07/06/2026
690 680 960

Zaniosła noworodka nad rzekę i wrzuciła do wody. Pomimo płaczu córeczki, bez wahania skazała ją na śmierć

Dwanaście lat w więzieniu ma spędzić 23-latka, która w ubiegłym roku wrzuciła swoją córeczkę do rzeki. Dziecko nie miało żadnych szans na przeżycie.

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Lublinie zapadł wyrok w sprawie bulwersującego czynu, jakiego w Krzesimowie koło Świdnika dokonała 23-letnia Aneta P.

W połowie października 2017 roku w przepływającej przez tą miejscowość rzece, przypadkowa osoba natrafiła na zwłoki noworodka. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczynka urodziła się zdrowa. Żyła również w momencie, kiedy wrzucano ją do rzeki. Zmarła zaś w wyniku utonięcia. Policjanci rozpoczęli zakrojone na szeroką skalę poszukiwania matki dziecka. Wiele godzin żmudnej pracy policjantów przyniosło efekt. Wykonali szereg czynności, przesłuchali dziesiątki osób, aż zwrócili uwagę, na nietypowe zdarzenie.

Mianowicie tego samego dnia, w którym znaleziono zwłoki noworodka, do komendy przyszła młoda kobieta, która zgłosiła, że jest pomawiana, iż była w ciąży. Jak się okazało, to właśnie 23-latka okazała się matką dziewczynki. Jak ustalili śledczy, kobieta zorientowała się, że jest w ciąży w marcu 2017 roku. Ukrywała ten fakt zarówno przed rodzicami, jak też przed 43-letnim mężczyzną, z którym się związała. Cały czas chodziła do ginekologa po tabletki antykoncepcyjne.

W nocy z 14 na 15 października kobieta zaczęła rodzić. Następnie owinęła noworodka w swoją koszulę i udała się nad pobliską rzekę, po czym wrzuciła swoją córeczkę do wody. Po wszystkim wróciła do domu i zaczęła sprzątać ślady po porodzie. Domownicy nie zorientowali się, do czego doszło. W trakcie przesłuchania Aneta P. potwierdziła, że wrzuciła swoje dziecko do rzeki, jednak nie przyznała się jednak do jego zabójstwa. Tłumaczyła, że pomysł ten pojawił się tuż po porodzie, była to pierwsza rzecz, jaka przyszła jej do głowy.

Śledczy udowodnili również kobiecie, że planowała pozbyć się dziecka już kilka miesięcy wcześniej. Biegli odnaleźli, że kobieta w internecie szukała sposobów na poronienie, przeglądała tematy dotyczące aborcji, jak też jakie leki zażywać, aby dziecko urodziło się martwe.

Przed sądem 23-latka potwierdziła złożone przez siebie wcześniej zeznania. Prokuratura w akcie oskarżenia wnioskowała o wymierzenie Anecie P. 25 lat pozbawienia wolności. Sąd uznał, że kobieta miała pełną świadomość, iż jej córeczka żyje, gdyż płakała kiedy szła z nią nad rzekę. Dlatego uznał ją za winną dokonania zarzucanego jej czynu i skazał na karę 12 lat pozbawienia wolności.

– W świetle dowodów okoliczności popełnionego czynu nie budzą wątpliwości. Brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, aby oskarżona znajdowała się w jakimkolwiek stanie, który wpływałby na jej postępowanie. Pomimo pełnej świadomości, że dziecko żyje i płacze, pokonała nocą znaczny odcinek drogi, w tym przedzierając się przez zarośla, po czym wrzuciła je do wody. Sposób działania oskarżonej był drastyczny, a dziecko nie miało żadnych szans na przeżycie – uzasadniała wyrok sędzia Barbara Markowska.

(fot. TVP Lublin)

36 komentarzy

  1. 12 lat to dużo ale bardzo szkoda mi tego biednego dziecka , jak myślę jak bardzo cierpiało a mogło przecież żyć to te 12 lat wydaje mi się nawet niską karą.

    • a ile za kłamstwo ze ktoś ja pomawia ze była w ciazy … przecież to chcore .. powinna dostac czape i na krzesło

  2. nie usprawiedliwiam tego, w tym momencie, morderstwa
    można było tego uniknąć dokonując w odpowiednim czasie aborcji
    widzicie jakąś różnicę?

  3. Łeb jej urwać

    • to „do boju” – bidule są pełne niechcianych dzieci, możesz brać i wychowywać!

      a tak poza tym powinien być dostep do legalnej aborcji jak to normalnie jest w cywilizowanym świecie, tam stawia sie dobro człowieka ponad możliwością łapania go potem na nie przestrzeganiu chorego prawa które działa tak aby dowalić i zniszczyć i tu widać chory system totalitarny w jakim dalej jesteśmy!

  4. No właśnie – dokonując aborcji. I co by to zmieniło? Jedynie to, że nie trzeba by było wycierać podłogi po porodzie i po nocy chodzić nad rzekę, tylko do kliniki. Widzisz różnice? Otóż nie ma żadnej.

    • A myślałeś nad tym jak Ty byś był wyskrobany i nie miał byś rąk do pisania itd? Wtedy był byś szczęśliwy ?

  5. Powinna dostać dożywocie….. albo kara śmierci ….śmierć za śmierć….w przyszłości zrobi to samo….oby ją w więzieniu odpowiednio traktowali za to co zrobiła…. powinni ją zwiazać i tak samo wrzucić do rzeki……

    • oj hipokryzja az bije z tej wypowiedzi… nie widzisz różnicy ? typowy przykład myślenia z dawno już minionej epoki!

  6. Zaje… suke i tyle szkoda tylko darmo trzymać w więzieniu i utrzymywać z pieniędzy podatników

  7. Czemu nie 25 lat ????

  8. To było celowe zabójstwo. Zaplanowane. Matka patrzyła jak jej dziecko ginie. 25 lat to minimum !!! Ale to nasze demokratyczne i sprawiedliwe sądy. Strach pomyśleć jaki byłby wyrok, gdyby to zrobiła córka jakiegoś sędziego. Pewnie zawiasy…

  9. Oby żywą nie opuściła więzienia!

  10. Dożywocie albo 25 lat powinna dostać. Ze świadonoscią rzuciła swoją córeczkę do rzeki. Dziecko nie było niczemu winne. Rów ie dobrze mogła oddać dziecko do adopcji jak nie chciała jego wychowywać. Niestety żyjemy w takim kraju gdzie sprawiedliwość nie ma racji.