22/06/2026
690 680 960

„Christmas Dinner”, czyli wigilijna kolacja performatywna u Dominikanów

W czwartek, 21 grudnia, o godz. 15:30 przestrzeń bazyliki u Dominikanów w Lublinie stanie się kolektywną sceną, która umożliwi widzom głęboką więź z ludźmi. „Christmas Dinner” to wigilijna kolacja performatywna, w trakcie której artystki opowiadają historię o solitude.

Lublin
2023-12-21

Wigilia to radosny czas spędzony z najbliższymi. Króluje podczas niej karp, barszcz czerwony z uszkami czy też opłatek. Jednak są takie strony nas samych, myśli i uczucia zbyt mroczne, by się nimi dzielić. Czy można siebie usłyszeć przy wigilijnym stole? O swoim projekcie opowiada jego twórczyni, Frajda Natychmiast.

Dlaczego chcesz opowiadać o samotności?

W tamtym roku, gdy zaczęła się wojna na Ukrainie zostałam z moim życiem całkiem sama. Straciłam wszystko, co można było wtedy nazwać moim światem. Nie miałam pracy, domu, przyjaciół, nie mogłam wrócić do rodziców, ponieważ do mojego pokoju wprowadziła się rodzina z Ukrainy. Wtedy naprawdę poczułam, co to znaczy nie mieć nic do stracenia. Dzisiaj rozumiem, że to był ten moment, w którym samotność przekierowała moją uwagę na świat, podłączyła mnie do ludzi, a później do siebie samej. Od tamtej pory moje życie kompletnie się odmieniło. W samotności widzę ogromny potencjał twórczy. I właśnie na to chciałabym zwrócić uwagę widzów. 

Jak będzie wyglądać „Christmas Dinner”?

Moim zamiarem jest wykonanie godzinnego performancu w Bazylice u Dominikanów w Lublinie, w której są obecni widzowie. Będą mogli oglądać nas na żywo. Równocześnie, chciałabym aby w przestrzeni performatywnej pojawił się operator z kamerą i zarejestrował przebieg filmowo, aby krótko później udostępnić materiał video online. Wszystko po to, aby osoby, które w wigilijny wieczór są same – mogły “usiąść z nami przy stole”. Zobaczymy czy moje wyobrażenia spotkają się z rzeczywistością.

„Christmas Dinner”, to opowieść o tym, jak sztuka pomaga przetrwać samotność, o tym że solitude jest pewnego rodzaju szansą, bo z tego stanu wydobywa się ogromna energia twórcza.

Dlaczego świątynia jest najlepszym miejscem na “”Christmas Dinner”?

Szczerze mówiąc, intuicja wybrała za mnie. Ale gdybym miała z nią polemizować to uważam, że kościół, to miejsce, które pozbawia nas racji do odgrywania czegoś, udawania czegokolwiek. W swojej pracy chciałabym zwrócić uwagę na to, że przestrzeń świątyni, to miejsce, które umożliwia głęboką więź z ludźmi. A jednocześnie, gdzie najbardziej można poczuć istnienie paradoksu, który polega na nieuchronnym byciu zawsze samemu i pośród innych. Myślę, że bez względu na wiarę w absolut lub jej brak, w samotności mierzymy się z tymi samymi egzystencjalnymi pytaniami. Ten performance o samotności jest dla mnie potwierdzeniem tego, kim jesteśmy jako istoty ludzkie.

Dodaj komentarz