04/06/2026
690 680 960

Zanim dokarmisz gołębie w rejonie lubelskiego dworca, zastanów się dwa razy. To może kosztować kilkaset złotych

Dokarmianie gołębi w rejonie lubelskiego dworca PKP może wiązać się z kosztami. Przekonał się o tym jeden z mężczyzn, który regularnie dokarmiał ptaki w tym miejscu. Zapadł wyrok sądowy w tej sprawie, ponieważ mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu nałożonego przez strażników miejskich.

Dokarmianie gołębi w rejonie lubelskiego dworca PKP może wiązać się z konsekwencjami finansowymi. Przekonał się o tym jeden z mężczyzn, który regularnie dokarmiał ptaki w tym miejscu. Mężczyźnie strażnicy miejscy zaoferowali mandat w wysokości 500 zł, jednak odmówił jego przyjęcia, co skutkowało skierowaniem sprawy do sądu. Właśnie zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd ostatecznie ukarał go grzywną w wysokości 300 zł.

W tej samej okolicy strażnicy zatrzymali jeszcze dwóch innych mężczyzn, którzy również dokarmiali gołębie. Oni również odmówili przyjęcia mandatów w wysokości po 500 zł dla każdego, co spowodowało, że sprawy obu mężczyzn trafiły do sądu. Jak przekazał Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Lublinie, strażnicy miejscy cały czas prowadzą nadzór nad tym terenem, a monitoring jest bardzo pomocny w wykrywaniu takich incydentów.

Warto dodać, że na terenie Gminy Lublin nie ma zakazu dokarmiania ptaków, ponieważ brak jest stosownych przepisów prawnych regulujących tę kwestię. Regulamin utrzymania czystości i porządku w mieście odnosi się do obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe oraz dotyczących zwierząt gospodarskich na terenach wyłączonych z produkcji rolniczej, ale nie reguluje kwestii dokarmiania zwierząt wolno żyjących.

Odpowiedzialność za dokarmianie ptaków wiąże się jedynie z ewentualnym zanieczyszczaniem lub zaśmiecaniem miejsc publicznych, takich jak drogi, ulice, place czy trawniki. Zgodnie z art. 145 Kodeksu wykroczeń, za to wykroczenie grozi kara grzywny lub nagana. Straż Miejska, wraz z Policją, prowadzi nadzór nad terenami, w których mogą występować przypadki dokarmiania ptaków. Funkcjonariusze reagują na każde zgłoszenie indywidualnie, monitorując wyznaczone obszary, aby zapewnić porządek i utrzymanie czystości.

31 komentarzy

  1. Za ptasie ziarno 500PLN mandatu, a za psie kupsko czy palenie oponami 20-50 PLN. Jakiś dziwny ten taryfikator mają w SM.

  2. No i jaki morał z tego artykułu ? Że SM zdecydowanie za wysoko wycenia swoje usługi i należy ja zlikwidować. Sądy są jak widać tańsze :)))))

  3. no brawo! Jaki WIELKI sukces straży miejskiej. Szkoda, że tak opieszale działacie jak żule zaśmiecają, itp.

    • Do żula boją się podejść,najlepiej spisać starą babkę co kwiatki sprzedaje albo pietruszkę. Jak idzie dres z pitbulem bez kagańca to udają , że nie widzą a jak idzie starsza pani z ratlerkiem ,który ledwo człapie to pierwsi są do wystawienia mandatu. Rozumiem prawo jest jakie jest ale niech traktuje równo babkę z raterkiem jak i dresa s pitbullem.

    • Jaki masz pomysł na ukaranie żula? Mandat? Na jaki adres wezwanie do zapłaty wysłać?

  4. Na Lipińskiego/Paganiniego?Radzyńska były ich tysiące. Później setki. Zostało gołębi kilkadziesiąt.
    Od kilku lat starsze osoby dokarmiały bułką. Efekt odwrotny. Pozdychały.

    • Dziadersy nie rozumieją, że karmiąc gołębie pieczywem robią im (oraz sąsiadom) krzywdę. U mnie (centrum) jest kilka osób, do których nie przemawiają plakaty informacyjne rozwieszone na klatkach schodowych ani tabliczki zakazujące karmienia. Rzucają i patrzą tępo, jak ptaszory kłębią się i walczą o chleb. Może to jakaś forma rozrywki, albo po prostu wiejskie geny pozostałe po karmieniu kur.

      • Przy budynku Lipińskiego 7 kiedyś zbudowano budkę dla kotów. Widywałem akcje i mam nagrane, jak czarny atakował gołębie przy placu zabaw obok 9-tki. Od wielu miesięcy nie widzę tych kotów. Też jakiś drapieżnik …

    • A mówią dietetycy, że białe pieczywo to zło.

      • Nie zdechły od bułek tylko ludzie zaczęli gniazda likwidować. Pozatym mamy większą populację drapieżników w okolicy które się nimi zajmują 😁😁

  5. Wytruć lub wystrzelać to latające tałatajstwo

  6. Trzeba by sprawdzić czy to nie ci sami, co trują sokoły na Wrotkowie.

  7. „Dokarmiacze” nie rozumieją, że karmiąc gołębie pieczywem robią im (oraz sąsiadom) krzywdę. U mnie (centrum) jest kilka osób, do których nie przemawiają plakaty informacyjne rozwieszone na klatkach schodowych ani tabliczki zakazujące karmienia. Rzucają i patrzą tępo, jak ptaszory kłębią się i walczą o chleb. Może to jakaś forma rozrywki, albo po prostu wiejskie geny pozostałe po karmieniu kur.

  8. Do latających szczurów trzeba strzelać, a nie dokarmiać. Nie znam bardziej uciążliwego zwierzęcia w mieście niż gołąb

  9. To nie można zasrywać okolicy dworca? A inne tereny można?

  10. Na kopercie samochód już kilka miesięcy stoi na Sapiechy i w dupie mają. Na Hirszfelda jeżdżą kilkaset metrów dalej i dzień w dzień kilku jeleniom blokady zakładają. No chyba, że śnieg przysypie linie to i kilkanascie samochodów stoi wzdłuż ciaglej.