Wiózł dzieci znad morza autokarem, nie miał uprawnień. Pojazd trafił na policyjny parking
12:23 14-08-2017 | Autor: redakcja
W poniedziałek rano policjanci z Ryk zatrzymali do kontroli na drodze krajowej nr 17 wycieczkowy autokar. Kierowca pojazdu przekroczył dozwoloną prędkość o 36 km/h.
– W trakcie kontroli i sprawdzania wymaganych w czasie jazdy dokumentów policjanci stwierdzili, że 54-latek z Kraśnika nie posiada uprawnień do kierowania autokarem. Jego uprawnienia do kierowania tym pojazdem straciły ważność, a przez ponad pół roku kierowca nie wiedząc o tym, przewoził ludzi. Bardziej od kierowcy, zaskoczeni całą sytuacją byli uczestnicy wycieczki i ich opiekunowie zmuszeni do przymusowego postoju – informuje mł. asp. Katarzyna Szewczuk z ryckiej Policji.
Około 50 osobowa grupa dzieci w wieku szkolnym wracała do Świdnika z wypoczynku nad morzem.
– Gdyby nie policyjna kontrola, opiekunowie zapewne nie dowiedzieliby się, że wyjazd z tym kierowcą nie powinien dojść do skutku. Nie wiadomo również, ile jeszcze podobnych wycieczek przewiózłby sam kierowca – dodaje mł. asp. Katarzyna Szewczuk.
54-latek został ukarany mandatem, zaś pojazd odholowano na policyjny parking. Uczestnicy wycieczki o kilka godzin później wrócą do domu. Tym razem z kierowcą z uprawnieniami.
Policja apeluje do rodziców i opiekunów, aby zgłaszali kontrole autokarów. W ten sposób dbamy o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych podczas letnich wyjazdów i powrotów z miejsc wypoczynku.

2017-08-14 12:13:08
(fot. Policja Ryki)

Nikt nie sprawdził uprawnień kierowcy przed wyjazdem ? Dopiero w drodze powrotnej przypadkowo ???
To, że uprawnienia kierowcy kończą się z jakąś tam datą, nie powoduje, że następnego dnia tenże kierowca nagle zapomina jak się prowadzi autokar czy inny ciągnik.
Tak jak upływającą datą ważności do spożycia czegokolwiek bądź, następnego dnia nic nie staje się cyjankiem potasu, czy arszenikiem.
Tak naprawdę, to kończą się kierowcy badania lekarskie, i pora zrobić nowe. Nie zdaje sie żadnego egzaminu na prawo jazdy. Tylko lekarz i psycholog. Zdając prawo jazdy na D ma sie samo prawo jazdy należy jeszcze zrobić kurs na przewóz osób. Odholowanie to głupota bo pustym autokarem mógł jechać, i nie w celach zarobkowych.
Idioto jak mógł jechać skoro nie miał uprawnień na autokar ??!!! Droga publiczna to nie prywatny plac manewrowy,
Nie jest możliwe poruszanie się „niezarobkowe” pustym autokarem, który jest w trakcie wykonywania usługi.
Kierowca któremu skończyły się badania lekarskie, bądź też nigdy ich nie robił może jeździć swoim autokarem – ot ma autobus i w niedzielę jeździ sobie z rodziną do kościoła. Nie musi też mieć ukończonego kursu na przewóz osób. Jeszcze jednym wyjątkiem jest w przypadku zakupu pojazdu – „doprowadzenie do bazy przedsiębiorcy”
Z odholowywaniem to już szopka….
A ja sie pytam.. No i co sie właściwie takiego stało? Ten news jedynie podkreśla. Jak chorym kraju żyjemy. Zawodowy kierman ma uprawnienia terminowe a geriatria jezdzi bezterminowo mając 80 lat i wszystko jest dobrze. Nawet jeśli wyjeżdża swoim rupciem raz na miesiąc. Ale geriatria to elektorat wiec Państwo Polskie nie widzi problemu bo to nietykalne staruchy z prawem do bezpłatnego sanatorium raz w roku.
nie buldog tylko kundel, ani sie obejrzysz jak będziesz stary, o ile dozyjesz
Jesteś buldogiem więc szczekasz bo twój psi obowiązek to głośno szczekać. Ale to szczekanie i tak nic nie daje.
proste kierowca nie miał badań pewnie z łapanki
A ukraińcy jeżdżący busmi to mają jakiekolwiek uprawnienia? A może to niepoprawne politycznie kontrolować ich?
Wychodzi na to, że nie ważne jest jakie kto ma umiejętności, a papierek i jego ważność co do dnia i godziny – a jak sie taka ważność kończy to z chwili, na chwilę stajesz się potencjalnym zabójcą, należy cię natychmiast wysadzić zza kółka, ukarać, puścić piechotą do domu, a pojazd odholować, najlepiej na policyjny parking (większe koszty, większa kara).
A „biednym” dzieciom narażonym na taką traumę jak jazda z kierowcą z nieważnym prawkiem, ufundować powrót samolotem, helikopterem, albo i limuzyną. nie wypłaci sie zbój, bandyta i morderca (3w1).
Smutne to nasze prawo trochę.. taki fajny kraj
Autobus wcale nie został odholowany na parking policyjny, tylko dzieci i opiekunowie poczekali kilka godzin, aż przyjedzie inny kierowca i szczęśliwie wrócili już do domu.
Gdyby nie nadwrażliwość policji i Was, Rodziców to dojechałyby szybciej i równie szczęśliwie z tym samym kierowcą, bo przecież nie stracił on umiejętności „powożenia”, a tylko nie przedłużył ważności kwitów.
I już sobie Warowny zarobił.
Bo chyba nikt z właśnie trafił na policjantów z ryk