09/06/2026
690 680 960

Zakrwawiona kobieta wbiegła do apteki. Znany prawnik zadał jej dwa ciosy nożem

Rozpoczął się proces 34-letniego Bartosza W., znanego chełmskiego adwokata. Mężczyzna odpowiada za usiłowanie zabójstwa swojej żony. Twierdzi, że chciał ją tylko przestraszyć.

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się proces znanego chełmskiego adwokata Bartosza W. Mężczyzna odpowiada za usiłowanie zabójstwa swojej żony, której zadał dwa ciosy nożem. Kobiecie udało się ujść z życiem, gdyż zdołała uciec i schronić się w pobliskiej aptece. Oskarżony został doprowadzony z Aresztu Śledczego, w którym przebywa od dnia zdarzenia. Choć w trakcie śledztwa nie uchylał się od zeznań, w sądzie odmówił składania wyjaśnień, jak też nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Decyzją sądu, rozprawa odbywała się zamkniętymi drzwiami.

Sprawa ma swój początek 14 lipca, kiedy to około godziny 2 w nocy policjanci z Chełma zostali powiadomieni o zakrwawionej kobiecie, która potrzebuje pomocy. Na miejsce oprócz policji skierowano karetkę pogotowia ratunkowego. Jak się okazało, kobieta miała dwie rany kłute, o głębokości ośmiu centymetrów, zadane nożem. Jedna w okolicy podobojczykowej po prawej stronie, druga w okolicy lędźwiowej z lewej strony. Poszkodowana, która niebawem po przyjeździe ratowników straciła przytomność, natychmiast trafiła na stół operacyjny.

Policjanci udali się do domu kobiety, tam zatrzymali jej męża. Bartosz W. miał jeszcze zakrwawione ręce. Jak później ustalili śledczy, mężczyzna przez ostatnie dni nieprzerwanie maltretował kobietę. Była ona bita zarówno pięściami, pasem jak też pałką teleskopową. Oględziny lekarskie wykazały na ciele poszkodowanej, nie tylko świeże rany, lecz również takie, które goiły się oraz liczne blizny. Powodem znęcania się nad kobietą, miał być rzekomy jej romans z innym mężczyzną.

Co więcej, małżeństwo mieszkało w jednym domu z rodzicami 34-latka. Choć wiedzieli oni, że pomiędzy małżonkami się nie układa, nie reagowali na to co się dzieje. Prokuratura Rejonowa w Chełmie uznała, że Bartosz W. działał z zamiarem pozbawienia życia swojej małżonki. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Jak wyjaśniał, chciał tylko przestraszyć swoją żonę. Za usiłowanie zabójstwa grozi mu od 12 do 25 lat pozbawienia wolności.

2017-03-01 12:01:53
(fot. ilustr. lublin112.pl)

14 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Dożywocie. Od razu.

    • Ocena: 0

      kasiu, szczególna kasta nie pozwoli na taki wyrok… kruk krukowi pka nie wydziobie…

      • Ocena: 0

        Niestety zapewne masz rację…
        P.S jego rodziców powinni uznać współwinnymi.

  2. Ocena: 0

    Świat oszalał, ci co powinni dawać przykład robią wszystko odwrotnie.

  3. Ocena: 0

    jestem za tym zeby tego adwokata najpierw pobic „piesciami, pasem i palka teleskopowa” a potem zadac 2 podobne rany kłute i zamknac w celi, jak przezyje, to poprawic
    ale ze w tym kraju ciezko o sprawiedliwosc to dostanie pewnie 5 lat w zawiasach i dalej bedzie ją meczyl…

  4. Maxymilian von Shvindelcant
    Ocena: 0

    Myślę że przestraszył małżonkę śmiertelnie…
    teraz dla równowagi sędzia jego powinien przestraszyć dożywotnio!

  5. Ocena: 0

    Ludzki pan – chciał tylko przestraszyć. A mógł zabić …. A serio: mam nadzieję, że zostanie ukarany stosownie i przez sąd i przez kolegów spod celi.

  6. Ocena: 0

    Takich śmieci likwiduję bez skrupułów (:

  7. Ocena: 0

    Konkretny masz rację,sprawa będzie trwała tak długo, aż ulegnie przedawnieniu.Widzisz ,a co z tym sędzią co jechał po pijaku o sprawie cisza,bo po 2 latach ulegnie przedawnieniu i wróci do pracy z dużym odszkodowaniem,a co z pijanym księdzem leszkiem szbo.Też czekają na przedawnienie.Można.można.

  8. Ocena: 0

    Unitra też z wyrazami szacunku ciebie popieram.

  9. Byłego adwokata , byłego . Dół z wapnem dla sadysty !

  10. Ocena: 0

    Z TEGO CO WCZEŚNIEJ PISALI…TO CHYBA JEGO TATUŚ TEŻ JEST ZNANYM ADWOKATEM…BO W WIEKU 34 LAT W TYM ZAWODZIE BY NIE ZAISTNIAŁ…
    więc tatuś za współudział siedzieć