05/06/2026
690 680 960

Z redakcyjnego maila: Byłam bardzo mile zaskoczona, tym jak wygląda opieka w szpitalu

Nasza Czytelniczka kilka tygodni temu była pacjentką Oddział Położniczo-Ginekologicznego i Patologii Ciąży w Szpitalu im. św Tadeusza w Łukowie. Za naszym pośrednictwem pani Iza postanowiła opowiedzieć o atmosferze jaka panuje w szpitalu.

Klika tygodni temu byłam pacjentką Oddziału Płożniczo-Ginekologicznego i Patologii Ciąży w Szpitalu im. św Tadeusza w Łukowie. Postanowiłam napisać kilka słów, ponieważ to, co mnie tam spotkało, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

O służbie zdrowia można pisać wiele – i dobrze i źle. Każdy z nas ma jakiś obraz szpitala i warunków tam panujących z TV, radia czy mediów społecznościowych. To był mój „pierwszy raz w szpitalu” – więc nie mam punktu odniesienia, nie mogę porównać szpitala w Łukowie do innych szpitali, mogę jednak obalić kilka stereotypów, które powszechnie funkcjonują.

Brak empatii? Absolutnie nie! Nigdy wcześniej nie miałam okazji patrzeć na tak zaangażowany zespół, zgranych ludzi, dla których praca to nadal misja, a nie ciężki obowiązek. Przedmiotowe podejście do pacjenta? Nie ma na to miejsca w łukowskim szpitalu. Każda pacjentka jest traktowana z wielką troską i bardzo indywidualnie.

Straszne warunki, słabe jedzenie? Też nie, czysto i schludnie. Jedzenie nawet smaczne, dieta zbilansowana, podawane przez uśmiechnięte panie, które kaszę serwują tak, że masz wrażenie, że to pyszny rosół. Profesjonalizm, serdeczność i empatia z jakimi się spotkałam sprawiły, że poczułam się tam jak w domu – jakkolwiek kolokwialnie to brzmi.

Podczas mojego pobytu ani razu nie spotkałam się z jakąś niemiłą sytuacją, wręcz przeciwnie – niezależnie od mojego stanu (po narkozie człowiekiem targają różne emocje) – salowe, pielęgniarki, położne, lekarze podchodzili z uśmiechem, żartowali. Robili wszystko, abym czuła się dobrze i aby niczego mi nie brakowało.

Jeżeli jest jakaś recepta na taki stan i tak wspaniałych ludzi, to powinna ona być przepisana każdemu oddziałowi szpitalnemu. Zdaję sobie sprawę, że cukierkowość może niektórych razić, ale tam naprawdę tak jest – dziękuje Wam – jesteście najlepsi!

pozdrawiam Iza.

2018-06-07 15:53:27
(fot. nadesłane)

13 komentarzy

  1. Ładna laurka wyszła. Kto to pisał dyrektor szpitala czy ordynator oddziału?

  2. Leśna Góra?

  3. Ocena: 0

    Ja przy okazji chcialbym podziękować obsludze szpitala na ul. Herberta a konkretnie osobom pracującym na chirurgii w szczególności p. Basi Bartosik. Cuda działają 🙂

  4. Ocena: 0

    Mąż spędził w łukowskim szpitalu prawie dwa miesiące na kilku różnych oddziałach. Opieka, warunki naprawdę bez zarzutu. Tą drogą jeszcze raz dziękuję. Aha, nie mam żadnego interesu w tym by wystawiać fałszywe laurki. Dobre szpitale po prostu istnieją.

  5. Spoko, ja bywałam na Lubartowskiej, czy na Jaczewskiego i też nie mam im nić do zarzucenia. Nie rozumiem nagonki na szpitale. Ostatnio byłam z dzieckiem na chirurgii na Chodźki i też super – narzekają chyba tylko ci ludzie, którzy myślą, że jadą do spa.

  6. Ocena: 0

    To samo powiem o oddziale ginekologiczym w Zamosciu. Bardzo dobra opieka oraz warunki. Nie rozumiem nagonki na ten oddział.

  7. Ocena: 0

    Narkoza jeszcze nie puściła?

  8. Ocena: 0

    Zwykle czytamy jak to w szpitalach jest okropnie. Super, że ktoś pisze o pozytywach! Jest wiele szpitali, wielu lekarzy, wiele pielęgniarek i innych osób pracujących na oddziałach, dla których pacjent jest ważny. Brawo Iza! Pokazałaś, że polacy potrafią…nie tylko narzekać:).

  9. Ocena: 0

    a może ktoś opisze Chodźki w Lublinie ….. dla mnie to był horror jak nam dziecko zachorowało ! Ciekawe jakie macie zdanie?

  10. Ocena: 0

    Potwierdzam bardzo dobry oddział, moja mama tam aktualnie przebywa, jestem mega zadowolona, troche szpitali znam i z takim zainteresowaniem pacjentem ze strony lekarzy sie nie spotkalam, ordynator to złoty czlowiek.