05/06/2026
690 680 960

Wiele osób wciąż myli SOR z przychodnią. Aż 61 proc. pacjentów nie wymagało pilnej interwencji medycznej

Narodowy Fundusz Zdrowia podsumował pierwsze półrocze jeżeli chodzi o Szpitalne Oddziały Ratunkowe w naszym regionie. Okazuje się, że tylko jedna osoba na sto wymagała natychmiastowej pomocy lekarskiej.

27 komentarzy

  1. A gdzie są przychodnie dyżurne, które były w kilku punktach miasta? Dlaczego to zlikwidowano? Komu należy podziękować za ten stan rzeczy? Kiedyś przy dawnym FSC w przychodni o północy można było dostać się do lekarza w kilkanaście minut aby otrzymać pomoc, a teraz trzeba gnić godzinami w szpitalu! Co za d*bil do tego doprowadził?!

  2. Ci ludzie doskonale wiedzą gdzie powinni pójść, ale jak system jest chory, to trzeba sobie jakoś radzić, masz do wyboru poczekać na sorze 8 godzin, albo 8 lat idąc zgodnie z założeniami poz.
    Drugą sprawą jest to że kiedyś (fakt, dawno, ponad 10 lat temu) po wizycie na sorze która trwała ponad 8 godzin bo jak słyszałem lekarz jest na oddziale i się nie wyrabia zostałem na ten oddział skierowany i o dziwo 🙂 tam też rzadko można było spotkać „pana doktora”, największy problem był w weekendy przychodził o losowych godzinach i pierwsze co robił to się zamykał w swoim pokoiku z łóżkiem.
    Inny przykład (również z osobistego doświadczenia), zapisujesz się do lekarza specjalisty na godzinę X, załóżmy że to 10, lekarz przyjmuje teoretycznie od 9, ale o 10 go jeszcze nie ma i słyszysz od „doświadczonych” pacjentów że pan doktor zazwyczaj jest koło 11 bo dojeżdża z innego miasta (i to nie jest jednorazowa systuacja tylko standard) dla szpitala oraz pacjentów na emeryturze to zupełnie „normalna” sytuacja.

    Podsumowując to nie pacjęci są problemem, ale system i ludzie którzy tam pracują traktujący pocięta jak przedmiot który można „ogarnąć przy okazji”.

  3. Ocena: 1

    Jakoś jak 5 milionów naszych braci plus tysiące inżynierów leczy się za nasze pieniądze bez kolejki to nikt nie narzeka. Tylko rodowici mieszkańcy tego kraju jadą na się zamiast do rodzinnego bo dwa lata trzeba czekać na wizytę to nagle tragedia narodowa. Głupi ten naród mózgu zero i jak zwykle pluje jeden na drugiego zamiast trochę poczytać zobaczyć prawdę

  4. Przypadek własny: zapalenie łokcia (nie uraz) wymagające pilnej interwencji (bakteryjne). Na SOR nie można, wizyta u lekarza rodzinnego za 3 dni (skierowanie nawet jeśli wystawi to terminy do poradni ortopedycznej minimum 8-9mscy). Co zostaje? Wizyta prywatna lub… SOR i ściemnianie, że bolało wcześniej ale doszło mocne uderzenie i mogło się coś uszkodzić. Zrobią badania na których wyjdzie, że jednak bakteria i dadzą antybiotyk.
    Wybrałem wizytę prywatną. Wskazówkę jak postąpić, żeby nie płacić dał mi lekarz na tej wizycie.
    I co Was dziwi z tym „blokowaniem” SORu?

  5. Złamany palec (lekko pęknięta kość, ból nie za duży). Zdjęcie RTG u rodzinnego i skierowanie do poradni ortopedycznej w celu „zaopatrzenia” (w zasadzie 10-15min pracy). Co mówi Pani w rejestracji w godzinach pracy poradni? Proszę się udać najlepiej na SOR bo u nas nie ma miejsc.
    Kto nakazuje „blokować” SOR? Sam personel. Przecież w poradni, gdy jest zdjęcie RTG trwałoby to 15min, a na SOR trzeba czekać kilka godzin, całą procedurę uruchamiać i angażować ludzi, którzy mogliby pomagać naprawdę potrzebującym.

  6. 1. Problem najprościej byłoby rozwiązać w ten sposób, że SORy nie powinny w ogóle obsługiwać osób, które nie powinny się w tym SORze znaleźć.
    2. Inny pomysł mam taki, żeby istniała pewna odpłatność za udzieloną pomoc. Nawet niech to będzie niewielka część wszystkich kosztów, przy czym te opłaty na SORze powinny być wyższe niż w przychodni dyżurnej, a już najtaniej (albo bezpłatnie) powinno być u lekarza rodzinnego.

    • Bardzo dobry pomysł.
      Zaraz po tym, jak przestanę odprowadzać składkę zdrowotna z 6 różnych źródeł utrzymania. Dlaczego nie jestem 6 razy lepiej obsługiwany, skoro składkę płacę 6 razy?

    • „a już najtaniej (albo bezpłatnie) powinno być u lekarza rodzinnego.”
      a ty słyszałeś może kiedyś o czymś takim jak:
      -składka zdrowotna
      – składka chorobowa
      czy ty jesteś z tych co twierdzą że „państwo daje”.
      Jeżeli za coś płacimy to powinniśmy móc skorzystać z usług które opłacamy, a jeżeli nie możemy to chociaż powinniśmy móc się z tego g****a wypisać, ale… jednak się nie da, trzeba płacić.

    • ty kpisz? jeszcze odpłatność? mało płacimy składek na ten nieudolny system? a i tak jak chcesz być „po ludzku” obsłużony to musisz iść prywatnie.
      jedyne sensowne rozwiązanie to zlikwidować NFZ i dać ludziom wybór gdzie chcą sie ubezpieczyć i być leczeni.
      Banda darmozjadów bierze pieniądze za nic i jeszcze w gazetkach się rozpisuje jacy to ludzi są źli że próbują jakoś się dostać do lekarza, nawet kosztem upodlenia się na SORze, bo tak jak wszyscy piszą żeby być tam potraktowany po ludzku to trzeba się wcześniej naje####.

  7. Będąc w ambulatorium lekarz wysłał mnie pilnie na SOR mój powrót do domu gadzina 23 00 lekarz z ambulatorium dzwoni do mnie aby nie bagatelizować skierowania tylko się zgłosić na SOR oczywiście nie chcieli mnie przyjąć telefon do lekarza no po interwencji jakoś mnie przyjęli EKG krew do labolatorium i co z tego lekarz nawet nie zapytał na co choruję i jakie leki biorę godzina siódma rano do domu czytając wypis okazuje się że są napisane leki które były brane 5-6 lat temu i to jest opieka aby odwalić swoje godziny kasę wziąć i wszyscy jesteśmy zdrowi Pozdrawiam hejtujących

  8. Wielu pracowników służby zdrowia myli służbę z biznesem, a politycy mylą inwestowanie w zdrowie narodu z oszczędzaniem na zdrowiu

  9. banda decydentów
    Ocena: -7

    Śpicie na tych sorach. Bąki zbijacie.

Dodaj komentarz