04/06/2026
690 680 960

Zakażony dzik w sercu produkcji trzody chlewnej. Minister Krajewski: „Nie wykluczamy sabotażu, w tym wschodniej dywersji”

– Nie wykluczamy sabotażu, w tym wschodniej dywersji. Chronimy polską wieś i nie pozwolimy na celowe roznoszenie wirusa. Działamy! – minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski odniósł się do sprawy wykrycia szczątków martwego dzika zakażonego wirusem Afrykańskiego Pomoru Świń w powiecie piotrkowskim.

25 listopada 2025 r. policja powiadomiła Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Piotrkowie Trybunalskim, że do policyjnego systemu Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa wpłynęło anonimowe zgłoszenie dotyczące wykrycia padłego dzika.

Martwy dzik został znaleziony na terenie gminy Rozprza w powiecie piotrkowskim, w woj. łódzkim. Zwierzę było pozbawione narządów wewnętrznych, oskórowane, a do jednej z jego kończyn była przymocowana linka. Powiatowy Lekarz Weterynarii pobrał próbki do badań laboratoryjnych w kierunku afrykańskiego pomoru świń. Okazało się, że szczątki są zakażone wirusem ASF. Dzik znajdował się na terenie bagnistym, w odludnym miejscu, daleko od szlaków komunikacyjnych i terenów użytkowanych gospodarczo.

– O sprawie dzika z wirusem Afrykańskiego Pomoru Świń pod Piotrkowem Trybunalskim byłem informowany od pierwszych minut. Natychmiast zleciłem służbom podjęcie działań i zabezpieczenie terenu. To jest jak uderzenie w polskie rolnictwo i nasze bezpieczeństwo żywnościowe – dodaje minister Krajewski.

Sprawą zajmują się służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa: policja i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W opinii Inspekcji Weterynaryjnej wszystko wskazuje na to, że szczątki zwierzęcia zakażonego wirusem ASF celowo zostały przeniesione do zagłębia hodowli trzody, gdzie do tej pory ta choroba nie występowała.

– Jesteśmy w trakcie badania i wyjaśniania tej sprawy, ale dla dobra prowadzonych działań nie przekazujemy na zewnątrz wszystkich informacji związanych z tym zdarzeniem. Żeby wyjaśnić tę sprawę, ale też w żaden sposób nie zaszkodzić polskiej hodowli, jestem w stałym kontakcie nie tylko z Głównym Lekarzem Weterynarii, lecz także Komisją Europejską – podkreślił minister Krajewski.

Główny Lekarz Weterynarii Paweł Meyer zaznaczył, że służby weterynaryjne niezwłocznie zabezpieczyły i przeszukały teren oraz pobrały próbki w miejscu odnalezienia martwego zwierzęcia. Równocześnie rozpoczęły działania prewencyjne, aby zminimalizować zagrożenie dla okolicznych gospodarstw.

– Te tereny były regularnie, od początku roku sprawdzane i nigdy jak do tej pory nie znaleziono padłych zwierząt, które wykazywałyby jakiekolwiek objawy choroby. Tym bardziej zastanawia, w jaki sposób oskórowany dzik znalazł się na tym terenie. Poinformowaliśmy organy ścigania, trwają dalsze badania pobranych od zwierzęcia próbek – zostały przekazane do kolejnych badań do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego – powiedział Główny Lekarz Weterynarii.

– Obecnie wykonywane są dalsze badania sekwencjonowania genomowego wirusa ASF. Ich celem jest porównanie uzyskanych wyników i ewentualne wykluczenie lub powiązanie epidemiologiczne z innymi ogniskami ASF u dzików, stwierdzanymi w Polsce. To pomoże w ustaleniu miejsca pochodzenia znalezionego dzika – podkreślił Paweł Meyer.

Powiat piotrkowski jest jednym z najistotniejszych w Polsce regionów związanych z produkcją świń – w tym powiecie znajduje się 1076 stad, w których utrzymywanych jest 436 051 świń.

(Źródło: MRiRW)

19 komentarzy

  1. Podejdź no do płota
    Ocena: 20

    Linka przymocowana do nogi? „Toż to kaban pastowany!” A autorami tego zamieszania są Kargul i Pawlak przybysze zza Buga.

  2. Ocena: 19

    Dzik był Ukraiński ale pracował dla Rosji.

  3. Dzik jest dziki
    Ocena: 17

    Skoro szczątki dzika znajdowały się w trudno dostępnym miejscu to był to dywersyjny zrzut jak niegdyś stonki.

  4. znowu ukraińcy? Cenzura puści?

    • na Litwie to nasi rodacy dorabiali u Putina…
      Tak, że różnie z tym może być…

  5. Ocena: 10

    Od 10 lat co najmniej sami robiliście sabotaż z afrykańskim pomorem ptasią grypą żeby zachodnie holdingi mogły za bezcen przerwać nasze gospodarstwa i sprzedawać swój produkt. A teraz nagle przeszkadza, musi jakaś konkurencja czy cus

  6. Wygląda to na robotę Niemców. Oni mają w tym największy interes.

  7. Przykleić to tym co niby tory zepsuli i po temacie , winni już są aby tylko ich znaleźć .

  8. Ktoś im świnię podłożył.

  9. Ocena: 4

    Już kiedyś dziki mrożone wisiały na drzewach bo spadając nie sięgnęły gruntu.

  10. To że podłożyli ładunki – to w służbach chyba o ładunki nietrudno, ale skombinować zarażonego dzika, to już chyba nie jest taka prosta sprawa?

    • Raczej prosta, są instytuty badawcze gdzie przechowuje się takie wirusy. Służby bez problemu mogą go stamtąd pozyskać.
      Na wykończeniu polskiej hodowli najwięcej zyskują Duńczycy i Ukraińcy dobijają się teraz do drzwi.

Dodaj komentarz