09/06/2026
690 680 960

Za pomocą palników cięli zbiornik na materiały łatwopalne. Skutek był łatwy do przewidzenia (zdjęcia)

Ponad 2,5 godziny trwały działania strażaków w jednej z hal na terenie dawnej fabryki samochodów. Za pomocą palników cięty był zbiornik na materiały łatwopalne. Doszło do pożaru.

W poniedziałek około godziny 12:30 lubelska straż pożarna została zaalarmowana o pożarze na terenie dawnej fabryki samochodów. Palić się miało w jednej z hal przy ul. Frezerów. Na miejsce skierowane zostały trzy zastępy strażaków.

– Okazało się, że palił się zbiornik na ciecz łatwopalną. Miał on wymiary 4×8 m oraz 4 metry wysokości. Pożar powstał w wyniku prowadzenia prac rozbiórkowych. Był on cięty za pomocą palników – wyjaśniał nam kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Z budynku ewakuowano 26 osób, zaś strażacy za pomocą piany przystąpili do akcji gaśniczej. Sytuacja została szybko opanowana, jednak działania trwały ponad 2,5 godziny. Konieczne okazało się bowiem oddymienie hali i jej przewietrzenie. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

(fot. nadesłane – Tomasz)

16 komentarzy

  1. Nie ma żartów, złom po 500 zeta za tonę…

  2. Ocena: 0

    Tym razem próba nieudana

  3. No to złomiarz nie zarobił. Pazerność czy brak wyobraźni? Tylko czarno-roboczych żal.

  4. Kandydaci do Nagrody Darwina.Jesssusss….JAK???

  5. To te same gupki co wcześniej podpalili dach?

  6. jeden przygłup ,który miał to kntrolować…pozwolił następnym idiotom na takie cuda-wianki i efekt gotowy

  7. Krzysztof,, Ochota,,
    Ocena: 0

    Myślenie niektórym sprawia ból. Nie dziwiłbym się Grażynie z Pipcina Dolnego. Facet powinien mieć,, ja-ja.,, przez duże JOT. ?

  8. Ocena: 0

    Chyba w hali po Honkerze się bawili.

  9. Ocena: 0

    Niech Bogu dziękują że nie doszło do wybuchu a tylko do pożaru , nie było by co zbierać

  10. Tak bez wiedzy majstra , kierownika i dyrektora szary pracownik by z palnikiem się na to nie porwał . Kradnie góra .