Zabytkowe topory i grot włóczni znaleziono na złomowisku. To część większej kolekcji (zdjęcia)
18:52 05-07-2022 | Autor: redakcja
Na nietypowe znalezisko natknął się na jednym ze punktów skupu złomu Sebastian Szulowski z Prywatnego Muzeum Historii Ziem i Walk Nadwiślańskich. Właściciel zlokalizowanego w Wojszynie w powiecie puławskim obiektu nie pojawił się tam przypadkowo. Wiedział dobrze, że w takich miejscach można czasami natrafić na ciekawe przedmioty, które stanowią wartość muzealną.
Tym jednak w jego ręce wpadły zabytki. Wśród różnego rodzaju metalowych rzeczy natrafił na dwa żelazne topory oraz wykonany z tego samego surowca grot włóczni. Znalazcy udało się również ustalić, że przedmioty te najprawdopodobniej stanowiły część większej kolekcji. Osoba, które je posiadała, jakiś czas temu zmarła i wszystko na to wskazuje, że jego kolekcja uległa rozproszeniu.
– Nie jest to odosobniony przypadek takiego końca różnego rodzaju zbiorów, szczególnie zawierających przedmioty żelazne. Dopóki żyje człowiek świadomy tego co zbiera i jest w stanie otoczyć opieką gromadzone przedmioty, są one przeważnie we właściwy sposób zabezpieczone. Niestety wraz z jego odejściem, rodzina nie zawsze jest świadoma wartości i znaczenia zgromadzonych zabytków. Nawet jeśli spadkobiercy posiadają wiedzę na ten temat, niekoniecznie są zbiorami zainteresowani i nie stanowią one już dla nich takiej samej wartości jak dla osoby, która zgromadziła kolekcję – wyjaśnia Dariusz Kopciowski Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Znalezione zabytki zostały przekazane do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. Niestety wszystko na to wskazuje, że nie da się ustalić, ile przedmiotów z tej kolekcji trafiło na złomowisko.
W ostatnim czasie Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie otrzymał również jeszcze jeden grot. Został on przekazany przez Stowarzyszenie „Wschód”. Na znalezisko natrafiono w trakcie poszukiwań prowadzonych za zgodą Lubelskiego Konserwatora Zabytków.




(fot. LWKZ)
Lublin112 to koscielna całująca w anus diaspora.
Prędzej bym powiedział że wyrzucił je poszukiwacz z detektorem
Nie mierz wszystkich swoją miarą.
Readakcjoooo Wszystko wskazuje na to, że po śmieRci
Turysta by sobie te szpice wprowadził tam gdzie napisał
Dowód na głupią zachłanność ludzi starszych – oddał by wcześniej do muzeum ake wołał cieszyć się kolekcją do końca..
Takie jego prawo ¯\_(ツ)_/¯
Dobrze że nie były w muzeum bo jakie kustosz by je wyprowadził na spacer w jedną stronę.
Sąsiad ciągle na wiosne wyoruje jakieś szajsy zabytkowe na polu. Ale nigdzie nie zgłasza i nic z tym nie robi z tego względu, że jak wpadną i zaczną przeszukiwać wyjmować to nic na tym polu już nie posieje. Bo w dzień czy dwa archeologi nic nie zrobią przecież. ?
Tak, potem takie rzeczy kończą na allegro…
ciekawe czy zapłacił czy skonfiskował archeolog jego mać
Polskie przepisy sprzyjają takim sytuacjom-nie mógł sprzedać, bo zakaz, nie mógł przekazać do muzeum, bo zaraz miałby nalot i szukanie czy jeszcze czegoś nie ma, skąd to miał ? kilka przesłuchań… to wolał w pudełku trzymać i się cieszyć, ze ma…
Detektoryści niszczą i rabują polskie dziedzictwo narodowe a jak się nie uda sprzedać wyrzucają na złom, masakra.