Wjechał w stojące przed światłami auta. „Wytoczył” się zza kierownicy i wezwał sobie taksówkę (zdjęcia)
17:21 22-10-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek o godzinie 15:13 na al. Andersa w Lublinie. Na wysokości ul. Zawilcowej zderzyły się trzy samochody: dwa osobowe i jeden dostawczy. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wstępnie ustalono, wszystkie pojazdy jechały w kierunku ul. Turystycznej. Kierujący mercedesem mężczyzna wjechał w znajdujące się przed sygnalizacją świetlną pojazdy. Najpierw uderzył w suzuki, a następnie w dostawczego mercedesa.
Podróżujące pojazdami osoby na szczęście nie doznały obrażeń ciała. Szybko okazało się, dlaczego kierowca mercedesa nie zauważył znajdujących się przed nim pojazdów. Jak wyjaśniają świadkowie, „wytoczył” się zza kierownicy i miał wyraźne problemy z utrzymaniem równowagi.
Po chwili z pojazdu wysiedli również dwaj pasażerowie, obaj mężczyźni znajdowali się w podobnym stanie. Jeden z nich udał się na pobliski przystanek komunikacji miejskiej i wsiadł do pierwszego autobusu, który odjechał. Z kolei kierowca, wraz z drugim pasażerem, zaczęli oddalać się w kierunku ul. Kalinowszczyzna.
Świadek ruszył za nimi, ujął mężczyzn i przekazał patrolowi policji. Okazało się, że w międzyczasie zdążyli oni wezwać sobie taksówkę. Badanie alkomatem wykazało, że 48-letni kierowca miał 2,8 promila alkoholu w organizmie. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Przez blisko dwie godziny występowały spore utrudnienia w ruchu. Obecnie trwa usuwanie pojazdów z jedni.







(fot. lublin112)
Bo zatrzymywanie się na czerwonym świetle to stwarzanie zagrożenia. Ktoś za nami jadący się zagapi i tragedia gotowa.
Pijanego śmiecia do pierdla. Jego złom do konfiskaty. Takie marzenia tylko… Jutro będzie znowu jeździł.
Nieczęsto się z Tobą zgadzam Mickey’u Sześćdziesiąty Szósty, ale ty razem, masz pan, qjurwa, rację !
Wykroczenia drogowe tak weszły w krew znacznej części kierowców, że pora rozpocząć następny rozdział drogowego armagedonu. Tak jak jest przyzwolenie na łamanie niektórych przepisów (i zupełnie nic policja z tym nie robi), to dlaczego nie rozszerzyć tego na przestępstwo jazdy po pijaku?
Jeden nie zatrzymuje się na zielonej strzałce albo jeździ rowerem po chodniku, drugi wyprzedza na PdP, trzeci rozpędzi się na osiedlówce, między progami do 80km/h to dlaczego ktoś inny nie może jeździć w stanie nietrzeźwości?
„i zupełnie nic policja z tym nie robi”
Policja za wiele nie może. Najgorsze jest to, że sądy z tym nic nie robią. A jak nawet drogowy menel zostanie ujęty na gorącym uczynku, to dostaje śmieszną grzywnę i „polskie uniewinnienie” i to jest właśnie źródło poczucia bezkarności wśród takich, jak „bohater” tego newsa. Nic tylko chlać, a potem jechać.
Zimno się zrobiło, po za tym szybko robi się ciemno – to co się pedalarzom dziwić, że zamienili na dwa kółka na samochody.
Ale gościu popłynie z kasy. Nie wiem czy ze wszystkim w kilkunastu tysiącach się wyrobi.
Taa… Popłynie.
Przecież z tej moczymordy nic nie ściągną.
Jeśli miał ubezpieczenie to jeszcze pół biedy a jak nie to wszyscy poszkodowani są w czarnej d$p%e. Będą naprawiać z własnej kieszeni.
Coś czuje, że nasz „rząd” zajmie się łaskawie problemem dopiero kiedy statystyki wypadków spowodowanych po pijanemu poszybują w górę. Na razie tylko rosną.
Bredzisz.
Jak nie ma ubezpieczenia, a jedzie pojazdem podlegającym obowiązkowemu ubezpieczeniu to płaci UFG.
Od ponad 20 lat tak jest.
Dopiero potem ubezpieczyciel albo UFG występuje regresem o zwrot poniesionych kosztów (tj. nie tylko wypłaconego odszkodowania/zadośćuczynienia, ale także poniesionych przez siebie kosztów).
Szkoda, że tak mało wypił . Jeszcze ze 2 flaszki i „paproch” sam by się na śmierć nałykał, i brak problemów.
Za utylizacje takich powinna być nagroda, a nie kara ( Ktoś zn namiary na śmiecia, albo rodzinkę ? )
A co ci do jego rodzinki moze są normalni a ten wyrzutek im tylko uprzyksza zycie gangsterku od wymiezania kar
Powinni zaostrzyć kary dla takich ludzi.
Aleś groźny:D
Jezeli nie zabil nikogo to kara wiezienia to by lyla za laskawa dlatakich wygrzewow. Karą powinno buc zwrot kosztow za naprawe , nawiazka dla poszkodowanych wlascicieli kilka tysiecy za stres stracony czas i grzywna dla panstwa oczywiscie zakaz prowadzenia pojazdow na 5 lat jezeli to sie powtorzy i go zlapia nawet trzezwego to do pierdla bezwzglednie na 10 lat tak dla przykladu a ponadto roboty spoleczne na rzecz np swojego osiedla tak by czul wstyd przed swoimi sasiadami takie kary moze by odstraszaly tych mlodych sebixow i starych januszy jak by mieli swiadomosc ze beda mysieli z lopata i grabiami paradowac na swojej osce przed ziomeczkami i sasiadami ale wrdlog wladzy to zbyt surowe i godzi w ” dobre imie ” pijanych kierowcow
pijus siedzi ?
To tak od razu w kajdany? Pytam tylko bo nie wiem:)
Tak powinno być Saro, ale niestety nie jest.
Taki pijus powinien iść siedzieć obligatoryjnie wg. taryfikatora (czas do ustalenia), prosto zza kierownicy.