10/06/2026
690 680 960

Większość kierowców boi się fotoradarów. Jadą 40 km/h, choć mogą dwa razy szybciej

Przed fotoradarem ustawionym w miejscu ograniczenia prędkości do 70 km/h, średnia prędkość kierowców spada aż do 40 km/h – tak wynika z analizy prędkości 1,5 mln kierowców, którzy poruszają się po Polskich drogach. Wskazują na to też sygnały, jakie otrzymujemy od naszych czytelników.

W ostatnim czasie otrzymaliśmy kilka sygnałów od czytelników, dotyczących zachowań niektórych kierowców na drogach, gdzie zamontowane są fotoradary czy też odcinkowe pomiary prędkości. Chodzi głównie o fakt, iż zbliżając się do takiego miejsca nie patrzą oni na znaki, tylko gwałtownie zwalniają i poruszają się z prędkością blisko dwa razy mniejszą, niż dozwolona w danym miejscu. Wskazywane były głównie miejsca, gdzie można się poruszać więcej niż 50 km/h.

Jednym z nich jest odcinkowy pomiar prędkości w Łuszczowie na drodze krajowej nr 82 Lublin – Łęczna. Jak wyjaśniają nasi czytelnicy, wciąż zdarzają się kierowcy, którzy zwalniają do 50 km/h choć w tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 90 km/h. Kolejne wskazywane miejsca to fotoradary np. w Firleju na drodze krajowej nr 19 Lublin – Kock. Przez miejscowość można się poruszać z prędkością do 70 km/h, tymczasem wielu kierowców na widok ustawionego tam fotoradaru zwalnia gwałtownie do 40 km/h. Zdaniem czytelników kierowcy ci nie patrząc na znaki powodują niepotrzebne spowolnienie ruchu a także niejednokrotnie stwarzają zagrożenie poprzez gwałtowne hamowanie.

Potwierdza to analiza zachowań kierowców opracowana przez firmę Neptis, operatora systemu Yanosik. W całym kraju obecnie funkcjonuje 430 fotoradarów oraz 30 odcinkowych pomiarów prędkości. Przeanalizowane zostały prędkości poszczególnych pojazdów a w szczególności reakcje kierowców, którzy zbliżają się do tego typu urządzeń. Jako miernik zachowań kierowców uznano zmianę średniej prędkości w okolicach fotoradarów. W ten sposób sprawdzano, czy kierowcy redukują swoją prędkość, a jeśli tak to o ile km/h.

Z opracowania wynika, że aż 80 proc. kierowców których zachowania poddano analizie, w odległości od 800 m do 650 m przed fotoradarem porusza się szybciej od obowiązującego ograniczenia prędkości, przy czym ich jazda jest w miarę jednostajna. W okolicach 500 m, średnia prędkość zaczyna widocznie spadać poniżej obowiązujących ograniczeń. Tymczasem już 50 m przed fotoradarem kierowcy potrafią poruszać się aż o 20 km/h wolniej niż wskazują na to znaki.

Jeszcze ciekawiej to wygląda w miejscach z ograniczeniem prędkości do 70 km/h. W tym przypadku średnia prędkość użytkowników spada aż do 40 km/h. Wielu kierowców porusza się zatem o 30 km/h wolniej niż wskazują na to ograniczenia. Jak wyjaśnia Magda Zglińska z Yanosika, może to być spowodowane tym, że kierowcy „dla pewności” redukują prędkość do wartości ograniczeń obowiązujących w terenie zabudowanym.

(fot. lublin112)

47 komentarzy

  1. Biorąc pod uwagę jakie przekłamania robią urządzenia mierzące prędkość to lepiej zwolnić dużo bardziej niż tułac się po sądach i powoływać biegłych.

