08/06/2026
690 680 960

Wybrał się na spacer, znalazł składowisko odpadów z warsztatu samochodowego. To skutek nowych przepisów? (zdjęcia)

Korzystając z dnia wolnego i sprzyjającej pogody nasz Czytelnik wybrał się nad rzekę na spacer. W miejscu, gdzie rzadko kiedy ktokolwiek zagląda, natknął się na dzikie wysypisko śmieci. Odpady pochodzą z warsztatu samochodowego.

W poniedziałek jeden z naszych Czytelników wybrał się na spacer nad rzekę Wieprz w miejscowości Oleśniki w powiecie świdnickim. W pewnym momencie natknął się na dzikie wysypisko śmieci. Na stercie leżących na łące odpadów znajdowały się elementy samochodów m.in. zderzaki, opony, siedzenia, reflektory, jak też różnego rodzaju plastiki.

Wszystko pochodzące najprawdopodobniej z warsztatu samochodowego. Nasz Czytelnik podejrzewa, że w ten sposób pozbył się odpadów jeden z okolicznych mechaników. Wskazuje na to m.in. miejsce ich wyrzucenia.

Skontaktowaliśmy się z właścicielem jednego z lubelskich serwisów samochodowych, który patrząc na zdjęcia potwierdził podejrzenia naszego czytelnika. Jak wyjaśniał, odpady te nie pochodzą z gospodarstwa domowego, gdzie ktoś naprawiał własne auto. Wskazuje na to zarówno ilość, jak też rodzaj elementów, które mają należeć do kilku różnych pojazdów. Dodał również, że tego typu sytuacje mogą pojawiać się częściej. Wszystko z powodu obowiązujących od początku stycznia nowych przepisów związanych z odpadami.

Zgodnie z nimi od nowego roku żaden warsztat samochodowy nie może funkcjonować bez uzyskania wpisu do BDO, czyli rejestru podmiotów wprowadzających produkty, produkty w opakowaniach i gospodarujących odpadami. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca ma obowiązek prowadzenia ewidencji odpadów i przekazywania ich do odpowiedniej firmy utylizującej.

Ponieważ przy tego typu działalności powstaje ich niemało, m.in. oleje, filtry olejowe, zużyte opony, plastiki, elementy gumowe, opakowania po niebezpiecznych substancjach itp, wszystko musi zostać poddane ilościowej ewidencji zgodnie z katalogiem odpadów przyjętym przez Ministra Środowiska. O ile większe serwisy pojazdów już dawno dostosowały się do nowych wymagań, to działające często w przydomowych garażach warsztaty mogą mieć z tym problem.

– Tak też najprawdopodobniej było i w tym przypadku. Firma odbierająca śmieci powstałe w gospodarstwie domowym zobligowana jest do ich dokładnej kontroli, a więc nie zabiera tego typu odpadów. Nie da się ich również zawieźć do Punktów Selektywnej Zbiorki Odpadów Komunalnych, gdyż nie są to odpady komunalne. Dlatego też domorosły mechanik pozbył się kłopotu wyrzucając je na łąkę – wyjaśnia nasz rozmówca.

Czytelnik przekazał nam, że zgłosił sprawę dzikiego wysypiska na policję. Dyżurny polecił mu również skontaktować się z Urzędem Gminy, która jest zobowiązana do uprzątnięcia tego terenu.

(fot. nadesłane)

76 komentarzy

  1. … Lublin ul. Dębowa ( od Sp. Pracy ) podobne wysypiska

    • Ocena: 0

      próbowałam się zarejestrować do tego BDO przez internet…niestety…tam się da tylko zalogować…wcześniej trzeba iść do urzędu i dostać numer…to po co są te komputery??? przecież skoro prowadzę działalność od 25 lat…i jedna firma zabiera odpady…to po co ten cyrk???

      • To podziękuj Uni za nowe przepisy i za podwyżki prądu – I podziękuj PO za podpisanie umowy klimatycznej z UNIĄ

        • Ocena: 0

          Tak Panie Tomku. Bo Pan jak to Polak segreguje odpady, na te które do lasu i te które do pieca. I tak jest pana zdaniem ok. Jak Unia chce inaczej, to precz z unią.

