Wypadek na stoku narciarskim w Rąblowie. Przyleciał śmigłowiec ratunkowy
20:17 02-02-2026 | Autor: redakcja
fot. OSP Rąblów
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 lutego w Rąblowie w powiecie puławskim. Zjeżdżający po stoku na desce snowboardowej mężczyzna w pewnym momencie stracił równowagę i się przewrócił. Upadając uderzył głową o zmrożony śnieg i stracił przytomność.
O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Ratownicy postanowili o zadysponowaniu również lotniczego pogotowia ratunkowego. Do zabezpieczenia lądowania śmigłowca skierowano również straż pożarną.
Poszkodowany 33-latek z województwa mazowieckiego został przetransportowany do szpitala. Jak nam przekazano, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Czego to ludzie nie zrobią, żeby ino pofruwać se za friko, jak ta jaskółeczka jaka…
Przy tym nieważne jest , że ledwo zipie, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo (!).
Czy tylko ja mam takie wrażenie, że LPR jest nadgorliwie wykorzystywane do różnych sytuacji, z którymi , z powodzeniem powinna poradzić sobie podstawa karetki ?
Tak to tylko wrażenie. Śmigłowiec LPR co jakiś czas musi wykonać lot, więc czasami jest wysyłany nawet do zdarzeń lekkich.
Aaaa… to teraz zrozumiałem dlaczego adekwatnie do baby, która w 2023 roku, jadąc „pod wpływem” na rowerze i fiknęła do przydrożnego rowu wysłano: 1 wóz pogotowia ratunkowego, 1 radiowóz policji i 7 wozów bojowych straży pożarnej.
Bo muszą się ruszać… od czasu do czasu
A ja głupi myślałem, że dlatego, że radiotelefonów, albo nie mają, albo jak mieli to oddali „braciom” na Ukraine.
W Alpach jak jest wypadek na stoku to przylatuje helikopter po poszkodowanego a tutaj helikopter, karetka, 2x straż oraz nie wiedzieć po co radiowóz… bogaty kraj
a kask byl?
Po to jest helikopter żeby latał,
Po drugie lubelskie stoki to dla samobójców, naprawdę nie warto
zwykłą karetka by nie wystarczyła do transportu ?
Ależ skąd ?! Co helikopter to nie jakaś rozklekotana sanitarka !
Niedawno opisywano tu przypadek, gdzie do szpitala było ciut ponad kilometr, ale wezwano helikopter.
Adekwatnie do jarającego się kosza na śmieci zadysponowano 3 jednostki bohaterskich strażaków i drabinę samojezdną zwykle służącą do ewakuowania ludzi np. z V piętra wieżowca.
Czasami nie ma komu myśleć, ale jak sie oburzają jak o tym napisać…
Hej, minusomaniacy, start !
Wystarczyło ka-ka-kask nałożyć i problem byłby z głowy.
Miał kask? Pewnie miał, bo gdyby nie miał, to ta wiadomość byłaby wystukana tłustą czcionką.