W piątek odbędzie się Wiosenna Masa Krytyczna po hasłem „Wspieramy rowerową przedsiębiorczość”
07:36 30-03-2018 | Autor: redakcja
– Uważamy, że mobilne biznesy rowerowe budują klimat naszego miasta, zwłaszcza w osi traktu królewskiego, gdzie budzą największe zainteresowanie mieszkańców. Zachęcamy wszystkich do wspólnej przejażdżki rowerowej. Trasa przejedzie, w spokojnym tempie, ulicami Śródmieścia i bulwarem nad Bystrzycą – informują organizatorzy.
Tym razem rowerzyści chcą tym włączyć się w szerszą dyskusję o przyszłości rowerów towarowych i rowerowych małych biznesów – w rejonie Starego Miasta, Deptaka i Placu Litewskiego.
– Chcemy przekonać urzędników i radnych, że takie przedsięwzięcia pozytywnie wpłyną na Śródmieście i wzmocnią wizerunek Lublina. Zapraszamy na Plac Litewski wszystkich, którym zależy by rowery miały swój udział w krajobrazie naszego traktu królewskiego. Spotkamy się z przedstawicielem rowerowej gastronomii i zgłosimy nasze propozycje dla rozwiązania problemu. Przejedziemy też na bulwar nad Bystrzycą, by rozjechać resztki śniegu – wyjaśnia Jacek Śliwiński jeden z organizatorów przejazdu.
Lubelska Masa Krytyczna to wspólny, spontaniczny przejazd rowerowy ulicami miasta. Zwraca uwagę na problemy rowerzystów i podkreśla ich obecność w życiu miasta.
Odbywa się w każdy ostatni piątek miesiąca. W Lublinie tradycyjnie rozpoczyna się na Placu Litewskim o godzinie 18:00, a kończy pod Ratuszem na Placu Łokietka. Tempo przejazdu to około 12 km/h, a więc takie aby wszyscy rowerzyści czuli się komfortowo. Masa Krytyczna nie ma jednego, określonego organizatora choć w jej promocję zaangażowane są lubelskie organizacje rowerowe takie jak Porozumienie Rowerowe, Rowerowy Lublin oraz inne grupy rowerowe i wszyscy chętni rowerzyści.
Jest to społeczna, oddolna inicjatywa. Każdy uczestnik powinien zadbać, by jechać zgodnie z przepisami i by jego rower spełniał wymagania kodeksu drogowego. Trasa przejazdu i miejsce zgromadzenia są uprzednio zgłaszane do Urzędu Miasta.
2018-03-30 06:29:17
(fot. nadesłane)
To ja podziękuję za ten klimat.
Rowerowa przedsiebiorczosc? Yyy ??? Ubezpieczenie patalachy sobie wykupcie !!! A pozniej po sadach trzeba zebyscie laskawie zaplacili za szkody
No właśnie. Rowerowa przedsiębiorczość.
Może coś więcej powiedzą „rowerowi działacze”.
Nie ma tajemnic bo prasa już o tym pisała.
Bike Cafe – sieć mobilnych kawiarni rowerowych.
Posiada kilka jednostek własnych i około 50 franczyzowych.
Prasa wspominała jeszcze o lodziarni Bosko i piekarni Kuźmiuk.
Ale po akcji rowerzystów chętnych pewnie będzie dużo więcej.
Teraz stowarzyszenia „Porozumienie Rowerowy Lublin” i „Rowerowy Lublin” będą wspierać handel pietruszką na Placu Litewskim i Starym Mieście.
A może tylko do tego się nadajecie?
To wszystko tak samo tępe, durne i podszyte przetrąconą ideologią jak równie upierdliwa homopropaganda albo gender – samo pieprzenie w bambus a zero argumentów czy konkretów.
Liczę na śnieżycę, blokować miasto dla samego blokowania,…ehh
Jak zdążę pomalować jajka 😛 to może się wybiorę by napić się kawy z tej rikszy.
Panie Śliwiński. Dobrze pan wie, że taką formą handlu na deptaku są również zainteresowani inni sprzedawcy.
Mowa tu o piekarni, lodziarni a także o sprzedawcy owoców.
Zatem nie ma wyjątków – albo wszyscy dostają zezwolenia albo nikt.
Za chwilę na rowerowych straganach będą majtki, jajka, kwiaty, chińskie „pamiątki” z Lublina i co kto wymyśli.
Ładnie się organizacje rowerowe wkręciły w temat. Sponsorów też macie?
