04/06/2026
690 680 960

Wstrzymane odsłonięcie tablicy Róży Luksemburg w Zamościu. IPN podtrzymuje sprzeciw

Władze Zamościa wstrzymały planowane odsłonięcie tablicy upamiętniającej Różę Luksemburg. Decyzja ma charakter czasowy i wynika z braku zgody konserwatora zabytków. Instytut Pamięci Narodowej jednoznacznie sprzeciwia się jednak jakiejkolwiek formie trwałego upamiętnienia tej postaci.

Władze miasta Zamość wstrzymały zaplanowane na czwartek odsłonięcie tablicy upamiętniającej Różę Luksemburg. Jak poinformował rzecznik ratusza, brak zgody konserwatora zabytków na prowadzenie prac uniemożliwia montaż do 5 marca. Podkreślono jednocześnie, że decyzja ma charakter czasowy i nie oznacza zmiany stanowiska władz samorządowych w tej sprawie.

Sprawa budzi kontrowersje, które wykraczają poza kwestie formalne. Instytut Pamięci Narodowej przypomina, że postać Róży Luksemburg pozostaje głęboko problematyczna z punktu widzenia polskiej historii i dążeń niepodległościowych. IPN zwraca uwagę, że mimo jej związków z Zamościem jako miejscem urodzenia, ocena dorobku ideowego tej działaczki nie może abstrahować od jej jednoznacznie negatywnego stosunku do idei odbudowy państwa polskiego.

Róża Luksemburg postulowała, aby „proletariat odwrócił się plecami do programu odbudowania Polski”. Choć wywodziła się z rodziny związanej z tradycją patriotyczną i wspierającej Powstanie Styczniowe, już w młodości opowiedziała się po stronie przeciwników polskiej niepodległości. Jej stanowisko spotykało się z ostrą krytyką przedstawicieli nurtu socjalizmu niepodległościowego. Kazimierz Kelles-Krauz pisał wprost, że „żaden uczciwy socjalista polski nie może Róży ręki podawać”.

W odróżnieniu od działaczy lewicy niepodległościowej, takich jak Ignacy Daszyński, Bolesław Limanowski czy Józef Piłsudski, Luksemburg swoje inspiracje polityczne odnajdywała w środowiskach rewolucyjnych związanych z Rosją. Po przewrocie bolszewickim w 1917 roku wyrażała uznanie dla działań bolszewików. „Cały honor rewolucyjny i zdolność działania, czego brakowało socjaldemokracji Zachodu, odnajdujemy u bolszewików” – pisała w listopadzie 1917 r.

Krytycznie odnosiła się również do postulatów równouprawnienia kobiet w ramach państw narodowych. Uważała, że przyznanie kobietom praw wyborczych może osłabić działania rewolucyjne. W publikacjach z 1914 roku wskazywała, że polityczne prawa kobiet pozostają w harmonii z państwem burżuazyjnym i nie prowadzą do obalenia systemu kapitalistycznego, co – jej zdaniem – mogło opóźnić wyczekiwaną rewolucję.

W okresie PRL Róża Luksemburg była jedną z bohaterek oficjalnej narracji historycznej. Jej imieniem nazywano ulice, szkoły i zakłady pracy. Po 1989 roku rozpoczął się proces usuwania symboli związanych z propagandą komunistyczną. Tablica upamiętniająca Luksemburg, znajdująca się do 12 marca 2018 roku na jednej z kamienic zamojskiej starówki, została usunięta na podstawie ustawy z 1 kwietnia 2016 roku o zakazie propagowania komunizmu, która zakazuje upamiętnień promujących ideologie totalitarne.

Instytut Pamięci Narodowej podtrzymuje swoje wcześniejsze stanowisko, wyrażając sprzeciw wobec jakiejkolwiek formy trwałego upamiętnienia Róży Luksemburg. W ocenie IPN jej działalność i poglądy nie stanowią symbolu demokracji czy pacyfizmu, lecz wpisują się w nurt ideologii, która przyniosła Polsce doświadczenie systemu totalitarnego. Zdaniem Instytutu pamięć o ofiarach komunizmu wyklucza próby gloryfikowania tej postaci oraz promowania idei sprzecznych z polską tradycją niepodległościową.

Źródło: IPN Lublin

3 komentarze

  1. Ocena: 3

    Poskarżcie się krzaczastemu.

  2. Ferdek Kiepski, bo kiepski
    Ocena: 0

    Instytut Pamięci Narodowej jednoznacznie sprzeciwia się jednak jakiejkolwiek formie trwałego upamiętnienia tej postaci, bo to zdecydowanie niepolityczna święta.

  3. Ocena: -2

    A kiedy Instytut Pamięci Narodowej zostanie rozliczony za brak zamrożenia cen pamięci RAM których cena osiągnie wkrótce kosmos?

Dodaj komentarz