Wybierając się w trasę nową ekspresówką warto mieć sporo paliwa w baku. Na ponad 200 km odcinku nie ma żadnej stacji paliw
08:40 10-06-2022 | Autor: redakcja
Niedawno oddany do użytku odcinek drogi ekspresowej S19 między Niedrzwicą Dużą a Kraśnikiem sprawił, że kierowcy poruszając się z dozwoloną prędkością w 1,5 h dojadą z Lublina do Rzeszowa. Oprócz skrócenia czasu podróży, poprawił się także komfort jazdy oraz bezpieczeństwo. Droga krajowa nr 19 należała bowiem do tras, na których bardzo często dochodziło do wypadków.
Warto jednak zaznaczyć, że ruch na nowej trasie jest znacznie większy, niż na dotychczasowej drodze krajowej. Wszystko dlatego, że przejęła ona połączenie Rzeszowa z Warszawą. Również z Lublina do Krakowa obecnie najlepiej dojechać właśnie przez Rzeszów, a nie jak dotychczas przez Radom i Kielce.
Problemem jest jednak brak na całym odcinku stacji paliw. Od końca obwodnicy Lublina do węzła, gdzie trasa łączy się z autostradą A2, jest 150 km. Jeszcze poważniej to wygląda dla kierowców poruszających się od strony Warszawy, a następnie jadących autostradą A4 w kierunku Krakowa. Tutaj odcinek bez żadnej stacji paliw ma aż 220 km.
Sprawę poruszył autor kanału „Autostrady Polska” wskazując, że podobna sytuacja dotyczy również restauracji, w których kierowcy podczas odpoczynku mogliby się posilić. Na odcinku drogi ekspresowej S19 Lublin – Rzeszów powstało 10 par MOP-ów: Zemborzyce, Obroki, Rudnik, Słodków, Felinów, Janów Lubelski, Bukowa, Podgórze/Jeżowe, Kamień i Stobierna/Nienadówka. Jednak przez co najmniej rok nie ma co liczyć, że na którymkolwiek z nich pojawi się stacja paliw lub lokal gastronomiczny.
Z planów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wynika, że tego typu obiekty powstaną w czterech miejscach. Ogłoszono nawet przetargi na dzierżawę kilku Miejsc Obsługi Podróżnych, jednak nie wpłynęły żadne oferty. Dlatego też wybierając się w trasę nie należy zapomnieć o odpowiednim zapasie paliwa w baku. W innym przypadku, kiedy zajdzie potrzeba zatankowania, trzeba bowiem będzie zjechać z ekspresówki do jednej z pobliskich miejscowości.
(fot. lublin112.pl)
A przez 12 lat nie zrobiono żadnej stacji i MOPa pomiędzy Piaskami a Lublinem…
Przetargi na stacje i punkt gastronomiczny były. Nikt nie podjął rękawicy. Koszta ogromne.
Otoż to, nikt normalny nie utopi pienedzy w takim niepewnym miejscu. Codziennie poruszam się s19 i ruch jest znikomy.
Znikomy? Podobno taki sam jak na Lubartów gdzie stoi się bardziej korku niż jedzie.
Faktycznie. Potrzebny cały bak. Na takim odcinku mój pojazd spali 10 litrów a cały bak 110 litrów.
twój pojazd spali 10 litrów, a inny 30. nie licząc tego, że jadąc ekspresówką od strony Warszawy, jednak każdy się spodziewa stacji paliw, do której dojedzie po zapaleniu się rezerwy. przejedziesz 200 kilometrów na rezerwie w swoim super oszczędnym aucie? pokaż w Polsce drogę szybkiego ruchu, gdzie przez 200 km nie ma gdzie zatankować, chociaż jeden przykład.
To faktycznie mogli nie otwierać tej drogi tylko poczekać kilka miesięcy albo lat aż będzie stacja paliw wybudowana.
Swego czasu A4 – Kraków – Rzeszów – długo nie było stacji
A2 Konin – Stryków – także długo było bez stacji.
tylko co to za jazda, jak takie marne spalanie
W porównaniu do A4 Rzeszów – Kraków ruch jest kilkukrotnie mniejszy.
Miałem tę niemiłą niespodziankę kiedy kończyło mi się paliwo w baku. Na szczęście udało mi się zatankować w okolicach miejscowości Sokołów Małopolski, oczywiście trzeba zjechać z trasy. Jeszcze nie raz ktoś się natnie na brak stacji paliw po drodze.
w Trojaczkowicach była stacja od dawna to „inżynierowie” na siłę odgrodzili stację od drogi, zasłonili barierami i tak utrudnili dojazd, że tylko lokalsi tam tankują. A paliwo zawsze tam było dużo tańsze. Teraz gddkia sprzeda działkę przy drodze za grube miliony jakiemuś orlenowi albo innemu badziewiu żeby sprzedawali paliwo drożej niż normalnie.
Strach tam tankować 😉 na paliwie z tamtąd samochód na trasie zrobił 150km mniej na baku.
był przetarg na dzierżawę bez ofert? nie wierzę, że nikt z franczyzobiorców nie chciał tam postawić kolejnej stacji paliw i maka… przecież przy ekspresówce to złoty interes, a kasę na pewno ktoś wolną ma.
kto regularnie jeździ Lublin-Warszawa, ten widzi MOPy w Markuszowie, jakie mają obłożenie.
No to pomyśl jakie ceny zaproponowali bandyci z gddka, że nie było ofert na taki złoty interes. Kolejna pisowska mafia, jak orlen.
Zajrzałem w przetarg, warunki:
czynsz + 1% od PRZYCHODU ze sprzedaży paliwa + 4% od PRZYCHODU z pozostałej działalności.
Faktycznie złoty interes.
Dziwne. Przejazd z Lublina do Krakowa przez Rzeszów zżarł mi trochę ponad pół baku 50l (diesel) jadąc z maksymalną dozwoloną prędkością.
Ktoś ma nieaktualne dane. Pezetarg na MOP obroki jest rozstrzygnięty i wkrótce powstanie tam po obu stronach Orlen.
Prosimy uważnie czytać: „dzierżawę kilku Miejsc Obsługi Podróżnych”.
Przeczytałem uważnie i z tekstu wynika, że stacji paliw „ni ma i nie będzie”. Wgl to wielu osobom ewidentnie nie pasuje otwarcie tej inwestycji. Szkoda, że redakcja się do nich też przychyla.
Jechałam z Janowa do Rzeszowa w niedzielę i zdziwiłam się że nie ma żadnej stacji paliw po drodze więc trzeba się zaopatrzyć w paliwo wcześniej albo zjechać z trasy po drodze żeby zatankować
Na trasie s19 z Piask do Lublina były stacje PALIW (w tym nowo wybudowane). Lepiej było wypłacić odszkodowania i ogłosić przetarg. Nikt nie chce wybudować? Dziwna rzecz – właśnie wyburzyli istniejąca i zrobią MOP bez stacji. To się nazywa ekonomia! Nowy ład, Polski ład lub bezład. Jak kto woli.
Dobra informacja na zainwestowanie w stację!