Wszedł powoli na drogę i zatrzymał się przed nadjeżdżającym autem. Warto uważać na łosie
20:54 17-04-2026 | Autor: redakcja
Na kanale Stop Cham opublikowane zostało nagranie sytuacji, jaka miała miejsce w Prawiednikach. W czwartek rano jeden z kierowców jadąc lokalną drogą dostrzegł potężnego łosia. Zwierzę to nie reagowało na nadjeżdżające auto, nieśpiesznie weszło na jezdnię, po czym stanęło. Łoś rozejrzał się, następnie po chwili zszedł na pobocze.
Pokazuje to, jak bardzo należy uważać widząc łosia. O ile dziki, sarny, jelenie czy lisy, jak też szereg innych gatunków, w popłochu ucieka na widok nadjeżdżającego samochodu, tak łosie są niezwykle powolne. Mają dobry węch i słuch, jednak słabszy wzrok, a dodatkowo nie boją się ludzi ani przejeżdżających aut.
Warto też pamiętać, że wypadki z udziałem łosi są bardzo niebezpieczne i często kończą się tragicznie w skutkach. Samo zderzenie ważącym niejednokrotnie ponad pół tony łosiem jest bardzo poważne w skutkach, a niejednokrotnie zwierzę wpada przez przednią szybę do auta. Kierujący pojazdem w takim przypadku doznaje poważnych obrażeń i nie jest w stanie zapanować nad pojazdem, co może dodatkowo skończyć się jeszcze uderzeniem w drzewo.
Na Lubelszczyźnie żyje ponad 5 tysięcy łosi i liczba ta z roku na rok szybko rośnie.
…. czekał na stopa, albo blokada protestacyjna.
Pieszy jak to pieszy. Chciał to sobie przeszedł…
Wypadki z udziałem łosi to jedno. Z drugiej strony te losie zjadają pola, grządki, nasadzenia a nawet gałęzie drzew. Przecież ludzie nie będą grodzic pół.
Aktualnie losie już nie migrują jak kiedyś, one zadomowiły się w jednym miejscu i nikt nie poczuwa się do wywiezienia ich do lasu.
I to razem z sarnami. Sarna to nie mniejszy żarłok.
Łosie nie boją się już ludzi, podchodzą pod domy, czują się bardzo pewnie. Praktycznie bytują przy posesjach. Nie ma przed nimi żadnej zapory, bo przeskakują nawet wysokie płoty. Zimą zjadają młode gałązki z sadów, porzeczki, latem wchodzą na ogrody zjadają wszystko co popadnie, niszczą plony w sadach, na polach. Chodzą po kilka sztuk naraz, są duże więc potrafią naprawde sporo za jednym razem zjeść. Nie mają naturalnych wrogów a ilość ich stale rośnie.
Trzeba po prostu jeździć łośtrożnie
Zastrzelić by go! W nocy znowu wylezie na drogę i ktoś przez niego zginie.
Nadmiar łosi można by wywieźć do Sopotu bo tam ichmalo
dobry nie ma co, jak za duzo ich to czemu nic nie robią?
Pijanych kierowców też za dużo
W tym chorym kraju zwierzęta ważniejsze niż ludzie..!!
Tyle kiełbasy uciekło.