05/06/2026
690 680 960

– Jestem z zakładu energetycznego. Oszuści znów podsuwają umowy do podpisu

Chodzą od drzwi do drzwi i namawiają mieszkańców do podpisania niekorzystnych umów na zmianę dostawcy energii. Wykorzystują do tego celu różne fortele. Uważajmy na nieuczciwych handlowców, którzy znowu pojawili się w Lublinie.

W ostatnich dniach nasi czytelnicy znów informują o nieuczciwych handlowcach, którzy usiłują namawiać na zmianę dostawcy energii elektrycznej. Po uwolnieniu rynku energii, powstało wiele firm, które zajmują się handlem prądem, o ile część z nich uczciwie przedstawia klientom wszystkie warunki współpracy, to jednak są tacy, którzy stosują różnego rodzaju podstępy i sztuczki, by tylko podsunąć do podpisu umowę. Oczywiście klient zgodnie z prawem ma 10 dni na rezygnację, jednak wiele osób po wyjściu handlowca, nawet nie wie, że zmieniło dostawcę prądu. Dowiadują się o tym po miesiącu czy dwóch, gdy otrzymują podwójne rachunki, a wtedy z umowy zrezygnować nie jest już tak łatwo. W ubiegłym roku w ten sposób, przez przedstawicieli różnych firm, oszukanych zostało około tysiąca osób z naszego regionu.

Po licznych apelach, zwłaszcza do osób starszych, które to najczęściej stawały się ofiarami tego typu praktyk, przez pewien czas sygnały na ten temat ustały. Jednak w ostatnich tygodniach znów pojawiają się domokrążcy z umowami do podpisania. Co więcej, czytelnicy alarmują, że są wśród nich przedstawiciele kontrowersyjnej firmy, która zasłynęła w naszym kraju licznymi publikacjami na temat niejasnych praktyk przy podpisywaniu umów na dostawę energii elektrycznej. Handlowcy przedstawiają się, że są z „energetyki”, „zakładu energetycznego” czy też z „elektrowni”. Choć w przypadku skarg, firmy wyjaśniają, że te osoby, nie są ich pracownikami, to jednak umowy były zawierane w imieniu firmy sprzedającej energię elektryczną.

– Kilka dni temu w mieszkaniach w lubelskiej dzielnicy Kalinowszczyzna i Ponikwoda pojawili się panowie, którzy podszywali się pod energetykę państwową. Tłumaczyli, że są z urzędu w celu ujednolicenia taryf itp. Usiłowali naciągnąć moich rodziców na zmianę dostawcy energii, oczywiście nic na ten temat nie mówiąc. Dopiero po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że są z firmy Energy Match, choć nic na ten temat wcześniej nawet nie wspomnieli. Są bardzo przekonywujący, także wiele osób im uwierzyło, nie sprawdzając dokładnie co podpisują. Szkoda że oszukani ludzie dowiedzą się o tym fakcie dopiero za 6 miesięcy lub za rok trzymając w ręku nowe rachunki – napisał do nas stały czytelnik. Przez kilka dni otrzymaliśmy również inne sygnały.

Katarzyna prosi, żeby ostrzec przed oszustami, którzy podają się za pracowników PGE. –Do drzwi zapukała bardzo miła pani, miała przypięty identyfikator, który pokazała przedstawiając się, jednak przez cały czas mówiła, więc człowiek bardziej był skupiony na tym, czego ona chce, niż na tym, by sprawdzić co się znajduje na tym identyfikatorze. Tłumaczyła, że mieliśmy czas do końca roku na zdecydowanie się na odpowiednią taryfę, a skoro tego nie zrobiliśmy, to teraz rachunki będą wyższe. Poprosiła także o okazanie ostatniej faktury za prąd. Potem poinformowała, że jest po to, żebyśmy płacili mniej. Gdy zapytałam, czy chodzi o zmianę dostawcy energii, zdecydowanie zaprzeczyła, jednak cały czas zmieniała temat. Gdy wydawało jej się, że udało jej się mnie „zamotać” podsunęła mi kwitek do podpisu, mówiąc, żebym potwierdziła swoim podpisem, że była u mnie i wytłumaczyła mi, jak obniżyć rachunki za prąd. Wtedy zauważyłam nagłówek „UMOWA”. Jednak z tego zdenerwowania, nawet nie udało mi się dowiedzieć z jakiej firmy była owa pani – tłumaczy Katarzyna.

-Do drzwi zadzwonił młody, dwudziestokilkuletni mężczyzna. Coś zaczął tłumaczyć o obniżeniu rachunków za prąd. Ponieważ z zasady nie korzystam z usług domokrążców, podziękowałam i zamknęłam mu drzwi przed nosem. Jednak ten nie dał za wygraną. Znów zadzwonił mówiąc, że nie wytłumaczył do końca a jest z „zakładu energetycznego”. Po raz kolejny podziękowałam, lecz on znów zadzwonił, tym razem zmieniając taktykę. Usiłował mnie przekonać, że każdemu musi wytłumaczyć zmiany jakie zaszły od nowego roku co do energii elektrycznej. Zrezygnował, gdy wyciągnęłam telefon, informując go, że dzwonię po policję- napisała do nas Iwona.

