Wiosną mają ruszyć ponowne prace na linii kolejowej Lublin – Dęblin. Jest też termin, kiedy pojadą pociągi
16:04 04-01-2019 | Autor: redakcja
W piątek PKP PLK poinformowało o zakończeniu prac inwentaryzacyjnych na przebudowywanej linii kolejowej łączącej Lublin z Dęblinem. W ubiegłym roku główny wykonawca zadania, włoska firma Astaldi, zerwała kontrakt z kolejarzami i zapowiedziała, że nie dokończy inwestycji. Pozostawiła też swoich podwykonawców bez należnego im wynagrodzenia za prace które wykonali i materiały, jakie dostarczyli.
Przez wiele miesięcy na szlaku kolejowym nic się nie działo. Kolej tłumaczyła to koniecznością dokładnego zinwentaryzowania tego, co zostało do tej pory zrobione. Jak jednak przekazuje prezes PKP PLK Ireneusz Merchel, właśnie rozpoczynają się negocjacje z firmami mające na celu wznowienie robót na przebudowywanym odcinku. Ma to być siedem przedsiębiorstw, które jak twierdzą kolejarze, mają potencjał aby szybko i już bez żadnych problemów dokończyć inwestycję.
Same prace mają ruszyć w marcu, zaś na przełomie III i IV kwartału, a więc w okolicach września – października, znów mają zacząć kursować pociągi do Dęblina. Początkowo jednak tylko po jednym torze. Oznacza to ponad roczne opóźnienie w stosunku do zaplanowanego na początku prac harmonogramu. Kolejarze jednocześnie przekazali, że podwykonawcom firmy Astaldi wypłacono już łącznie 100 mln zł. Najnowsze szacunki wskazują, że łączna wartość roszczeń może sięgnąć 150 – 160 mln zł.
(fot. lublin112)
No nie myślę, by termin, który tu podajecie, został dotrzymany.
Tez tak myślę ze to nie realny termin.może za 3 lata bedzie cos z tego. Jak narazie to tak jakby ginął ten materiał do budowy.W Nałęczowie wrasta wszystko w ziemie rury gdzieś dostały nóg zostało kilka była cala masa nikt tego nie kontroluje.wyrwa jak po bombie atomowej syf i bród masakra.
Sumarycznie wyjdzie tyle, ile najdroższa oferta była. Jeśli cena w przetargu była rażąco niska, to z założenia powinna być odrzucona. A wyszło jak zwykle
No pewnie. A ziemia jest płaska…
Kiedy nauczą nie dopuszczać oszustów , łapuwkarze najgorsze , że makaronów pomimo kolejnych wtop dalej dopuszcza się do przetargów i w których wygrywają a skutki opłakane
I pomyśleć ze te grube miliony na remont ,mają „przyspieszyć „przejazd do stolicy o coś ok kilkunastu minut …barwo wy ,pomysłodawcy tego chorego przedsięwzięcia
Zmiast się chwalić ile to juz zapłacili naszym „wydymanym” podwykonawcom ,niech się PKP ” pochwali ” ile to zapłaciła tym wloskim cwaniakom ,zanim ci olali robotę ,a raczej papierkowe figurowanie jako wykonawca ,bo pewnie zaden cwany makaroniarz nawet palcem nie ruszył
Po co nam kolej? Z pociągami zawsze są duże problemy i przewozy nie są tanie. Transport samochodowy stara się szczelnie wypełnić tę lukę i doprowadzi do tego, że pasażerowie na stałe odzwyczają się od zawsze problemowej kolei (gratulacje dla zarządu PKP). Dziwne jednak jest to, że tej szansy nie widzi port lotniczy Lublin? Co właściwie widzi zarząd portu wraz z radą nadzorczą?
Swoje ciepłe stołeczki i pensyjki
głosujcie na PIS , gdyby się dało to od razu by zgonili na POprzedników i ile nakradli , ale teraz oni za to odpowiadają