        • jesteś tak durny, że nie mieścisz się w linijce – bez unii chodził byś piechotą po dziurawych drogach – pukanie w czółko wskazane

          • Ocena: 0

            Oj ty durny jesteś Roberciku.Bez unii też by były pieniążki na drogi.Troszkę mniej ale realnie więcej bo nie było by tyle marnotrawienia na niepotrzebne procedury i robienia powtórnie tego co było zrobione niedawno tylko dla tego że ktoś dał kasę.

        • raczej twoim za zaostrzenie ustawy o BDO

      • Ocena: 0

        Zarejestrowałem firmę w BDO online, nie ruszając się z fotela, więc chyba po prostu nie masz pojęcia, jak zrobić.

  2. A mialo być tak „super ” ? Zero wywożenia „do lasu ” i co ? jak zwykle „nie wyszło ” geniuszom od odpadów „zza biurek ?

    • bo kary sa zerwe

    • A to dopiero POCZĄTEK hahahahahaha :)))

    • Ocena: 0

      Pewnie jak się w tym dobrze pogrzebie, to się znajdzie jakąś część z numerami fabrycznymi, (albo wręcz rozdartą kopertę z adresem) i wtedy po nitce do kłębka. Pytanie, czy komuś będzie się chciało.

    • No może i nie wyszło, ale kurde… gdzież tak na środek drogi? To już mógł obok to zrzucić.

  3. „Nie da się ich również zawieść do Punktów Selektywnej Zbiorki Odpadów Komunalnych, gdyż nie są to odpady komunalne. ”

    Czy to znaczy, że już nie można samemu naprawić własnego auta? To teraz na pewno będzie czyściej w lasach…

  4. Raczej rozbiórka na złom, z warsztatu były by inne elementy.

  5. Ocena: 0

    zdejmą odciski palców i właściciel się znajdzie

  6. pewnie jakiś POlaczek lewaczek

  7. Ocena: 0

    Tak patrzec z drugiej strony co chłop mial z tym zroboc?
    Gminy czesto „nie zabieraja”a to tego a to tego. Jak w innym worku wystawisz (niz te ktore daja) to potrafia nie wziąć.
    Nie bronie go ale wiem jak jest ciężko pozbyc sie takich rzeczy.
    Np.worki BB zbieraja raz na pół roku albo i rzadziej jeszcze folia ze srodka ma byc wyjęta-gdzie to skladowac skoro mamy tego duzo? Powinni czesciej odbierac odpady.

    • na wysypiusko bym wywizł…

      • Na wysypisku mu tego by nie wzieli bo to nie sa odpady komunalne smiech na sali. Ja sie pytam co z takimi odpadami maja ludzie robic zaczna sie znowu dzikie wysypiska jak kiedys ten kraj sie cofa w rozwoju

        • Ocena: 0

          proste. Podpisac umowę ze specjalistyczną firmą, Zapłacić.która odbierze a przynajmniej papier weystawi że odebrała. Forsę za to weźmie a potem albo sama w lesie wywali albo gdzies po dwóch latach jakiś pożar wybuchnie na składowisku niby materiałów do recyklingu

      • Ocena: 0

        byś się zdziwił. Chyba że przed bramą cichutko zostawisz jak monitoringu nie ma

  8. Ocena: 0

    jad23 taki pisowski polaczek słuchający jedynego wodza w tym kraju .A tak poważnie co ma dana partia do tego ????

  9. Ocena: 0

    „Czytelnik przekazał nam, że zgłosił sprawę dzikiego wysypiska na policję. Dyżurny polecił mu również skontaktować się z Urzędem Gminy, która jest zobowiązana do uprzątnięcia tego terenu. ”

    No to się dyżurny wysilił.
    A nie lepiej było wydać polecenie aby zgłaszający posprzątał wysypisko?
    Zostało zgłoszone: wykroczenie? przestępstwo? (prawnicy niech to właściwie zakwalifikują).
    Jakim prawem Policja wydaje polecenie kogo jeszcze powiadamiać zamiast zająć się tematem???

    • miał cztelnik szczęście
      Ocena: 0

      Dobrze, że nie znalazł ludzkich zwłok.
      Bo pewnie „dyżurny policjant” poleciłby powiadomić jakiś zakład pogrzebowy, który jest zobowiązany… itd…

  10. Obstawiam złomiarzy