13/06/2026
690 680 960

Wypił dwa piwa, dojechał pod dom. Kiedy parkował, staranował go kierowca Audi

Poważny wypadek na osiedlowej uliczce w Lublinie. Jeden z kierowców nieprzytomny trafił do szpitala. Drugi okazał się nietrzeźwy. Na miejscu pracują policjanci.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 13 czerwca, przy ul. Lwowskiej w Lublinie. Około godziny 17 na osiedlowej uliczce zderzyły się dwa samochody osobowe. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący Toyotą mężczyzna przyjechał pod jeden z bloków i parkował. W pewnym momencie poruszający się Audi zasłabł i osunął się na kierownicę, jednocześnie wciskając pedał przyśpieszenia. Rozpędzone auto z impetem uderzyło w Toyotę. Następnie oba auta wpadły w ścianę budynku.

Kierującego Audi przetransportowano do szpitala. Jak nam przekazano, mężczyzna był nieprzytomny. Kierowcy Toyoty nic poważnego się nie stało. Jak się okazało, mężczyzna był nietrzeźwy. Miał 0,4 promila alkoholu w organizmie. Jak wyjaśniał, wypił dwa piwa.

Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające.


(fot. lublin112.pl, nadesłane – Barbara, Michał, Szymon)

8 komentarzy

  1. OK, może nie powinienem, ale szacunek za odwagę. Przyznał się.

    • Jasne że pełne
      Ocena: 3

      …a co z uporem maniaka miał zaprzeczać, że nic nie pił, a zapewne tylko uległ samoistnej fermentacji z nerwów.

  2. Ocena: 0

    Zadowoleni ubezpieczyciele, wyplata tylko dla audi i to z AC.

  3. Ocena: 0

    Za szybą Toyoty widać legitymację inwalidzką uprawniającą do parkowania na niebieskich kopertach czyli niepełnosprawny jeździ samochodem po dwóch piwach-to jaka to niepełnosprawność fizyczna a może jakaś inna 😜

  4. Ocena: -1

    Do Zuza jeśli jesteś kobietą powinnaś napisać nie powinnam.

  5. Ocena: -1

    Nie wiadomo, który głupszy.

  6. Był po użyciu alkoholu a nie nietrzeźwy

    • Ocena: 0

      Zaraz zaraz, czyli był trzeźwy???
      Był nietrzeźwy, a dokładnie po użyciu alkoholu. Nie był pijany jeżeli już.

Dodaj komentarz