Wyskoczył z 4 piętra, odbił się od sznurków na bieliznę i spadł na balkon
13:09 24-11-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło na jednym z osiedli mieszkaniowych w Biłgoraju. 39-latek usiłował się wczoraj targnąć na swoje życie. Mężczyzna wyskoczył z balkonu znajdującego się na czwartym piętrze.
Na szczęście zaczepił się o sznurki na bieliznę znajdujące się na balkonie sąsiadów z 3 piętra. Mężczyzna odbił się od nich i spadł do środka balkonu. Niewzruszony, spokojnie wyszedł z ich mieszkania, wrócił do siebie ubrał się ciepło i wyszedł z bloku.
Policjanci odnaleźli mężczyznę w okolicach jednego z lokali gastronomicznych. Jak się okazało był on nietrzeźwy. 39-latek miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Z uwagi na swój stan mężczyzna został umieszczony w Izbie Wytrzeźwień w Zamościu.
2017-11-24 12:58:24
(fot. ilustr. lublin112.pl)
Nagroda Darwina dla niego !!! :D:D:D
Chyba nie do końca wiesz, za co jest przyznawana ta nagroda 🙂
Ostatecznie można przyznać mu nominację bo się nie udało. Ale nie udało się w zabawny sposób.
ostatecznie jakby mu się udało to dopiero można by mu ją przyznać, więc najpierw zapoznaj się co oznacza dane słowo „nominacja” zanim je użyjesz
konkretny: co jeden to mądrzejszy… a ty „konkretny” to już wogóle rozumy pozjadałes…..
Szczęście albo pech
Wszyscy mieliśmy pecha.
A poco go odnaleźli? W jakim celu? Czy popełnił jakieś przestępstwo?! Zdaje się że nie. Więc jakim prawem został odwieziony na myjke.
zagrozenie wlasnemu zyciu
Art. 160
§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Pod blokiem, a dokładnie pod owym balkonem siedziała na ławce matka kołysząc w wózku małe dziecko.
Gdyby nie sznurki mogła się stac tragedia.
Naruszenie miru domowego. Wtargnął do mieszkania sąsiada.
No i sąsiada wina, przecież to jego sznurki stanęły pijaczynie na drodze swobodnego lotu ku wolności.
Los zdecydował. Jeszcze nie jego czas na umieranie
Im wiecej samobojcow, tym mniej samobojcow
Do psychiatryka a nie na wytrzeźwiałkę z nim powinni.
Przypomniała mi sie historja typa, który chciał rzucić się z klifu do oceanu, przywiązał się za szyje do kamienia, na którym miał zawisnąć, ale dla pewności wziął jeszcze spluwe, któryą miał sobie strzelić w łeb. Nietrafił, kula zerwała sznur, gościu wpadł do oceanu i przeżył, chociaż nie za długo, bo po jakimś czasie umarł z wychłodzenia organizmu.
do trzech sztuka
Co zrobić głupota daje czasem drugą szanse.
namiary na spawarkę poproszę
weź sobie od tego spawacza
Musicie przyznać że ktos zrobił solidną suszarke balkonową i zaczepił nie byle jakie sznurki,jest takie powiedzenie Głupi ma szczęście.
Pierwsze o czym pomyślałem to właśnie solidność konstrukcji, ja chcę mieć taki wieszak