Wykopali dół, aby do lasu nie wjeżdżali motocykliści. Powstała groźna pułapka również na rowerzystów
15:51 25-09-2020 | Autor: redakcja
W ostatnich dniach nad Zalewem Zemborzyckim, przy jednej z dróg prowadzących do Lasu Dąbrowa, wykopany został rów. Według wyjaśnień, jakie jedna z rowerzystek usłyszała od pracującego przy nim mężczyzny, ma to być zabezpieczenie, aby do lasu nie wjeżdżali motocykliści. Jednak droga ta jest również często wykorzystywana przez rowerzystów, w wyniku czego powstała niebezpieczna dla nich pułapka.
Jak wyjaśniała nam nasza czytelniczka, która poinformowała nas o problemie, bardzo dużo przemieszcza się ona rowerem, przy czym najczęściej wybiera ścieżkę biegnącą wokół Zalewu Zemborzyckiego. Kilka dni temu jadąc tą trasą napotkała mężczyznę malującego umieszczony na wjeździe do lasu szlaban. Poinformował ją, aby uważała. Kiedy zapytała na co ma uważać, to przekazał jej, że na dół, jaki znajduje się tuż obok.
-Szlaban zabezpiecza, aby do lasu nie wjeżdżały samochody. Obok niego przejeżdżają jednak dość często rowerzyści. Mężczyzna ten nie miał nic do tego, że jeździmy tam rowerami, poinformował jednak, że problemem są motocykliści, który tam wjeżdżają. Dlatego też, aby im to uniemożliwić, wykopano rów. Poinformowałam go, że będzie miał kogoś na sumieniu, gdyż w żaden sposób nie jest to zabezpieczone i jak ktoś w ten dół wjedzie, to połamie kręgosłup. Wtedy usłyszałam, że ludzie mają oczy i powinni widzieć gdzie jadą – relacjonuje pani Dorota.
Najwyraźniej słowa te musiały zostać przemyślane, gdyż kiedy następnego dnia rowerzystka jechała tą trasą dostrzegła, że rów został zabezpieczony … wbitym w środek patykiem, który pomalowano farbą. Jednak jak dodaje cyklistka, o ile w dzień da się to zauważyć, to gorzej może być po zmroku. Obecnie dni są coraz krótsze i jak ktoś po ciemku zechce tędy przejechać, może się to dla niego skończyć poważnie w skutkach. Pani Dorota dodaje, że w 21 wieku istnieją przecież inne bezpieczne sposoby, aby uniemożliwić pojazdom mechanicznym wjazd do lasu. W tym zaś przypadku, nie jest to zabezpieczenie, lecz niebezpieczna pułapka – mówi cyklistka.

(fot. nadesłane)
Takie rzeczy w katolickim kraju? Aż się wierzyć nie chce że spokojni motocykliści nie szanują cudzej własności.
w spokojni właściciele tych własności, katolicy nie szanują cudzego życie i zdrowia… a niech kark skręci.. ktokolwiek to właściciel posesji odpowie za uszczerbek na zdrowiu… bo takie jest prawo…
kamienowanie i samosądy to w afryce i u allahowych…
Głupiutki motocyklista niszczący las i tak znajdzie drogę…
ja na ten przykład przeskakuję taki dołek z palcem w nosie…
To jest Polska! Mur , ogrodzenie z drutu kolczastego albo pod prądem i najlepiej z wieżyczkami wartowniczym tak jak to jest na nowych osiedlach bo nikomu nie mieści się w głowie że jest własność prywatna. Tzn. za utrzymywanie i sprzątanie to scigać właściciela a reszta hulaj dusza !
jak kiedyś po pijaku pobłądzisz i zejdziesz z drogi na prywatny teren to nie miej pretensji że ktoś cię siekierą potraktuje…
Jak podaje treść artykułu jest to teren prywatny i niech cyklistka nie biadoli, bo to tylko dobra wola właściciela że jej nie pogonił z tym rowerem. Jeżdżenie po czyimś terenie rowerem, motorkiem czy czymkolwiek jest niedopuszczalne i stanowi wykroczenie.
Dokładnie. W USA kulka w glowe za wejście na teren prywatny. Wiec jak właściciel będzie chciał to i fose niech wykopie.
Sklep prywatny do też teren prywatny. Więc co – można klienta zastrzelić?
Nie stawiajmy napaści czy włamania do domu na równi z przejściem, czy przejazdem rowerem przez nieogrodzoną działkę.
Czyli gdy twojemu dziecku piłka wpadnie na pole sąsiada – a dziecko wejdzie na kilka metrów na to pole, to sąsiad ma prawo nogi połamać dziecku? Połamać, bo wpadnięcie do takiego dołu tez się może skończyć połamanymi kulasami.
puszczasz swoje male dziecko samo do lasu by grało w piłke obok lasu innej osoby? poważny jesteś?
Wiesz jak morde uszargasz, to jest zabawa ale jest tez ryzylo. Wchod za rubla. Wychod za dwa. Jak mawiają Rosjanie.
Dla osób poruszających się pieszo to nie jest pułapka?
W takim państwie żyjemy. Że za wykroczenia innych (wjazd pojazdem silnikowym do lasu) mogą ucierpieć inni, niewinni. A winnych tego stanu rzeczy oczywiście nie ma.
Franiu a gdybyś miał podwórko i ktoś zaorałby Ci je motorem to byłbyś szczęśliwy? Tak jak napisano to teren prywatny i właściciel nie życzy sobie jeżdżenia motorami po prywatnej działce. Równie dobrze może je ogrodzić i co też będziesz krzyczał że sobie ktoś na prywatnej działce dół wykopał? Zejdź na ziemię albo napisz na jakiejś lewackiej stronie to będą piszczeć pod szlabanem i przypinać się do niego żeby gość dołek zakopał. Żałosne. Nie pozdrawiam
albo jesteśmy cywilizowani i sprawę wymierzania kar powierzamy sądom albo cofamy się do „kultury” bliskiego wschodu lub Afryki z kamienowaniem i samosądami… i zakopywaniem żywcem
Postawić tablicę teren prywatny w tym kraju to za mało.Ja bym postawił teren zaminowany i kilka okrągłości porozrzucał.Może w końcu co poniektórych by dotarł „Zakaz włażenia”.
Jeżeli teren jest prywatny to nie ma sprawy. Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. A biadolenie, że pułapka na rowerzyste lub pieszego….to po co lezie na cudzą działkę.
Znowu widać gilotyny by się przydały
” Jego celem ma być uniemożliwienie wjazdu na teren prywatny ” i drugi cytat: „poinformował jednak, że jest to teren prywatny”. Proste??? W Zakopanym wejście na Gubałówkę wzdłuż trasy kolejki jest płatne 5 zł. Bo jest to teren prywatny, i jak ktoś chce wejść niech płaci. Teren prywatny i tyle w temacie.
Facet tego nie przemyślał. Wilczy dół jak pod Grunwaldem. Naraża się na procesy.
Uwaga! Bedę budował dom na swojej działce. W ten dom mogą uderzyć jadący motocykliści. Czy łamię prawo?
ale idiota, motorem i tak ominie dol i pojedzie dalej.