelał do czworonoga. Okazał się nim 69-letni myśliwy z gminy Tarnawatka. Policjanci zabezpieczyli od mężczyzny broń typu sztucer, która zostanie poddana szczegółowym badaniom laboratoryjnym – informuje sierżant sztabowy Małgorzata Pawłowska z tomaszowskiej Policji.

Mężczyzna usłyszał już zarzut zabicia zwierzęcia. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

(fot. nadesłane)

44 komentarze

  1. Norma. Kłusole że zezwoleniami zabili mi już dwa psy…

  2. Dobrze, że miły piesio nie zdążył żadnego zajączka sponiewierać. Za puszczanie psa w dzikim terenie powinni surowo karać,choć inne słowa mi sie cisną na usta.

  3. Bezczelny kmiot bez honoru, nawet nie ma odwagi się przyznać do zastrzelenia psa. Odwaga u niego wzrasta tylko jak ma broń i przewagę wtedy to maczo, że ho ho. Zwykły podgatunek ludzki.

    • bezczelnym kmiotem jest również ten co puszcza psa bez nadzoru w dzikim terenie, A potem kłamie że myśliwy wystrzelił a piesek 10 m od niego był, nie wiem jak było w tym przypadku, ale zawsze tak bywa

      • Ocena: 0

        skoro piszesz, że „zawsze tak bywa” to dlaczego piszesz, że „nie wiem jak było w tym przypadku”?

  4. Ocena: 0

    Mario! A nie uważasz, że ten pseudo myśliwy, zamiast strzelać od razu do psa, to powinien zwrócić uwagę właścicielowi psa i pouczyć go?

  5. Ocena: 0

    Spis myśliwych powinien być udostępniony publicznie, a resztą już się znajdzie ktoś chętny do załatwienia sprawy.

  6. A teraz wszyscy mięsożercy znad klawiatur dawać hejt na wsystkich myśliwych:)

    • a teraz wszystkie ćwierćmózgi znad klawiatur dawać hejt na pozostałych internautów 🙂
      zaszufladkował, by nie szufladkować, geniusz…

    • No, może nie na wszystkich. Wystarczy, że na takich pałających żądzą strzelania do wszystkiego, co się rusza.

    • Ocena: 0

      większość ludzi je mięso pozyskane z ubojni wyprodukowane przez hodowcę, nie słyszałem, żeby w marketach było mięso pochodzące ze strzelonego dziko żyjącego zwierzęcia

      • Wyręcz czasem mamę i pójdź sam po zakupy, rozejrzyj się po markecie na pewno znajdziesz dziczyznę.

        • Gdzie????

        • Ocena: 0

          najbliższy dla mnie skup dziczyzny jest w Puławach – czasem wożę tam sarninę jak mi się w zamrażarce już nie mieści – a w marketach do których ja chodzę nie ma mięsa, które pochodzi z dziko żyjących zwierząt, powiedz w którym sklepie można kupić dziczyznę – znajomi skorzystają.

      • A w czym są gorsze zwierzęta hodowlane od dziko żyjących?

        • Ocena: 0

          dla mnie w niczym, jednakże zdecydowanie jest bardzo duża różnica między mięsem z hodowli a mięsem dzikim tudzież chowanym na wolnym wybiegu przez siebie samego – tutaj mam doświadczenie dla świń i drobiu

    • Ocena: 0

      A to wędliny w sklepach są robione ze zwierząt upolowanych przez myśliwych???

      O, kurła. Nie wiedziałem!

  7. no odmówił składania wyjaśnień, bo jakkolwiek głupiego wytłumaczenia by nie wymyślił, to będzie działał na swoją niekorzyść. z zastrzelenia psa w towarzystwie ludzi precyzyjnym strzałem z kilkuset metrów nijak się nie wyłga.

  8. Ocena: 0

    podajcie nazwisko UBola

  9. Ocena: 0

    chodzę około 3 tys. km rocznie z psem po lasach łąkach i polach zawsze pies jest luzem (poza terenem zabudowanym), zawsze będę chodził z psem luzem bo taka jest natura psa a obowiązek właściciela, żeby pies wracał na zawołanie (mój ma na dodatek elektryczna obroże i używam jej bardzo rzadko jak nie chce pies do mnie wrócić)
    myśliwy, który strzela do psa, żeby zabić (co innego jak idzie pies na myśliwego i ratuje się przed utrata zdrowia) powinien wisieć za jaja w lesie.

    • Szacun, gwarantuje Ci, że żaden myśliwy nigdy twojego psa nie zastrzeli.

      • Mario, sam jedyny tu jesteś. Odpuść albo idź do psychiatry po nowe leki

      • Z tym „żaden” nie byłbym taki pewny.

      • Ocena: 0

        bardzo rzadko wracam do komentarzy, gdzie coś skomentowałem – tutaj zrobiłem wyjątek dla Ciebie – kolegów myśliwych, z którymi strzelam nie obawiam się, ale znam wielu idiotów „myśliwych” (raz w roku na strzelnicy żeby papier zrobić) oni nie wiedzą nic o sztuce celnego strzelania nie wspomnę już o bezpieczeństwie…

  10. …odmówił składania wyjaśnień…Najważniejszy jest człowiek!!!Myśliwy zastrzelił psa. O czym tu mówić?