Wyniki finansowe Ursusa są gorsze niż zapowiadano. Sypią się kolejne wielomilionowe kary
12:47 29-04-2019 | Autor: redakcja
W miniony piątek Ursus podał oficjalne wyniki finansowe za 2018 rok. Jak już informowaliśmy, wcześniej spółka przekazywała, że poniosła dużą stratę, którą szacunkowo określano na 104 mln złotych. Okazuje się, że jest ona znacznie większa, gdyż ostatecznie wynosi 140,9 mln złotych. Warto przypomnieć, że rok wcześniej strata wynosiła zaledwie 4,4 mln zł.
Jako główne przyczyny takiego stanu rzeczy podano systematyczny spadek przychodów ze sprzedaży ciągników i maszyn rolniczych zarówno na rynku krajowym, jak też w eksporcie, czy też spowolnienie realizacji kontraktu z tanzańskim kontrahentem National Development Corporation. Ursus wyjaśniał również, że nie ma już możliwości zaciągania zewnętrznego finansowania w bankach i innych instytucjach.
Dodatkowo musi płacić kontrahentom z góry za zamawiany towar, co ma być powodem utraty płynności finansowej i uniemożliwia realizację kontraktów. Chodzi tu głównie o spółkę Ursus Bus, która pomimo wygranych przetargów, nie dostarcza zamówionych autobusów. To wiąże się z karami finansowymi. W ostatnich dniach do spółki wpłynęło wezwanie do realizacji pozostałej części umowy z MZK w Zielonej Górze. Jeżeli do 17 maja Ursus Bus nie dostarczy 4 zamówionych przez miasto autobusów, kontrakt zostanie zerwany. Już teraz spółce naliczono karę umowną w wysokości ponad 7,1 mln złotych.
Zarząd Ursusa chcąc ratować firmę podjął decyzję o sprzedaży spółki – córki, która produkuje autobusy. Prowadzono w tej sprawie rozmowy z firmą PG Energy Capital Management, ale ostatecznie inwestor wycofał się z zakupu. Z uwagi na zadłużenie Ursusa, sprzedaż części majątku nie jest prostą sprawą. Zgodę na transakcję musi wydać sędzia – komisarz, co jednak może zostać zaskarżone przez licznych wierzycieli, którzy czekają na zapłatę za dostarczony towar.
Sytuacja jest patowa, gdyż Ursus Bus obecnie nie jest w stanie prowadzić dalszej działalności. Produkcja autobusów jest wstrzymana z powodu braku środków finansowych na podzespoły, nie może też brać udziału w kolejnych przetargach, gdyż nie ma możliwości wpłacenia wadium. Do tego Ursus Bus wymaga dużego dofinansowania, aby przystąpić do realizacji umowy z NCBiR na dostawę pojazdów niskoemisyjnych.
Producent autobusów ratując się przed możliwością złożenia przez wierzycieli wniosku o upadłość złożył do Sądu Rejonowego Lublin Wschód z siedzibą w Świdniku wniosek o Przyspieszone Postępowanie Układowe. Pod koniec ubiegłego roku to samo uczynił Ursus. Co będzie dalej ze spółką Ursus Bus, obecnie nie wiadomo. Pewne jest, że lubelska fabryka Ursusa ma zostać zlikwidowana. Produkcja ciągników i maszyn rolniczych ma się odbywać w Dobrym Mieście k. Olsztyna. Cała lubelska załoga będzie zaś zwolniona.
Jeżeli chodzi o spółkę – córkę produkującą autobusy, brak środków na dalsze finansowanie projektu sprawia, że aktualny pozostaje plan jej sprzedaży. Oczywiście, jeżeli znajdzie się chętny na kupno.
(fot. Ursus – zdjęcie ilustracyjne)
Ktoś za to powinien beknąć
Beeeee (500+)
zapytajcie Pracowników co robiło jaśnie szefostwo?
Wyniki finansowe ursusa to norma w naszym pięknym kraju nie dziwi mnie to wcale. Był czas żeby przywyknąć.
„Sypią się kolejne wielomilionowe kary” – a mówi się, że leżącego nieładnie jest kopać…
Dostrzegam w tym zanik dobrych obyczajów !!!
Takie dobijanie rannego to i nie po katolicku. Katolicy nawet podczas swoich krucjat (obecnie: misje), rżnęli w pień, kobiety, dzieci i innowierców, ale rannych nie dobijali, pozwalali im samoistnie dokonać żywota.
Pralnia i tyle
Izba obrachunkowa powinna dobrze prześwietlić ksiegowosc i to nie tylko za 2018 rok, ale z 10 lat wczesniej , smierdzi ta sprawa na odległośc, tym bardziej że dostali od rzadu 40 mln? czy wiecej,,a jeszcze na jesieni tamtego roku dopominali sie na spotkaniu z min.Ardanowskim dotacji,
zarajczyk nabił was akcjonariusze w butelkę…
Dobra zmiana…
Kto teraz wyprodukuje milion samochodów elektrycznych Morawieckiego?
Teraz mają gotową fabrykę z ludźmi, aby tego dokonać 🙂
A to wiedzą o ich problemach i jeszcze dowalają wielomilionowe kary ??? chyba chcą mieć pewność ,ze się nie podniosą
Jeśli w umowie jest kara, to należy ją dowalić, w przeciwnym wypadku można zostać oskarżonym o niegospodarność, a niewypłacalność dłużnika nie jest żadnym wytłumaczeniem.
Najprosciej jest zlikwidowac jeden smrod by gdzie indziej pod inna etykietka powstal kolejny .Gdzie by sie nie wyniesli to I tak ich sprzet kupuja ci co sie nie znaja wogole Bo madrzejszy rolnik wyda wiecej ale kupic zachodni sprzet duzo lepszy I trwalszy niz ten szmelc z pseudo ursusa nota bene z kapitalem made in Ukraine lub rosyja
E tam . Prezes ma się dobrze i córci kupuje nowe bmw.