Wypadek na ekspresówce. Na miejscu pracują służby ratunkowe, utworzył się kilkukilometrowy korek (zdjęcia)
17:47 11-06-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 17:20 w miejscowości Bogucin, na drodze ekspresowej S12/17 Lublin – Warszawa/Puławy. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Garbowa i Lublina, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak nam przekazano, zdarzenie miało miejsce pomiędzy węzłami Nałęczów a Jastków, na jezdni w kierunku Lublina. W wyniku zdarzenia uszkodzone zostały trzy pojazdy – seat, hyundai i volkswagen. Jest informacja o jednej osobie poszkodowanej.
Obecnie na miejscu pracują służby ratunkowe. Policjanci będą teraz ustalać szczegółowe okoliczności oraz przyczyny zdarzenia. Są duże utrudnienia w ruchu. Utworzył się spory korek. Droga jest całkowicie zablokowana. Na jezdni znajduje się plama substancji ropopochodnej.







(fot. nadesłane – Roberto, Konrad, OSP Garbów)
Ludzie stoją już dwie godziny rodziny z malymi dziećmi na pasie zieleni a Ci pseudo strażacy i policjanci jednego samochodu z pasa zieleni nie mogą sprzątnąć..masakra!
no widzisz? i co teraz zrobisz?
Nie mogą. Skoro wypadek to muszę zdjęcie dokładne porobić. Tyle.
jak to możliwe, że 1h 20min po wypadku piszesz, że niektórzy stoją już od 2 godzin ?
znaczy się co – przewidzieli wypadek i się zatrzymali by popatrzeć ?
Policjanci mają sprzątać? Sam idź posprzątaj.
Byłam i stałam! Masakra jakaś. Po dwóch godzinach się zdecydowali zrobić nawrót ! Kto tam zarządzał tą akcją!! Dno służb !
Dopóki wsiór ,,dowodzący akcją” nie będzie odpowiadał za taką dezorganizację to nic się nie zmieni. Psy jak zwykle wycieczka X6 i nic!
Bogucin – powiat lubelski
Wszystkie powiaty oznaczone są miastami…
Deszcz+ zimowe opony+sandał na gazie= wypadek:)
Da się zawrócić i puszczają zjazdem na Kurów policja kieruje ruchem ale nie czepiają się wracających.
jak sie mozna stuknac na eskpresowce?
Wiadomo kiedy otworzą chociaż jeden pas?
Jechałem tamtędy 5 min wcześniej i gdzieś w tym miejscu stał jeden taki granatowy z nosem w barierach (świeża sprawa, 3 kolesi właśnie zbierało plastiki po testach aquaplanningu) – pewnie jakaś pi*** chciała sobie popatrzeć i zwolniła, a druga nie lepsza przydzwoniła jej w kufer.
Ulewa taka, że nie nadążało wody odprowadzać z jezdni, mi 2-tonowego Landka na AT-kach prawie unosiło ale czubów bez wyobraźni nie brakowało – prali w swoich plaskaczach 120, ino furczało. No i kilku dojechało… na złom
Genialny komentarz ???
Ile można ludzi w korku trzymać,nie umieją posprzątać,
Ja zawiadamiałem służby o wypadku chyba pierwszy bo nawet oddzwaniali pytając o dokładna lokalizacje . To w bariery uderzył tylko niebieski Hundai . Nie było innych uczestników chyba ze uszkodzili auta od odpadających elementów hyundaia. Bo cały lewy pas był nimi zasypany . Albo jeden patrzył a drugi bum
Korek kilka kilometrów? Też coś, w Niemcach tak jest codziennie.