Wybuch gazu w domu jednorodzinnym w Lublinie. Starsza kobieta mocno poparzona
16:16 05-02-2026 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
Zdarzenie miało miejsce w czwartek, 5 lutego, przy ul. Kopernika w Lublinie. Przed godziną 15 w jednym z domów jednorodzinnych doszło do wybuchu. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, wybuchł gaz ulatniający się z nieszczelnego połączenia między butlą a kuchenką. W środku przebywała starsza kobieta doznała ona obrażeń ciała.
Udało nam się ustalić, że seniorkę z licznymi, poważnym poparzeniami, przetransportowano do Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej.
Konstrukcja budynku najprawdopodobniej nie uległa uszkodzeniu. Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające.
Galeria zdjęć
Od kogo starsza?
Od ciebie
Słownik języka polskiego – starsza – taka, która żyje już dużo lat. Nie dziękuj.
Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jako kilkulatki w szkole podstawowej o 25 letniej nauczycielce mówiliśmy „ale stara!”
Jak żyje dużo lat to stara.
A jak starsza to od kogoś młodszego.
Wprowadzacie ludzi w błąd. Pani nie miała butli podłączonej do kuchenki tylko zwykły gaz z sieci.
Witaj.
Taką informację przekazała straż pożarna. Jutro jeszcze raz skontaktujemy się z rzecznikiem i wyjaśnimy tę kwestię.
Pozdrawiamy
Ta Pani miała psa co z tym psem?
Psa zabezpieczył mąż który gasił właścicielkę. Jest zabezpieczony. Siedzi w domu, był u weterynarza ale nie wiemy jeszcze czy ma aktualne szczepienia. Nie ma chipa, nie wiemy do którego weterynarza pani chodziła. Jesteśmy w trakcie ustalania tych danych, ewentualnego szczepienia psa i odrobaczania. Szukamy nowego domu dla psa.
Jak zwykle – butla. Co to za pomysł, żeby sprzedawać ludziom gotowe bomby?
Nie butla, a połączenie butli z odbiornikiem (kuchenka). Czyli klasyka, nieszczelność połączeń. Butla sama z siebie nie wybucha, zapamiętaj to człowieczku. A bombę to masz chyba w głowie.
Jakoś połączenie gazociągu z odbiornikiem nie wybucha, tylko w przypadku butli są problemy. Może dlatego, że do sieci podłączają fachowcy? Więc skoro problem nie w butli, a w podłączeniu, to chociaż nakazać jej podłączenie fachowcowi? Tylko kto za to zapłaci? Albo opracować bezpieczną, idiotoodporną złączkę zamiast mosiężnej nakrętki i wypadającej uszczelki?
Przecież ta Pani nie miała butli!!!!!
Komentarz ukryty, pokaż
Gdyby miała pompę ciepła nie byłoby takiego zagrożenia. Wymusić pod rygorem kary montaż takiego ogrzewania. W przypadku opornych zastosować przymusowe wywłaszczenie i do bloku. Działkę potem sprzedać z zyskiem i miasto zarobi.
Wyborca ko i wszystko jasne.