Uważacie, że rowerowe stragany na deptaku to dobry pomysł?
Targowisko chcecie zrobić na Placu Litewskim?
Przerabialiśmy już kiedyś handel chodnikowy i syf z tym związany.
A może to już przymiarka do wyborów samorządowych z wykorzystaniem niewiedzy i naiwności innych rowerzystów?
w Wielki Piątek to raczej same te lewe przyjadą, a może tam tylko takie są…
w ogóle całe to towarzystwo jakoś mi śmierdzi, od nastolatka jeżdżę rowerem i jakoś nie potrzebowałem nigdy żadnej masy ani grupy, ani kurde kawy na rowerze, ani ścieżek rowerowych
Tak, już widzę jak przed samymi świętami napewno ludzie wylęgną wam na ulice. Juz widzę te „dzikie” „tłumy’ blokujące chodniki i ulice w ilości może z 10 osób. Urzędnicy juz trzęsą portkami 🙂 Aj jaj jaj 🙂
Faktycznie będzie „masa krytyczna”. Chyba będzie ich tyle co na spędach kodziarzy i platformersów razem wziętych 🙂
Wszak to ci sami, niby skąd ma być ich więcej? Ciekawe, kto ich finansuje? Trąci mi to Żukiem. Ktoś wyczuł interes, chce się podzielić, to trzeba jakąś manifestację urządzić, by geszeft przeszedł. W dofinansowaniu unijnym do remontu placu nie wspomniano, że takie klocki są niedopuszczalne?
rowerzyści (cykliści) są niczym ekolodzy
gardłują i blokują, ale jak inwestor sypnie kasą
za niebicie piany, to idą z uśmiechniętymi gębami na piwo.
rower to tylko niewielki dodatek do miasta !!!
Pies jak nie ma co robić to sobie…
Biznesu się im zachciewa, a wczoraj tak napierdzielali na rower miejski. Cała ta sprawa zaczyna śmierdzieć, wygląda to trochę tak jak by chcieli wyeliminować Next Bike z miasta i wstawić kogoś swojego.
Ja mieszkanka tego miasta płacąca podatki wolałabym aby pieniądzę z podatków przeznaczone były na ścieżki rowerowe ich utrzymanie i zabezpieczenie przed kierowcami (pasy rowerowe) a nie w jakiś darmowy system zdezelowanych rowerów które w związku z ogromnym brakiem dróg rowerowych głównie jeżdzą po chodnikach. Nie ta kolejnośc Panowie nie ta. System dróg rowerowych dający poczucie bezpieczeństwa bardziej zachęci do jeżdżenia rowerem po mieście niż te darmowe zdezelowane rowery i nieszanujący ich pedaliści.
Rowerzyści są marginesem a inwestycje na ich potrzeby są nieproporcjonalnie duże. Przebudowy całych skrzyżowań żeby kilku rowerzystów dziennie mogło sobie przejechać bez schodzenia z roweru zakrawa o objaw choroby psychicznej. To samo tyczy się pasów rowerowych. Zapraszam na ulicę Zbożową. Pas wyznaczony w błocie , dziury i studzienki. Ale inwestycja rowerowa jest i pieniążki poszły gdzie trzeba.
obowiązkowe oc koniec kropka
zgłaszam swoje postulaty:
1.Otworzyć na deptaku 3 sewisy naprawy rowerów a mianowicie wulkanizacja , centrum centrowania koła i centrum smarowania .
2. Otworzyć na deptaku kawiarnię tylko dla rowerzystów .
3. Rozważyć całkowite zakazy wjazdów dla pojazdów do 3,5 tony na ulicach przyległych do deptaka .
Od kiedy po deptaku można jeździć rowerem? W głowach się poprzewracało już całkiem?
Brawo polaczki ! Więcej jadu by się zdało.Bardziej mieszkańcom przeszkadzają wasze smrodzące złomy parkujące na chodnikach niż jakiś rower w zasięgu wzroku.Ale to takie katolickie przecież.Pójdziecie do kościółków w święta i będziecie mieli odpuszczone.Swojski klimacik większości komentujących.Brawo-ament.
dokładnie, żal im żopy ściska, cebulowe nosacze, siedzieć w domu na święta berbeluche pić i jajka wpierda….
O to to tez mnie te samochody-śmierdziuchy tak wnerwiają na chodnikach, że nie daję spokoju SM i ciągle tam muszę dzwonić. Pogoda ładna, czas na rowerek….;).