04/06/2026
690 680 960

X edycja Marszu Szlakiem Józefa Franczaka „Lalusia” w Świdniku i Piaskach (zdjęcia)

Uczestnicy X edycji Marszu Szlakiem Józefa Franczaka ps. „Laluś”, który odbył się w sobotę 18 października, uczcili pamięć żołnierza wyklętego oraz ofiar niemieckich zbrodni z okresu II wojny światowej.

W Świdniku i Piaskach odbyła się wczoraj, 18 października, X edycja Marszu Szlakiem Józefa Franczaka ps. „Laluś”. W wydarzeniu, w imieniu Dyrektora Oddziału IPN w Lublinie, uczestniczył Naczelnik dr hab. Jacek Romanek.

Marsz rozpoczął się Mszą Świętą w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Świdniku. Po jej zakończeniu uczestnicy w uformowanej kolumnie przeszli w kierunku Piask. Podczas przemarszu zatrzymali się przy popiersiu Patrona na rondzie w Świdniku, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze, oddając tym samym hołd pamięci Józefa Franczaka.

Kolejnym punktem marszu był Las Krępiecki, w którym uczestnicy modlili się za ofiary niemieckich zbrodni popełnionych podczas II wojny światowej. Uroczystość zakończyła się w Piaskach, przy pomniku przed cmentarzem parafialnym. Przy grobie Józefa Franczaka „Lalusia” oddano hołd żołnierzowi wyklętemu oraz pomodlono się w jego intencji.

Marsz Szlakiem Józefa Franczaka to wydarzenie, które od lat przyciąga zarówno mieszkańców regionu, jak i przedstawicieli instytucji upamiętniających historię Polski. Uczestnicy, idąc trasą z Świdnika do Piask, mają okazję nie tylko oddać hołd bohaterowi narodowemu, ale także przypomnieć o tragicznych losach ofiar okupacji niemieckiej.

fot. IPN Lublin

fot. IPN Lublin

8 komentarzy

  1. Ocena: 22

    Ciekawe dlaczego ten marsz nie idzie przez Kozice?
    Nie wiem ale się domyślam 😉

  2. Przez Kozice też przejdzie marsz? Nie? Coś takiego…

  3. Historia realna nie medialna.
    Ocena: 19

    Należałoby też wspomnieć o ofiarach lalusia. Są co jeszcze żyją i pamiętają o działalności jego jak i innych bohaterów ,,prze-klętych”. Rodzice wiele opowiadali o takich,,nocnych żołnierzach” że to nie były tylko przysłowiowe ,,A Kury” ,,A Kaczki”. Niestety ale w tamtych okrutnych czasach mieliśmy 3 okupantów niemca, ruskiego i swojego.

  4. A co w temacie ofiar tej „ofiary”? Milczenie? Oj nieładnie.

  5. Dlaczego IPN zafałszowuje historię? Szkodliwa instytucja.

  6. No widzę dobrze go tam w tych Kozicach wspominacie.

  7. Nie tylko w Kozicach w Stryjnie też !

  8. Widzę, że komuniści lub ich rodziny dalej mają się dobrze i przekazują fałszywa historię w eter. Nie każdy kto miał broń i biegał po lasach był AKowcem. Były też różne bandy, żołnierze innych narodowości oraz partyzantka. Czasem UB podszywało się pod partyzantów i próbowali w ten sposób uzyskać informację na temat pomocy zwykłych mieszkańców dla żołnierzy AK. Później przesłuchiwali i katowali takie rodziny. Podpalali domostwa i mordowali ludzi. Niestety historia nie jest czarno biała i nie wszyscy byli nieskazitelni. Łatwo ocenia się ludzi, którzy musieli ukrywać się po lasach i granicach wsi żeby przeżyć. Nam nie miał kto pomoc po wojnie jak dziś pomaga się chociażby Ukrainie. Zostawili nas nasi zachodni sojusznicy, a ruski okupant zrobił swoje. A każdy polski żołnierz, który przysięgał bronić swojej ojczyzny próbował robić to do końca. Najczęściej zakończenie tych historii było tragiczne dla naszych bohaterów… Poczytajcie jak wyglądał opór naszych rodaków na terenach dzisiejszej Litwy, Białorusi i Ukrainy, że o Polsce nie wspomnę. Później się wypowiadajcie sędziowie historii!!!

Dodaj komentarz