Z dróg zaczęły ginąć znaki. Nastolatkowie zrobili sobie z nich tło do zdjęć, teraz odpowiedzą przed sądem (foto)
16:24 11-09-2024 | Autor: redakcja
Na początku miesiąca zniknęły znaki drogowe ustawione przy jednej z tras w miejscowości Parafianka w powiecie puławskim. Początkowo podejrzewano, iż jest to chuligański wybryk i znaki leżą gdzieś w pobliżu. Jednak nigdzie ich nie znaleziono. O sprawie kradzieży powiadomiona została więc policja.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kurowie. Szybko udało im się wpaść na trop podejrzanych o dokonanie tego czynu. Okazało się, że odpowiada za to grupa młodych osób. Mundurowi nie mieli problemów z udowodnieniem im winy, gdyż ci sami zrobili sobie zdjęcia z tymi znakami po czym opublikowali je w mediach społecznościowych.
Jak wyjaśnia nam kom. Ewa Rejn-Kozak z Komendy Powiatowej Policji w Puławach, prowadzone jest postępowanie, gdzie sprawcy tego czynu odpowiedzą za cztery czyny karalne. Mowa tu o usunięciu znaków drogowych, ich kradzieży, zniszczeniu słupków drogowych a także zanieczyszczaniu jezdni.
– Policjanci ustalili osoby mające związek z tym zdarzeniem, odzyskano też skradzione znaki drogowe. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie – dodaje Ewa Rejn-Kozak.
Funkcjonariusze wskazują, iż na szczęście w tym przypadku pomimo braku oznakowania na drodze nic się nie wydarzyło. Jednak zaznaczają, że kradzież lub zniszczenie znaku drogowego może mieć bardzo poważne a nawet tragiczne skutki. Dlatego też tego typu sytuacjach sprawcy takich czynów muszą liczyć się z karą pozbawienia wolności.
Ale kretyński pomysł…
Szczyt głupoty
strefa wolna od lpg
Po co zakładać stalowe łańcuszki za dychę?
Przecież nikt nie uwierzy, że stać was na srebro czy platynę…
Żeby było widać że ambitni.
Może teraz nie stać ale kierunek został obrany 🙂
Kiedyś to było modne – przynieść jubilatowi na osiemnastkę znak.
Głupie, ale tak było…
„zenek” moda na „coś” nie oznacza, że należy to ukraść.
Znak drogowy można bez problemu kupić.
Cena tego widocznego na zdjęciu (B-20) zaczyna się od kilkunastu złotych i jest uzależniona od materiału, z którego jest wykonany.
Tak, wiem.
Dzisiaj uważam to za kretyństwo.
Ale wtedy tak było i chodziło właśnie o to, że to ma być „prawdziwy” znak, zdjęty gdzieś na ulicy.
A za kilkanaście złotych, to chyba taki z tektury.
Za taki jak te które stoją przy ulicach, wykonany z dość grubej galwanizowanej blachy trzeba zapłacić jednak nieco więcej.
„zenek” ten za kilkanaście złotych wykonany z tworzywa PCV odpornego na warunki atmosferyczne.
Fakt – nie to samo co blacha ocynkowana z lakierowaniem proszkowym i certyfikowaną folią odblaskową (powyżej stu złotych).
Ale towar jak najbardziej dostępny do kupienia.
Prawilna młodzież. Siano we łbie. Rodzice dumni?
A czym niby dzisiaj zajmują się rodzice? Wychowaniem?
Wychowanie powered by FEJM EM EM MA i Budda.
Taniej by ich wyszło zamówić taki znak w Wimedzie albo wydrukować na płycie pcv
Wylęgarnia małych Patusów,
Ale farmazony pracują w tym Lublin 112
Na tyle tylko stać komentującego?
👏👏👏
hahahahahagagagaga mają z ciebie ubaw
Ty wyrwałeś ten znak?
Pewnie jego synek – duma całej wsi!