05/06/2026
690 680 960

Wokalista zespołu disco polo uczestnikiem bójki w chełmskim klubie. Dostał toporkiem w głowę

Z obrażeniami ciała trafił do szpitala wokalista jednego ze znanych zespołów disco polo z naszego regionu. Powstały one w trakcie bójki. Mężczyzna zapewnia, że stanął w obronie znajomych.

W miniony piątek w jednym z klubów bilardowych i kręgielni w Chełmie doszło do bójki. Brało w niej udział kilka osób, w tym Przemysław Gilewicz, wokalista grupy disco polo Nokaut. Wszystko zaczęło się od awantury w trakcie której młodzi mężczyźni zaczęli zaczepiać obsługę oraz niszczyć wyposażenie lokalu. Następnie w ruch poszły pięści. Jak się później okazało, uczestnicy używali też niebezpiecznych narzędzi.

Ranny został muzyk, którego przetransportowano do szpitala. Doznał on m.in. pęknięcia kości czaszki. Konieczna okazała się operacja. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż mężczyzna został zaatakowany najprawdopodobniej toporkiem, mógł to jednak również być młotek. Sprawą zajmuje się teraz policja.

Przemysław Gilewicz tłumaczy, że przebywał w lokalu, kiedy to kilka młodych osób zaczęło go demolować. W niebezpieczeństwie znaleźli się pracownicy, a zarazem jego znajomi. Napastnicy wykorzystali fakt, iż pomimo kilkudziesięciu osób, jakie wówczas miały przebywać w środku, nikt nie reagował na to co się dzieje.

– Znieczulica, każdy wpatrzony w ekran telefonu. A mnie strasznie denerwuję obojętność ludzka. Gdy widzę, że komuś dzieję się krzywda, ktoś jest zagrożony – reaguję. Gdy widzę, że banda nygusów demoluje lokal – reaguję. Gdy widzę, że obsługa, a tym samym moi znajomi są zagrożeni – reaguję. Tym razem Wam się nie udało – mam twardy łeb – wyjaśnia wokalista.

Muzyk dodał, że kiedy napastnicy przekonali się, że klubie są jednak osoby, które potrafią się im przeciwstawić, a tym bardziej odeprzeć atak, postanowili sięgnąć po niebezpieczne narzędzie. Zapewnia jednak, że pomimo odniesionych obrażeń ciała, drugi raz nie zastanawiałby się ani chwili i również by stanął w obronie znajomych. Obecnie poszukiwani są świadkowie zdarzenia.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

41 komentarzy

  1. Czyli został znokautowany vokakista zespołu Nokaut .

  2. To przez nazwe zespołu. Wyzwoliła agresję………

  3. Nazwa zespołu zobowiązuje ale się nie udalo. Trzeba zmienić nazwę

  4. To nie jest możliwe co Pan opowiada. W tym kraju panuje prawo i sprawiedliwość i nie jest możliwe by dochodziło do takich sytuacji.

  5. Człowiek bryzga krwią, może się dusi, może krztusi, ale maseczkę musi nałożyć. Noworodkom zaraz po porodzie też się maseczki nakłada?

  6. Ocena: 0

    Pierwsza zasada – jak startujesz do narąbanych podludzi, to upewnij się, że masz broń palną z ostrą amunicją lub ekipę silnych chłopa.

  7. Ocena: 0

    Super postawa. Szkoda, że tak mało jest ludzi odważnych w realu a tylu kozaków z telefonem w ręku. A tych co wyskoczyli z młotkiem na człowieka to bym sadził jak za próbę zabójstwa.

  8. Ocena: 0

    Sława nie z tej ziemi ???

  9. To tak jakby na papieża podnieść rękę, albo lecha …wstyd

  10. „Zapewnia jednak, że pomimo odniesionych obrażeń ciała, drugi raz nie zastanawiałby się ani chwili i również by stanął w obronie znajomych.”
    A co miał powiedzieć mediom? Że teraz to już się boję i można mnie bezkarnie zaatakować?
    Na 100% przy następnej okazji przypomni sobie rozbitą głowę i zastanowi się 15 razy, zanim coś zrobi. Bankowo. I to jest normalne,