05/06/2026
690 680 960

Wracali z polowania, kiedy jeden z nich wyciągał broń, padł strzał. Ranny mężczyzna w ciężkim stanie przebywa w szpitalu

Dwóch 47-latków, jeden z gminy Włodawa, drugi z Chełma, wybrało się na polowanie. Jeden z nich postrzelił drugiego. Ranny mężczyzna w ciężkim stanie przebywa w szpitalu.

35 komentarzy

  1. Ocena: 0

    sam sie załadował i wystrzelił ?
    czy pokłócili sie o łanię
    I szogun mówi żeby ich nie badać.
    Powinni być poddawani pólrocznej obserwacji w psychiatryku na własny koszt

  2. Zabrać papiery! Nie potrafi posługiwać się bronią to niech grzybów szuka, a nie za polowanie się bierze

    • Strach grzybów po lasach szukać, jeszcze go kolega postrzeli – a przecież zna realia od wewnątrz…
      Z bronią po lesie bezpieczniej, bo chociaż można odpowiedzieć ogniem!

  3. Ocena: 0

    I ch***j go strzelił. Jednego cwaniaka mniej?

  4. Badania co kilka lat u prawdziwych psychologów. Żeby wyłapywali takich idiotów którzy do psów w lasach strzelają bo im zwierzątka płoszą. Jak to jeden z nich mi opowiada – wilka też zastrzeli jak spotka, nie będzie mu zwierzyny zżerał. Ważne żeby zakopać tak żeby nie znaleźli. Najwięcej do powiedzenia ma w polityce kadrowej kół łowieckich i w rozwoju kolekcji swojej broni. Z której nie korzysta bo już prawie nie jeździ na polowania.

  5. ta zabawa w stzrelanie do zwierzat powinna byc juz dawno zabroniona

  6. Ocena: 0

    Bóg tak chciał, widocznie za nimi nie przepada.

  7. Ocena: 0

    Broń sama się przeładowała i sama umieściła nabój w komorze 🤣
    Darwin przewidział już kiedyś takie zachowania.

  8. ZawodoFcy quuurła… żeby po skończonym strzelaniu nie sprawdzić broni, tylko od tak załadowaną i odbezpieczoną położyć do bagażnika i przewozić to już jest szczyt szczytów…

  9. Badania okresowe jak wszyscy posiadacze broni, stado tetrykow, oni do siebie tłuką częściej niż polskie rotację w Afganie

  10. Ocena: 0

    Chociaż ten postrzelony będzie wiedział co czuje zwierzę jak „myśliwy” nie trafi „gdzie trzeba”…
    Zwierzęciu Służba Zdrowia nie przybywa z pomocą na sygnale i nie leży w szpitalnym łóżeczku, tylko kona w krzakach.