Wszystko zaczęło się dokładnie rok temu. W województwie lubelskim potwierdzono wtedy pierwszy przypadek koronawirusa
07:14 10-03-2021 | Autor: redakcja
Dokładnie rok temu, 10 marca 2020 roku, potwierdzony został pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w województwie lubelskim. Informacje na ten temat otrzymywaliśmy od godzin południowych, jednak dopiero wieczorem wojewoda lubelski Lech Sprawka poinformował, że chodzi o mężczyznę pochodzącego z Niedrzwicy Dużej.
Pacjent przebywał w szpitalu w Bełżycach, był w ciężkim stanie, a ponieważ nie oddychał samodzielnie, konieczne było jego podłączenie do respiratora. Z tego powodu nie był możliwy jego transport na oddział zakaźny szpitala w Lublinie.
Jak tłumaczył wojewoda, mężczyzna początkowo trafił do szpitala jako normalny pacjent, gdyż „zarówno on, jak też jego rodzina nie ujawniła faktu możliwego kontaktu z osobą, która przebywała w obszarze zagrożenia. Dopiero kiedy jego stan zaczął się pogarszać, przy kolejnych pytaniach wreszcie powiedziano jak było”. Sprawa dotyczyła czteroosobowej rodziny i jak dodano, mężczyzna miał się zarazić się od członka swojej rodziny.
Chodziło o syna, który jak tłumaczył wojewoda, wraz ze znajomymi udał się do Włoch na mecz piłki nożnej. Ostatecznie na stadion i tak się nie dostał, gdyż spotkanie zostało rozegrane bez udziału publiczności. Później wyszło na jaw, że wszyscy uczestnicy wycieczki do Włoch, poza 23-latkiem z Niedrzwicy Dużej, byli zdrowi. To oznaczało, że jednak syn zaraził się od ojca, a nie jak podawały służby sanitarne, ojciec od syna. Ostatecznie źródła zakażenia 53-latka nie udało się ustalić.
Od razu po potwierdzeniu pierwszego w regionie zakażenia, do działań ruszyły służby sanitarne. Całą rodzinę odizolowano, sprawdzano z kim miała w ostatnim czasie kontakt, docierano do tych osób i sprawdzano, jak się czują. Zapadła też decyzja o zamknięciu wszystkich szkół i przedszkoli na terenie gminy oraz Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji. Mieszkaniec Niedrzwicy Dużej był 22 osobą w Polsce, u której potwierdzono zakażenie koronawirusem. Do dzisiaj w całym kraju zakażenie potwierdzono u ponad 1,8 mln osób, z których 1,5 mln wróciło do zdrowia, a 45,5 tys. osób zmarło. W naszym regionie jest to blisko 87 tys. zakażonych i 3 tys. osób, które zmarły.
(fot. lublin112.pl)
Prawie jak czerwonka podczas IWW
Tylko ciał mniej na ulicach a mobilność społeczeństwa o wiele większa.
Wszystko zaczęło się dokładnie rok temu. W województwie lubelskim potwierdzono wtedy pierwszy przypadek koronawirusa – pora już o jakimś pomniku pomyśleć… 😆
„Później wyszło na jaw, że wszyscy uczestnicy wycieczki do Włoch, poza 23-latkiem z Niedrzwicy Dużej, byli zdrowi. To oznaczało, że jednak syn zaraził się od ojca, a nie jak podawały służby sanitarne, ojciec od syna. ” – bzdurna logika. Od zakażenia, do zdolności infekowania innych mija kilka dni. Delikwent podłapuje wirusa we Włoszech, inkubacja jest podczas podróży autobusem, a zdolność zarażania pojawia się po dotarciu do domu. Generalnie, we Włoszech było już w lutym źle, więc idea, żeby się tam pakować na meczyk była lekko poroniona.
Jesteś w błędzie to tatuś nawlókł z zachodniopomorskiego (ale też od włochów).
Mały quiz: jak nazywa się partia, która wpuściła wirusa do Polski, swoim nieudolnymi decyzjami rozsiała wirusa po całej Polsce a swoimi błędnymi działaniami zniszczyła Polską gospodarkę?
Ja od roku zachowuję się tak jak do tej pory i żyje i nie zamierzam umierać
W Polsce 45,5 tys. osób zmarło, w naszym regionie jest to 3 tys. osób, które zmarły – pomyślcie jakie to ogromne pieniądze zaoszczędzone przez Państwo na tych ponad 45 tysiącach „ustabilizowanych”.
Nie trzeba im już zapewniać miejsc w żłobkach, przedszkolach, szkołach i na uczelniach, miejsc pracy i wypłacać wszelkich „plusów”, zasiłków, ani rewaloryzować rent i emerytur… o tzw. 13-tce nawet nie wspomnę choć też wielu jej nie doczekało.
Nie do pominięcia jest fakt wzrostu produkcji trumien, zniczy czy nawet większe zapotrzebowanie na kwiaty i wieńce.
Tu z kolei nawet nie wspomnę o zadowoleniu „cołaskawiczów”, którzy spuszczając skromnie oczęta głośno wyrażają żal, rzekomo współczują rodzinom zmarłych, ale jak nikt nie widzi do zacierają łapki na myśl o następnych „cołaskach”.
Jak ktoś widzi inne plusy tej pandemii, nie wstydźcie się o tym tu wspomnieć, przecież jakby na to dnie patrzeć to rocznica !
Znaleźli kozła ofiarnego i mieli na kim żerować tą całą ściemę.
45 tysięcy zmarło… to tak jakby z każdej miejscowości wyjechał „za chlebem” (i nie wrócił) jeden człowiek…
Tu mi się przypomniała daaawna pioseneczka: „Dużo nas, dużo nas do jedzenia chleba…” (czy jakoś tak).
Plandemia zaczęła się nie rok temu tylko w momencie pierwszej wypłaty 500+. Teraz płacą jeszcze za zdalną pracę, czyli grzanie fotela przed telewizorem. Poczta Polska szykuje się do zwolnień, potem będą urzędnicy, nauczyciele … A Pomorze , Warmię i Mazury już dobijają, aby merkel mogła przejąć za długi
rok pandemi, 180 mld zł PKB mniej, i teraz PISUARY pisać tamci kradli więcej, albo za tuska to by było 200mld straty, zapraszam dzbany PISUARSKIE, PISUAR czyli takie stworzenie żeby ludzi nie obrażać, które na pytanie o IQ mówi że nie jest chory, i że „czaskowski” ma IQ, PISUAR taki dzban, co na złodziejstwo tzw dobrej zmiany, mówi tamci kradli więcej, TOALETA publiczna to taki pustak, któremu się wszystko należy za darmo, a pięniadze są potrzebne rydzykowi, także jak by nie patrzeć, PIS to jedynie na ciepły mocz się nadaje, i to nie wiem czy ciepły po co ich jeszcze grzać pajaców.
Weź tabletkę, bo ci żyłka pęknie i przybiją ci covida.