05/06/2026
690 680 960

Z dróg zaczęły ginąć znaki. Nastolatkowie zrobili sobie z nich tło do zdjęć, teraz odpowiedzą przed sądem (foto)

Dla grupy młodych osób miała to być „świetna” zabawa. Jednak kradzież czy też zniszczenie znaków drogowych może mieć bardzo poważne a nawet tragiczne skutki. Dlatego też sprawcy tego czynu odpowiedzą przed sądem.

Na początku miesiąca zniknęły znaki drogowe ustawione przy jednej z tras w miejscowości Parafianka w powiecie puławskim. Początkowo podejrzewano, iż jest to chuligański wybryk i znaki leżą gdzieś w pobliżu. Jednak nigdzie ich nie znaleziono. O sprawie kradzieży powiadomiona została więc policja.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kurowie. Szybko udało im się wpaść na trop podejrzanych o dokonanie tego czynu. Okazało się, że odpowiada za to grupa młodych osób. Mundurowi nie mieli problemów z udowodnieniem im winy, gdyż ci sami zrobili sobie zdjęcia z tymi znakami po czym opublikowali je w mediach społecznościowych.

Jak wyjaśnia nam kom. Ewa Rejn-Kozak z Komendy Powiatowej Policji w Puławach, prowadzone jest postępowanie, gdzie sprawcy tego czynu odpowiedzą za cztery czyny karalne. Mowa tu o usunięciu znaków drogowych, ich kradzieży, zniszczeniu słupków drogowych a także zanieczyszczaniu jezdni.

– Policjanci ustalili osoby mające związek z tym zdarzeniem, odzyskano też skradzione znaki drogowe. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie – dodaje Ewa Rejn-Kozak.

Funkcjonariusze wskazują, iż na szczęście w tym przypadku pomimo braku oznakowania na drodze nic się nie wydarzyło. Jednak zaznaczają, że kradzież lub zniszczenie znaku drogowego może mieć bardzo poważne a nawet tragiczne skutki. Dlatego też tego typu sytuacjach sprawcy takich czynów muszą liczyć się z karą pozbawienia wolności.

48 komentarzy

  1. Ale kretyński pomysł…

  2. Bardzo szybki w nogach
    Ocena: 0

    Szczyt głupoty

  3. ##### kodziarskich sługusów
    Ocena: 0

    strefa wolna od lpg

  4. Po co zakładać stalowe łańcuszki za dychę?
    Przecież nikt nie uwierzy, że stać was na srebro czy platynę…

  5. Kiedyś to było modne – przynieść jubilatowi na osiemnastkę znak.
    Głupie, ale tak było…

    • „zenek” moda na „coś” nie oznacza, że należy to ukraść.
      Znak drogowy można bez problemu kupić.
      Cena tego widocznego na zdjęciu (B-20) zaczyna się od kilkunastu złotych i jest uzależniona od materiału, z którego jest wykonany.

      • Tak, wiem.
        Dzisiaj uważam to za kretyństwo.
        Ale wtedy tak było i chodziło właśnie o to, że to ma być „prawdziwy” znak, zdjęty gdzieś na ulicy.

      • A za kilkanaście złotych, to chyba taki z tektury.
        Za taki jak te które stoją przy ulicach, wykonany z dość grubej galwanizowanej blachy trzeba zapłacić jednak nieco więcej.

        • „zenek” ten za kilkanaście złotych wykonany z tworzywa PCV odpornego na warunki atmosferyczne.
          Fakt – nie to samo co blacha ocynkowana z lakierowaniem proszkowym i certyfikowaną folią odblaskową (powyżej stu złotych).
          Ale towar jak najbardziej dostępny do kupienia.

  6. Ocena: 0

    Prawilna młodzież. Siano we łbie. Rodzice dumni?

  7. Ocena: 0

    Wychowanie powered by FEJM EM EM MA i Budda.

  8. Ocena: 0

    Taniej by ich wyszło zamówić taki znak w Wimedzie albo wydrukować na płycie pcv

  9. serdelek-parówka
    Ocena: 0

    Wylęgarnia małych Patusów,

  10. Ocena: 0

    Ale farmazony pracują w tym Lublin 112