Za wypadki drogowe płaci każdy z nas. I to olbrzymie kwoty
18:31 08-02-2015 | Autor: redakcja
Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podsumowała koszty, jakie ponoszone są w związku ze zdarzeniami drogowymi. Jak się okazuje, koszt każdego wypadku drogowego jest olbrzymi. W naszym województwie wynosi on średnio 1,5 mln złotych a składa się na to wiele czynników. Choć każde ze zdarzeń drogowych jest inne i wymaga innych nakładów to jednak za każdym razem występują wspólne koszty administracyjne takie jak udział jednostek operacyjnych policji, straży pożarnej a także udziału ratownictwa medycznego czyli karetek pogotowia, czy śmigłowca medycznego. Do tego trzeba doliczyć koszty społeczne takie jak straty materialne w postaci uszkodzonych pojazdów czy elementów infrastruktury drogowej, koszty leczenia i rehabilitacji osób poszkodowanych oraz później koszty sądownictwa w co wchodzą opłaty za pracę biegłych, sędziów czy też innych opłat związanych z procesem.
W przypadku osób poszkodowanych olbrzymie koszty generują również renty powypadkowe i rodzinne oraz zasiłki chorobowe. Doliczyć należy również straty pracodawców a w przypadku wypadku ze skutkiem śmiertelnym koszty odszkodowań i zadośćuczynień za uszczerbek na zdrowiu bądź utratę życia. Wśród rekompensat są jeszcze koszty rent powypadkowych i rodzinnych; koszty utraconych zarobków jak i koszty pogrzebu. Co ważne, okazuje się, że koszty związane z osobą ciężko raną znacznie przewyższają koszt ofiary śmiertelnej. Związane jest to z kosztami leczenia, które w tego typu przypadkach są bardzo długie i kosztowne.
Łącznie koszty wszystkich roczne zdarzeń drogowych w naszym kraju oszacowano na poziomie 49,1 mld złotych. Jest to łącznie prawie 3 proc. PKB. Polskiego społeczeństwa nie stać na ponoszenie tak wysokich kosztów, dlatego działania podejmowane przez KRBRD skupiają się przede wszystkim na zmniejszeniu liczby ofiar. Cel jest jeden i to istotny, do 2020 r obniżenie liczby zabitych o 50% i ciężko rannych o 40%. w stosunku do roku 2010. Oznaczałoby to oszczędności rzędu ok. 13 mld złotych.
Spore koszty to także kolizje drogowe, których nawet kilkadziesiąt notuje każdego dnia policja. W naszym regionie każde tego typu zdarzenie kosztuje średnio ponad 40 tys. złotych. W tym przypadku w grę wchodzą również koszty dojazdu służb ratunkowych, badań lekarskich osób poszkodowanych oraz straty materialne w postaci uszkodzonych pojazdów czy też elementów infrastruktury drogowej, bądź też prywatnej własności.
(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2015-02-08 18:09:42
Likwidacja toru kartingowego na ul. Zemborzyckiej z pewnością tych kosztów nie obniży, a pewnie zwiększy …
nie rozumiem tego jak oni mogą obniżyć liczbę ofiar/zabitych… Jak ktoś się ma [] i zginąć to tak będzie a oni co najwyżej te liczbę mogą podnieść nie wysyłając tam służb ratunkowych szukając oszczędności…
z racji coraz wyzszych odszkodowan i wielu dodatkowych roszczen i coraz bardziej wymyslnych przez poszkodowanych, „bo sie wszystko nalezy” wszyscy posiadacze pojazdow beda w tym roku placic wyzsze OC.
