07/06/2026
690 680 960

Zakończyły się poszukiwania zaginionej 17-latki z Lublina

Policjanci odwołali poszukiwania zaginionej 17-latki z Lublina. Nastolatka cała i zdrowa została odnaleziona przez lubelskich funkcjonariuszy.

Od 4 sierpnia trwały poszukiwania zaginionej 17-latki z Lublina. Nastolatka ostatni raz była widziana wraz z rówieśnikami na Placu Litewskim w Lublinie.

Od tamtej pory nie powróciła do domu, a także miała wyłączony telefon. Z 17-latką nie było żadnego kontaktu. Co ważne dziewczyna musi przyjmować leki.

Jak przekazał dzisiaj nadkom. Andrzej Fijołek rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie, nastolatka cała i zdrowa została odnaleziona przez funkcjonariuszy. W związku z tym poszukiwania zostały odwołane.

(fot. lublin112.pl\ilustracyjne)

22 komentarze

  1. Powinien być przepis, że jeśli w poszukiwania angażuje się opinię publiczną, to później opinii publicznej należą się wyjaśnienia – okoliczności w jakich dana osoba zniknęła, co się z nią działo, jak się znalazła. A nie „szukajcie”, a później „już nie szukajcie”.

  2. Abul Wisimulacha
    Ocena: 0

    Skoro cała i zdrowa, to po co jej leki?

    • poseł ciuciubak
      Ocena: 0

      Po operacji można przyjmować i nie oznacza to, że ktoś jest chory. Widać z myśleniem u ciebie kiepsko …

      • Ocena: 0

        W wiadomości o zaginieniu było wyraźnie napisane, że jednym ze znaków szczególnych dziewczyny jest blizna po operacji.
        poseł ciuciubak już wyjaśnił o co może chodzić z lekami, ale internetowy detektyw-komentator zawsze z góry zakłada, że konieczność przyjmowania leków = choroba psychiczna.

      • Leki na padaczkę,ona choruje na padaczkę

  3. poseł ciuciubak
    Ocena: 0

    Nie interesuj się za bardzo życiem innych. Nie musisz wiedzieć wszystkiego.

    • Ale ja w ogóle nie chciałem wiedzieć o jej zaginięciu, policja powinna jej szukać, a nie szum w mediach robić.

  4. Ocena: 0

    Znam takich co kiepsko wychowywali swoje pociechy a teraz już nie muszą ( zajęła się nimi służba więzienna ).

  5. Ocena: 0

    Zazwyczaj młode dziewczyny jak znikają to uciekają do jakiegoś frygacza na chatę, po całej akcji wracają do rodziców. Ale nie wiem jak było tutaj. Miejmy nadzieję że nie chodziło o fryganie na kartę rowerową.

  6. Nie żebym się czepiał, ale bardzo rzadko kiedy zaginięcie nastolatki kończy się źle/tragicznie. To jest taki wiek, że dziewczyny nie chcą siedzieć w domu ze starszymi (wyjątki od tej reguły to dziewczyny bardzo mało urodziwe / aspołeczne) i po prostu wychodzą ze znajomymi, tudzież gdzieś pobalować. Gdy nie ma z nimi kontaktu to po prostu nie chcą w tym momencie gadać z rodzicami bo albo balują albo już odsypiają imprezę. Ot i cała tajemnica tego zaginięcia.
    P.S nie hejtujcie bo ja tego nie zrobiłem, jedynie przedstawiłem jak to wygląda.

  7. Kilka lat temu taka jedna moja koleżanka małolata (17 lat) zniknęła na dwa dni. Wszyscy szukali, wielkie mecyje byly. Potem się znalazła i cisza. Nikt z rodziny nie wyjaśnił co się stało. A mój kumpel podrywacz mi zdradził, że wtedy miał wolną chatę dwa dni i frygał ją po same pomidory. Na różne sposoby ją obracał jak jakąś dmuchaną lalkę . A potem ona skończyła 23 lata, wyszła za mąż za jakiegoś kujona klasowego Mariusza i została przykładną żoną i matką. Teraz z mężem tylko po Bożemu, raz w miesiącu pod kołdrą przy zgaszonym świetle kilka stęknięć.

  8. Eryku, gorszego plotkarza to już chyba nie ma! Znajomi cię chyba mają dość ,że przenosisz plotki na forum. Ogarnij się.

  9. Janek pipipendo tatata wiagra beeeeeee tatata
    Ocena: 0

    ***na wakacjach była *** hehe z kolegą.

  10. Eryk , i co ? miała dosyć tego ”wspaniałego” seksu i wybrała jednak intelektualistę a nie takiego prostaka jak dębowa deska ?