Wrzucane do toalety pieluchy, podpaski i chusteczki zapchały sieć sanitarną. Ścieki dostały się do rzeki (zdjęcia)
12:05 21-03-2020 | Autor: redakcja
W tym tygodniu w Łęcznej doszło do awarii sieci sanitarnej. Przy kolektorze, w najniższym punkcie sieci przy rzece Świnka, utworzył się zator, który blokował przepływ ścieków. W wyniku tego ścieki zaczęły wypływać na powierzchnię i część z nich dostała się do rzeki. Ponieważ była to najpoważniejsza tego typu awaria od lat, przy jej usuwaniu, pracownikom Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łęcznej, pomagali fachowcy z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie oraz Przedsiębiorstwa Komunalnego ze Świdnika. Z kolei Łęczyńska Energetyka dostarczyła zastępcze pompy. Jak się okazało, przyczyną powstania zatoru, były wrzucane do toalet m.in. pieluchy, podpaski, szmaty i chusteczki nawilżane.
– Odprowadzanie ścieków do kanalizacji sanitarnej jest najlepszym i najwygodniejszy sposobem na pozbywanie się płynnych nieczystości z terenów naszych posesji. Wszystkim nam powinno zależeć, aby kanalizacja działała bezawaryjnie. W związku z powyższym pragniemy przypomnieć, że urządzeń sanitarnych nie należy traktować jak kosza na śmieci. Niewłaściwe korzystanie z kanalizacji prowadzi do poważnych problemów eksploatacyjnych oraz awarii sieci kanalizacyjnej. Przyczynia się to m.in. do zapychania rurociągów, rozwoju gryzoni, awarii pomp na przepompowniach oraz na obiektach oczyszczalni ścieków. Zatkana kanalizacja może skutkować cofaniem się ścieków i zalewaniem wnętrz budynków. Zatory mogą mieć znacznie szerszy zasięg, może dojść do zatykania i wybijania ścieków ze studzienek na ulice, co powoduje duże straty materialne, uciążliwości dla mieszkańców, a także szkody środowiskowe – tłumaczy Prezes Zarządu PGKiM w Łęcznej Radosław Tkaczyk.
Jak wyjaśniają pracownicy przedsiębiorstw komunalnych, wiele osób traktuje kanalizację jak śmietnik. Z sieci kanalizacyjnych regularnie wyciągane są środki higieny osobistej w postaci wacików, podpasek, tamponów, wkładek higienicznych, chusteczek nawilżanych, do tego pieluchy, ręczniki papierowe czy patyczki do uszu. Nie brakuje rajstop, bandaży, różnego rodzaju szmat, kości i resztek kuchennych. Zdarzają się nawet lekarstwa, igły i strzykawki, rękawice gumowe, prezerwatywy a nawet materiały budowlane. W trakcie remontu mieszkańcy myją wiadra po zaprawach klejowych czy lakierach i wszystko to wlewają do toalet. To sprawia, że sieć się zapycha.



(fot. UM Łęczna)
jak nie umieja korzystac z dobrodziejstw cywilizacji to nie sie cofną do ery wychodków.
A tak ogole to zacofany ty jestes malo tego jestes jak nocnik przyjmiesz wszystko ty to nazywasz dobrodziejstwem cywilizacji idioto
uderz w stół…
….bo Łęczna to stan….
Ale można było to zrobić rok lub dwa lata temu jak zaczęło lecieć.
niech lep do kibla wsadzi
My nie nałuczone byli…
?
Brudasy, niechluje i świnie. Pewnie sama podpasek naładowalas i teraz wstyd zagluszasz.
Banda buraków LLE…
Niby takie wykształcone teraz wszystko ale zastosować się do instrukcji na opakowaniu, to już nie potrafią. To nie oni przecież będą się babrać w ***. Co za ciemnota.
Polandia to stan umysłu.