    • I takie kreatury jak Ty jadą na pomiarze odcinkowym za Łuszczowem nie więcej niż 70km/h… bo a nuż pyknie znienacka – a na znaki się nie patrzy…

      • Dokładnie. „pan” chciał wyjść na pogromcę fotoradarów, cwaniaka który nie da się dymać przez wyimaginowanego wroga który łupi najlepszych kierowców świata, a zrobił z siebie błazna.

      • „Za Łuszczowem” to chyba chodzi o ten Łęczna-Stara Wieś?

        • Ocena: 0

          Za Łuszczowem, koledze zapewne chodziło o odcinkowy w Łuszczowie gdzie jest 90km/h tak jak jest opisane w artykule, a za Łęczną w Turowoli jest drugi odcinkowy gdzie jest 70km/h a ludzie też potrafią jechać przez całe 4km 50km/h, a jak wyjadą z odcinkowego to buuuuta ile fabryka, a tam dalej 70km/h aż do starej wsi, gdzie jest teren zabudowany aż do Wesołówki…

    • Statystyki wypadkowości i śmiertelności także są przekłamywane?
      Powołać biegłego to sobie będziesz mógł jeżeli będziesz wysokim sądem, a teraz nie opowiadaj populistycznych bajeczek.

      • I jakoś fotoradary, odcinkowe pomiary czy ta nędzna grupa „spod” jakoś im nie zapobiegli.

    • Jeżeli warunki pozwalają na szybszą jazdę, a Ty jedziesz bez uzasadnienia/bez istotnego powodu zdecydowanie wolniej niż prędkość dopuszczalna to powinieneś dostać mandat za poruszanie się z prędkością utrudniającą ruch innym użytkownikom.

      • Nie przesadzajmy przy MAKSYMALNEJ dozwol prędkości 90 jazda np. 70-80 jest jak najbardziej ok i nic się nie stanie piratom jak na chwilę zwolnią na chwilę bo…… za chwilę i tak MAKS dozwolona bedzie 70 i takich miejsc z 70 jest coraz więcej.

        • Napisałem: „zdecydowanie wolniej niż prędkość dopuszczalna”. Także uważam, że 70 na 90-tce to nie jest jeszcze zdecydowanie za wolno. Ale 30 czy 40 – to już raczej tak.

      • Jaki ty mądry. A odważnego żeby dawać za to mandaty jakoś nie ma.

        • Bo takie sytuacje to jak spotkanie rowerzysty na ekspresówce. Kropla w morzu innych wykroczeń.
          Tzn. zdarzają się. Ale równie często jak kierujący samochodem jadący pod prąd ekspresówką.

        • Ocena: 0

          Jak się dobrze orientuje, można dostać mandat za zbyt wolną jazdę… Np przy 90km/h jedzie ktoś do 40km/h. Nie licząc ciągniki rolnicze, co Maks niektóre dają radę 40km/h

    • Jakie to przekłamania? Jakieś konkrety A nie że tak mi się wydaje bo nie znam się, ale Rysiek somsiad powiedział…

  2. Pabloo(oryginał)
    Ocena: 0

    Fotoradar ma tolerancję…na 50kmh nie mruga do 57, na 70kmh nie zrobi zdjęcia przy 78kmh. Nie ma kadry i nie ma komu robić. Sprawdziłem na GPS

    • Ale bełwany i tak tego nie zrozumieją, wystarczy chcieć przoczytać na ten temat albo wyciągnąć wnioski z innych jadących. Opisany problem zwalniania został już poruszony w latach 90 w filmie 7 życzeń. „Jak jest 60 to jadę o 20 mniej. A jak jest 20? ….. Fakt, że stoi znak 70 na 200m przed radarem a jeden z drugim i tak zwalniają do 40 powoduje, że w celu zachowania obraźliwych (aczkolwiek bardzo trafnych w tej sytuacji) wyrazów dla siebie pożegnam się w tym momencie. Pozdrawiam

      • Z tak błahego powodu się denerwujesz? Wyluzuj.
        Nie wiem, gdzie Ty jeździsz, jak jeździsz, czym jeździsz. Ale w stosunku do innych wykroczeń i głupot jakie ludzie wyprawiają na drodze ten jest wyjątkowo błahy.