Szczerze mówiąc to nie spodziewałem się aż takiej sumy… Aż ciężko uwierzyć. To ile kosztuje wyjazd karetki pogotowia, straży, policji? 100 tys za sztukę?
taa i w tym celu wprowadza się zaostrzenie kar dla kierowców co niby ma poprawić bezpieczeństwo a w praktyce horrendalne kary nabiją kasę. pijaczki co jeździli i tak będą jeździć a karę 10tyś odsiedzą w więzieniu na ,,urlopie,, sponsorowanym przez społeczeństwo.
nie doczytałam się równie horrendalnych kar w wysokość 40-50% średniej pensji krajowej dla pieszych więc albo nie dopatrzyłam albo posłowie przeoczyli lub uznali, że ściągalność z pieszych jest ,,nie warta zachodu,,
Do tego trzeba doliczyć koszty społeczne takie jak straty materialne w postaci uszkodzonych pojazdów czy elementów infrastruktury drogowej
No to akurat jest nie prawdą.. Koszty uszkodzonych pojazdów czy infrastruktury drogowej, nie pokrywa przecież państwo tylko ubezpieczyciel który płaci to z pieniędzy ze składek OC.
Jak masz problemy ze zrozumieniem to się b****e nie wypowiadaj. Gdzie tu w materiale masz zawarte że to państwo płaci. Tu są podane koszty jakie ponoszą wszyscy z nas, idą one z naszych opłat i podatków. A co może firmy ubezpieczeniowe płaca odszkodowania z własnej kieszeni??? Właśnie z opłat za OC które ponosi każdy właściciel pojazdu. A im więcej wypłat i odszkodowań to tym większa składka za OC. Zrozumiałeś baranku??
Drogi Mateuszku, oczywisty jest błąd redaktora. Nie wszyscy jako społeczeństwo płacimy za wypadki, tylko płacą kierowcy. Zresztą liczba wypadków nie do końca przekłada się na wysokość składki. Ich wyliczenia najczęściej są z kosmosu, żeby tylko zostało jak najwięcej u nich w kieszeni. Z podatków co najwyżej idzie opłata dla policjatna i ekipy pogotowia, straży pożarnej.
Uważam, że ta kwota jest sztucznie nadmuchana i to sporo.
Też mi się nie podobają te sumy , czy nie jest to taki myk , by przyzwyczajać ludzi do większych opłat????Np. OC,
Nie wiem czy wartość całego sprzętu, który przyjeżdża do jakiś mniejszych wypadków przekracza 1,5mln zł, a co dopiero o generowaniu takich kosztów… jakaś ściema. Pewnie właśnie po to, żeby wmówić ludziom, że są potrzebne większe składki.
Policja zajerzdzajac radiowozem na państwowym paliwie na kebaba nie generuje kosztów, ale jak juz pofatyguje sie do kolizji lub wypadku to tak. Bardzo to ciekawe bo zawsze uważałam, ze to należy do zakresu ich obowiązków i jedyny kosz to kawałek papieru do wypisania mandatu
no jeszcze litra paliwa można dorzucić…niech będzie 4 zeta więcej
I to jest właśnie poroniona polityka tego kraju. Zamiast skupić sie na szkoleniu kierowców to obdarowuje sie ich prawo jazdami i wypuszcza sie na ulice aby tam zdobywali doświadczenie. Rzad nie dba o koszty bo podniesie pod osłoną nocy podatek na paliwie i ma równy bilans a o człowieku nie myśli wcale bo ofiary muszą być, a to przecież sa ludzkie tragedie. To idealnie obrazuje ostatnie poczynania prezydentów miasta lublin. Sprzedali Tor Lublin (jedyny po tej stronie Wisły) po to by wystawić jakis super market w tym miejscu. Tylko ze supermarketów są setki a torów jak na lekarstwo. Gdzie ci młodzi kierowcy mają sie szkolić jak WORD uczy tylko zdać egzamin.SZKOLĄ SIĘ NA ULICACH!!! i
Przepraszam że się wyrażę ale czystym k********* jest pisanie takich artykułów. Jak można przeliczać ludzką tragedie na złotówki. Też jestem podatnikiem, też płacę z moich podatków na ratowanie ludzi podczas wypadków i nie szkoda mi ani jednej złotówki, na ratowanie ludzkiego życia. Jeśli 1,5mln kosztuje przyjazd ekipy do wypadku drogowego to wysłanie statku i helikoptera do łodzi rybackiej to 6 pierdygiliardów musi być, i tu też nie szkoda mi nawet złotówki z moich podatków… Może szanowna Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przeliczy ile kosztuje nas podróżowanie polityków w kordonach po 50 aut…. btw. w polsce limuzyn rządowych jest dwa razy więcej niż karetek !