07/06/2026
690 680 960

Na zakręcie pojechał prosto. Zwyzywał i chciał bić tych, którzy przybyli mu na pomoc

W policyjnym areszcie został zatrzymany młody mężczyzna, który nie zauważył zakrętu i pojechał prosto, uderzając w przepust. Kierowca zachowywał się bardzo agresywnie wobec ratowników.

Zdarzenie miało miejsce w nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Pólko koło Lublina. Kilka minut po godzinie 1 służby ratunkowe zostały powiadomione o wypadku z udziałem samochodu osobowego. Na miejsce skierowana została straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jako pierwsi dojechali strażacy, który zauważyli na drodze poszkodowanego mężczyznę. Nosił on ślady obrażeń ciała. Postanowili natychmiast udzielić mu pomocy, jednocześnie starając się odnaleźć rozbity pojazd. Młody mężczyzna był jednak mocno agresywny, co chwila też podawał inne dane personalne.

– Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący volkswagenem mężczyzna jechał Aleją Lipową w kierunku Dysa. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto staranowało trzy znaki drogowe a następnie uderzyło w betonowy przepust – wyjaśniał nam st.sierż. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Strażacy sprawdzili też okolicę, aby sprawdzić, czy pojazdem nie jechał nikt więcej i nie potrzebuje pomocy. Zatrzymanego 22-latka w obstawie policji ratownicy medyczni przetransportowali do szpitala. Po badaniach okazało się, że nie wymaga on dalszej hospitalizacji.

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany do wytrzeźwienia w policyjnym areszcie, jego auto trafiło zaś na policyjny parking. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2018-02-06 18:06:35

16 komentarzy

  1. Po badaniach okazało się, że nie wymaga on dalszej hospitalizji On wymaga izolacji w psychiatryku .Kaftan i pasy dobre oraz pałowanie na oba pośladki by równo puchły.

    • Ocena: 0

      kara śmierci jest nie humanitarna, ale powinny być inny rodzaj kary a dokładnie konfiskata majątku takiego ludzkiego śmiecia a jeśłi recydywa zsyłka na całe życie ja jakąś wyspę na pacyfiku koło Antarktydy czy inne mało komfortowe i żeby tam z podobnymi sobie spędził reszte życia nie zatruwając życia normalnym obywatelom

  2. Ocena: 0

    Bimmer brawo

  3. Brat bimmera

    • E tam . bimmer nie przypucował by się do takiego brata który jeżdżi wieśwagenem . On ma braci szalejących na C 60-tkach ropa zza Buga .

  4. Ocena: 0

    Aha jednego bimmera mniej

  5. Jak z Dysa to musi bimmmer

  6. A może kolega starał się udowodnić że ten zakręt to pomyłka i tam prosto powinno się jeździć. Więc poświęcił się aby wszyscy mieli lepiej. A tu zaraz „..stracił panowanie..” Oczywiście alkohol był tylko po to aby zwiększyć trudność z jaką kolega chciał udowodnić swoją teze, a ty zaraz że pijany. No ludzie nauka wymaga poświęceń …

  7. Raczej sterylizacji żeby nie napłodził podobnych sobie idiotów bo głupota bywa dziedziczna a nie tylko nabyta .

  8. Przynajmniej do wytrzeźwienia zatrzymany a nie wypuszczony do domu.

  9. Ocena: 0

    Bimmer po dwóch piwkach z dynamitem w nodze.

  10. Ocena: 0

    Przecież nic się nie stało.
    On tylko jechał samochodem.
    Przecież on nie chciał.
    Wypadnięcie z drogi zdarza się nawet najlepszym kierowcom.