Wjechał na fontannę, po chwili pojazd dostawczy zapadł się (zdjęcia)
15:07 21-06-2023 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 8.00 w Końskowoli w powiecie puławskim. Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd dostawczy zapadł się na placu, gdzie znajduje się fontanna.
– Kierowca samochodu dostawczego marki Iveco, chcąc dojechać do kawiarni znajdującej się w budynku ratusza, zamiast zatrzymać się na parkingu z drugiej strony budynku, wjechał na plac przed ratuszem. Gdy najechał na miejsce, gdzie znajdują się dysze fontanny, płyty z których wykonana jest nawierzchnia pękły, a samochód „wpadł” w powstałą w ten sposób dziurę – relacjonuje komisarz Ewa Rejn – Kozak z puławskiej Policji.
Mieszkaniec Lublina był trzeźwy, 31-latek został ukarany mandatem karnym. Straty powstałe w wyniku jego nieostrożnej jazdy zostaną pokryte przez jego ubezpieczyciela.


(fot. Policja Puławy)
Czy w lubelskim powstała jakąś fontanna w cieniu,widać na zdjęciu kolejny betonowy plac z płyt od szwagra.
Dobrze zrobił. Zaorał tą betonozę jak trzeba.
I jeszcze lampę w podłodze niech zrobią.
… iveco przeładowane piwem 300% , waży z 10t , wezwać ITD
No właśnie też ciekawy jestem, czy on na B, czy na C był.
Bo często jest tak, że długie Iveco z windą w papierach ładowności ma tonę, a po zważeniu pustego samochodu wychodzi, że jest przeładowany już z chwilą wejścia do niego kierowcy.
Od rowerzystów wymaga się Karty Rowerowej, bo kat. B rzekomo nie wystarcza do kierowania rowerem. Ale okazuje się, że kat. B wystarczy do kierowanie 8-tonową ciężarówką zarejestrowaną jako <3,5t.
Ciofaj ciofaj .
A teraz wyjdź i zobacz coś narobił !
Jak ITD go nie zważyło, to może chociaż ubezpieczyciel ustali, czy w 3,5t się zmieścił.
A czy jak naruszył jakiś zakaz, to też pójdzie z ubezpieczenia?
… słusznie , ubezpieczyciel powinien odmówić wypłaty odszkodowania jeśli pojazd był przeładowany , szofer był świadomy zagrożenia …
Każda szkoda zawsze jest wynikiem naruszenia jakiegoś nakazu czy zakazu i dlatego ubezpieczyciel zawsze płaci.
Tylko np. kierowanie pod wpływem alkoholu (co jest ujęte w polisie) może być powodem odmowy wypłacenia kosztów naprawy.
Wydaje mi się, że podobnie powinno być z masą pojazdu. Jeżeli ubezpieczony pojazd był na <3,5, a był 6-tonową ciężarówką, to też (jak ubezpieczyciel) bym odmówił wypłaty odszkodowania. Tylko weź teraz udowodnij, że ten dostawczak nie woził balonów helem.
Dobrze, że Wenecji nie leży w Polsce. Kurierzy by się potopili w tych kanałach, próbując dojechać pod same drzwi.
ty się zatrudnij i pokaż że się da postawić auto w jednym miejscu i zapitalać z towarem /paczkami po wszystkich adresach w mieście . Sief cie ukoHa ,bo paliwa nie pójdzie ,a że twój kręgosłup będzie miał awarie to twój problem
A w całym cywilizowanym świecie się jakoś da. Tylko w Polsce trzeba rozjeżdżać starych, niedołężnych ludzi, którzy nie są w stanie usunąć się z drogi przed pojazdem jadącym chodnikiem, by móc dostarczyć towar.
Pewnie na pusto waży 3,5t.
Trzeba było odgrodzić i nie było by takich wpadek przy fontannach podobnie jak w Lublinie już nie raz. Kto winny? Projektant na zamówienie inwestora, inwestor winny!
Wiecej fontann pod sklepami !!!!
może się jeszcze nie rozmnożył
Właściciel hurtowni powinien zapłacić za szkody a nie ubezpieczyciel czyli pośrednio inni kierowcy
Być może i on też. Jeżeli kierowca miał nakaz (od właściciela hurtowni) wjazdu tam pojazdem, to wina właściciela. Ale jeżeli kierowca zrobił to po swojemu (bo tak wygodniej) to wina kierowcy.