Za pomocą palników cięli zbiornik na materiały łatwopalne. Skutek był łatwy do przewidzenia (zdjęcia)
17:21 17-02-2020 | Autor: redakcja
W poniedziałek około godziny 12:30 lubelska straż pożarna została zaalarmowana o pożarze na terenie dawnej fabryki samochodów. Palić się miało w jednej z hal przy ul. Frezerów. Na miejsce skierowane zostały trzy zastępy strażaków.
– Okazało się, że palił się zbiornik na ciecz łatwopalną. Miał on wymiary 4×8 m oraz 4 metry wysokości. Pożar powstał w wyniku prowadzenia prac rozbiórkowych. Był on cięty za pomocą palników – wyjaśniał nam kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.
Z budynku ewakuowano 26 osób, zaś strażacy za pomocą piany przystąpili do akcji gaśniczej. Sytuacja została szybko opanowana, jednak działania trwały ponad 2,5 godziny. Konieczne okazało się bowiem oddymienie hali i jej przewietrzenie. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.


(fot. nadesłane – Tomasz)
Nie ma żartów, złom po 500 zeta za tonę…
Tym razem próba nieudana
No to złomiarz nie zarobił. Pazerność czy brak wyobraźni? Tylko czarno-roboczych żal.
Kandydaci do Nagrody Darwina.Jesssusss….JAK???
To te same gupki co wcześniej podpalili dach?
To te same gupki co składali trolejbusy i mamy tego rezultat.
jeden przygłup ,który miał to kntrolować…pozwolił następnym idiotom na takie cuda-wianki i efekt gotowy
Myślenie niektórym sprawia ból. Nie dziwiłbym się Grażynie z Pipcina Dolnego. Facet powinien mieć,, ja-ja.,, przez duże JOT. ?
Chyba w hali po Honkerze się bawili.
Niech Bogu dziękują że nie doszło do wybuchu a tylko do pożaru , nie było by co zbierać
Tak bez wiedzy majstra , kierownika i dyrektora szary pracownik by z palnikiem się na to nie porwał . Kradnie góra .