07/06/2026
690 680 960

Zakrzówek: Zderzenie auta dostawczego z ciężarówką. Jeden z kierowców trafił do szpitala śmigłowcem LPR AKTUALIZACJA

We wtorek rano na drodze wojewódzkiej nr 842 doszło do zderzenia auta dostawczego z ciężarówką. Jeden z kierowców po reanimacji został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 8 w Zakrzówku na drodze wojewódzkiej nr 842, na odcinku pomiędzy Rudnikiem Szlacheckim a Zakrzówkiem. Na łuku drogi pojazd dostawczy przewożący butle z gazem zderzył się z ciężarówką. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe, policja oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jak nam przekazano, do przyjazdu służb ratunkowych, reanimację kierowcy auta dostawczego prowadzili świadkowie zdarzenia. Zadysponowany śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportował poszkodowanego z licznymi obrażeniami do szpitala w Lublinie.

Droga w rejonie wypadku jest całkowicie zablokowana. W wyniku zderzenia doszło do rozszczelnienia się butli z gazem. Na miejscu pracują cały czas służby ratunkowe. Policjanci ustalają dokładne okoliczności wypadku.

AKTUALIZACJA

16:00
Jak wstępnie ustalili kraśniccy policjanci 64-latek kierujący autem ciężarowym marki Daf, z naczepą wypełnioną kruszywem, wyjeżdżając zza zakrętu najechał na tył stojącego na jego pasie ruchu pojazdu marki Volkswagen z ładunkiem butli gazowych. Kierujący tym pojazdem 53-latek w tym czasie przebywał poza samochodem dokonując jego naprawy. Mężczyzna doznał obrażeń głowy i został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Lublinie.


2016-05-24 10:10:15
(fot. ilustr. lublin112.pl)

30 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Pomiędzy Zakrzówkiem a Rudnikiem Szlacheckim na ul. Partyzantów, droga 842 nie przebiega przez Pułankowice

  2. Nie było potrzeby reanimacji. Poszkodowany był przytomny.

  3. Podobno kierowca dostawczaka zmarł….

    • Ocena: 0

      Jeżeli nie posiadasz pewnych informacji to insynuacje zachowaj dla siebie.

  4. Ocena: 0

    Kierowca tego dostawczaka chciał coś naprawić w samochodzie ,który zgasł na środku drogi więc wyszedł przed maskę i wtedy tir który ,,wyskoczył” zza zakrętu uderzył w jego tył.

    • Ocena: 0

      jestem kierowcą dostawczaka ,a gdzie trójkąt był,sprobujcice zatrzymac tira który waży 40 ton,a poza tym trzeba trochę myslec tak na zakrecie naprawiać auto bez oznakiwania

      • Ocena: 0

        @krzysztof,tir to nie lokomotywa z 60-cioma wagonami.Gdyby jechał przepisowo,miał szansę ominąć,zatrzymać się.Ktoś kto wysiada sprawdzić co się stało nie leci od razu z trójkątem.O ile jest to poważniejsza usterka,a co będę tłumaczył tym co zaczynają lizać kierownicę.

        • Ocena: 0

          Tak to bywa jak się nie dba o auto albo jeździ się 10 letnim strupem…

      • skąd informacja że nie było postawionego trójkąta?. Po za tym na jakim zakręcie?. Spójrz na obrazek…

        • Ocena: 0

          Choć na zdjęciach trudno to zauwarzyć jest tak zakręt zza którego nic nie widać ,a pozatym pisze ,,na łuku drogi”

          • Pobrano z ciężarówki tachograf. Na terenie z ograniczeniem prędkości 40 km na tacho było 80 km. Coś jeszcze trzeba tłumaczyć? – to pytania na policję do Kraśnika.

      • Pobrano z ciężarówki tachograf. Na terenie z ograniczeniem prędkości 40 km na tacho było 80 km. Coś jeszcze trzeba tłumaczyć? – to pytania na policję do Kraśnika.

    • Pobrano z ciężarówki tachograf. Na terenie z ograniczeniem prędkości 40 km na tacho było 80 km. Coś jeszcze trzeba tłumaczyć? – to pytania na policję do Kraśnika.

  5. Ocena: 0

    Nie bez potrzeby na zakręcie jest ograniczenie 40 km/h

    • Ocena: 0

      Ze zdjęcia wyraźnie widać że to sporo metrów od tego zakrętu , a ciężarówka ma zniszczony cały przód – nawet nie próbował ominąć auta.

      • Przecież to patelniarz. I wszystko jasne. Oni zawsze, ale to zawsze się spieszą.

    • Pobrano z ciężarówki tachograf. Na terenie z ograniczeniem prędkości 40 km na tacho było 80 km. Coś jeszcze trzeba tłumaczyć? – to pytania na policję do Kraśnika.

  6. Ocena: 0

    Dobrze że te butle nie wyleciały w powietrze bo niezły bajzel by tam był

  7. Ocena: 0

    Twierdzisz że rozszczelniona lub uszkodzona butla + iskra to amerykański film.Brawo ty

    tylko w domu nie sprawdzaj

  8. Ocena: 0

    W wypadku uczestniczył brat mojego szwagra. Auto po prostu się popsuło za zakrętem, poszkodowany chciał coś zrobić z problemem.Szwagier twierdzi trójkąt ostrzegawczy było ustawiony prawidłowo. Wypadek miał miejsce o ok 8 rano, rodzinę poinformowano ok. 13 tej. Przy poszkodowanym nie znaleziono telefonu i portfela.

  9. Ocena: 0

    Z TEGO CO WIDZĘ NA ZDJĘCIACH TO DO ZDARZENIA DOSZŁO TUŻ PRZED MOSTEM. FAKT TO NIEZBYT FORTUNNE MIEJSCE NA NAPRAWĘ SAMOCHODU ALE PODEJRZEWAM, ŻE KIEROWCA DAF-a JUŻ OD LASU JECHAŁ NA LUZIE Z GÓRY, PRZED SKRZYŻOWANIEM ZACHODNIEJ Z PARTYZANTÓW MIAŁ PEWNIE Z 80, A ZAKRĘT TO PEWNIE ŚRODKIEM DROGI BO Z ŁUKU WYNIOSŁO. IDENTYCZNIE JEST NA ŻEROMSKIEGO, SPRINT WĘGLAREK PRZEZ CAŁY ZAKRZÓWEK I HAMOWANIE NA OSTRO PRZED SKRZYŻOWANIEM Z KOŚCIUSZKI.

    • Pobrano z ciężarówki tachograf. Na terenie z ograniczeniem prędkości 40 km na tacho było 80 km. Coś jeszcze trzeba tłumaczyć? – to pytania na policję do Kraśnika.

  10. KIEROWCA ZAWODOWY
    Ocena: 0

    Debile z PATELNI,aby jeszcze kółko zrobić!!!Jak załadowany to jedzie 50km/h za to na pusto „KRÓL szosy”,każdy im przeszkadza.Pustaki za kierownicą!!!