    • Po godz 23 można jechać 60km/godz, więc fotoradar pstryknie powyżej 60 km/godz przez całą dobę

    • Błąd pomiarowy wynosi +/-3km/h.

  3. Chalupa w lesie, teren zabudowany, i patrol w krzakach. Jedziesz 70 i mandacik 100 albo wiecej.

    • Centrum miasta, teren zabudowany, i brak patrolu. Jedziesz 80-120 albo więcej i mandatu brak.

      • Trafiłeś w dziesiątkę…niestety tak jest. Taki idiota jedzie jak wariat i widać go jak na dłoni a policji brak, są kamery , a reakcji brak

    • Sytuacje o których piszesz miały miejsce kiedy Straże Gminne miały uprawnienia na karanie za przekraczanie prędkości. Dlatego te uprawnienie gminom odebrano.
      Od tamtej pory lokalizacja fotoradarów jest/musi być uzasadniona i podyktowana istotnym powodem. Np. zbyt często dochodzi w danym miejscu do wypadków.
      Czy taki fotoradar (w niebezpiecznym miejscu) także Tobie nie odpowiada?

      • Doprecyzuję, że pytam o fotoradary, a nie suszarki.

        • Pabloo(oryginał)
          Ocena: 0

          Fotoradar to powinni na forum postawić, a reakcja na ciąg liter następujących po sobie np. „Franio” powodowała by chwilowe zablokowanie możliwości wypisywania komentarza.

  4. większość kierowców znajduje prawo jazdy w chipsach.

  5. Bo to tacy z nich kierowcy…

  6. Z tych danych wyciągnąć można dwa wnioski.
    1. Kierujący nawet nie wiedzą z jaką prędkością mogą się poruszać – wniosek pesymistyczny
    2. Fotoradary jednak powodują zmniejszenie prędkości – wniosek optymistyczny

  7. Ocena: 0

    dzisiaj stali na Nadbystrzyckiej z suszarką, ograniczenie do 40 km/h, wszyscy grzecznie jadą 20-30 km/h – korek aż do Jana Pawła 🙂

    • Dobrze, że ograniczenie nie jest do 30km/h bo by ruch odbywał się lewą stroną i tyłem do przodu, także nie przesadzaj z tą 20km/h. 20km/h to ludzie nawet po strefie zamieszkania nie jeżdżą.
      Inna sprawa, że przynajmniej nikt się nie zawinął na latarni, a piesi czy rowerzyści przez przejście/przejazd mogli przejść/przejechać „bez duszy na ramieniu”. Ostrożność, ostrożnością, ale zwyczajne przejście przez jednie to nie ma być survival.

    • Ocena: 0

      W okolicach godziny 13 był wypadek na nadbystrzyckiej.

  8. Radar w miejscowości Pełczyn, trasa Piaski- Chełm, sytuacja jak z artykułu. Ograniczenie do 70, mało kto jedzie więcej jak 50, często delikwent zwalnia do 40, żeby na pewno nie zrobił zdjęcia. Chore. Na szczęście często w tamtym kierunku nie jeżdżę

  9. O to święta prawda na 82. Ograniczenie do 90, a wielu nie pojedzie więcej jak 70 i blokują ruch, mimo że pomiar zaczyna się za przekreśloną 70-tką…

  10. Odkrycie. Prawo jazdy zdaje się teraz jak kartę rowerowa. Jak popatrzę jakie przygłupy pozdawały na farta za pierwszym razem to włos się jeży. Koleżanki znajoma z pracy „zdała za pierwszym razem” stanęła na parkingu, bo nie mogła sobie przypomnieć w którą stronę kręcić kierownica żeby tyłem wyjechać z miejsca parkingowego. Efekt-3 uszkodzone pojazdy.