Warto dokładnie sprawdzać tego typu osoby, gdyż może się okazać, że zostaniemy wprowadzeni w błąd przez nieuczciwych handlowców. Jednak gdy już do tego dojdzie i umowa zostanie podpisana, zgodnie z prawem, jest 10 dni na wycofanie się z niej. Trzeba tylko złożyć odpowiednie oświadczenie. Gdy jednak dojdzie do sytuacji, że czas ten minął, warto skontaktować się ze swoim dostawcą energii elektrycznej, który najczęściej pomaga odstąpić od niekorzystnej umowy. Można również zgłosić się do Biura Miejskiego Rzecznika Konsumentów, gdzie także otrzymamy pomoc.

(fot. lublin112)
2015-01-13 16:18:15

14 komentarzy

  1. dzis lazily 2 panienki od drzwi do drzwi na daszynskiego ! ludzie uwazajcie, szkoda w ogole im drzwi otwierac!

  2. Mnie chcieli bardziej perfidnie zamotać. Najpierw telefonicznie ktoś zadzwonił,że jest z zakładu energetycznego i będą zmieniane warunki na ”bardziej korzystne” uprzedzając,że za kilka dni pojawi się ktoś z umową. Faktycznie tak też się stało. Koleś który pojawił się podał się za kuriera któremu się bardzo spieszyło więc na szybko w drzwiach mieszkania musiałem podpisać nową umowę.Oczywiście zorientowałem się po fakcie,na szczęście przed upływem dziesięciu dni i z hukiem zrezygnowałem.Gdy zadzwoniłem do centrali udawali że nic nie wiedzą o dziwnych praktykach więc ich uświadomiłem.W moim przypadku była to firma energie2 bodaj z Katowic.

  3. Jedna bardzo ważna rzecz , o której piszecie tu parę razy powtarzając złą definicję . Chodzi nie o zmianę dostawcy którym pozostaje jak na razie do na pewno 2016 roku PGE Dystrybucja , ale o zmianę sprzedawcy energii elektrycznej !

  4. dzisiaj od rana atakują na krzemienieckiej

  5. ciekawe rzeczy piszecie…jak można tak ludzi oszukiwać? u mnie też byli kiedyś przedstawiciele takiej firmy chyba novum, ale wszystko mi wyjaśnili, wiedziałem, że chodzi o zmianę sprzedawcy a dostawcą dalej zostanie PGE. Nie miałem zamiaru nic zmieniać ale zachowanie ich było bez zarzutu.

    • Ocena: 0

      Ja jestem bardzo zadowolona ze zmiany sprzedawcy. Przyszly do mnie 2 dziewczyny przedstawily oferte i powiedzialy ze sa z energy match. Wszystko wyjasnily i dostalam niedawno nowe rachunki, to prawda ze 2 ale sumujac sa mniejsze.

    • U mnie też byli i nikt mnie nie oszukiwał. Podpisałam umowę, mam nowe rachunki i jestem bardzo zadowolona. Mialam z Pge rachunki po 180 zl a teraz man 100 zl. Nikt nie był dla mnie nie mily i nic mi nie kazali podpisywać. Każdy ma prawo wyboru.

  6. Miałem wizytę Pani i byłem bardzo nieufny , bo antyreklama jest jaka jest. Co się okazało wszytko było w porządku i jestem dalej zainteresowany bardziej zmienić dostawcę energii na bardziej opłacalnego.

  7. Ja zmieniłem na Energie2 jakieś pół roku temu i opinie, że są to oszuści jak dla mnie są wyssane z palca. Wiadomo, wszędzie mogą się zdarzyć nieuczciwi przedstawiciele, ale jeśli czytasz umowy i uważasz na to co podpisujesz to nie masz czego się bać, można tylko oszczędzić. Takie artykuły zapewne są pisane przez wielkie energetyczne korporacje, które dyktują ogromne ceny i są przerażone faktem, że powstało wiele firm, które oferują ludziom prąd za mniejsze pieniądze.

  8. Dokładnie, w tym co piszesz jest 100% prawdy. Jeśli ktoś nie chce zmienić to nie zmienia, u mnie byli przedstawiciele energie2, powiedzieli mi co i jak, zmieniłam i jestem zadowolona, sąsiadka nie zmieniła bo się bała i teraz sama się dopytuje mnie czy wszystko jest w porządku, bo jest jednak zainteresowana. Na siłę jej nikt nie zmienił, nikt Was nie zmusi a jeśli macie w umowie inaczej niż wam naliczają w rzeczywistości to idźcie z tym na policję, takie rzeczy się zgłasza! Ja czytałam umowę i podpisałam nie mając wątpliwości, czy wszystko jest w niej ok i czy nie ma w niej żadnych „haczyków” i dlatego teraz płacę niższe rachunki i nie mam problemu.

  9. również jestem zadowolony z energie2, jak miałem pytania, wątpliwości po podpisaniu umowy to zadzwoniłem na infolinię i rozwiano moje wątpliwości. Zgadzam się z przedmówcami, jak czytasz co podpisujesz to nie zostaniesz oszukany

  10. Ocena: 0

    Pojawił się przedstawiciel takiej firmy w powiecie radzyńskim woj.lubelskie i oczywiście ładnie gadając naciągnął moją matulę.Obiecywał,że będzie miesięczny odczyt z licznika prądu,będzie taniej bo teraz na pół roku jest rozliczenie. Matula ma 84 lat a kto to był nie wiadomo.Kazał podpisać kilka razy jakieś druki ,pokazać dowód osobisty – zrobił zdjęcia i znikł.Ciekawe co z tego wyniknie.Policja potrzebuje nazwisko bądź nazwę firmy ale skąd wziąść. Ludzie – bądzcie bardzo ostrożni…….