05/06/2026
690 680 960

Zobacz moment zderzenia rowerzysty z autem. Nagranie z roweru

Pamiętacie wypadek z udziałem rowerzysty na skrzyżowaniu ul. Grabskiego z Drogą Męczenników Majdanka? Właśnie otrzymaliśmy link do nagrania od naszego Czytelnika, z kamerki umieszczonej na rowerze.

101 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Zobaczcie jego kanał na YouTube. Nick rajdowiec i wcześniejszy filmik na tym samym skrzyżowaniu jak prawie się rozstrzaskal o samochód a mimo to dalej ciśnie przez skrzyżowanie na pełnej prędkości. Ręce opadają

    • Ocena: 0

      Na tym filmiku co „prawie się roztrzaskał o samochód” to wygląda to tak jak by chciał celowo doprowadzić do kontaktu z autem, ale dwóch centymetrów zabrakło… Użytkownik zamieścił ciekawy opis pod filmem „Parkowanie na przejściu”, w którym zachwalał rozwagę Pieszej przy wchodzeniu na przejście – ale niestety rowerzyście-kamikadze tej rozwagi brakuje. Cytat z opisu:
      „Pojazdy parkujące w polu wyłączonym z ruchu, ograniczyły mi widoczność praktycznie do zera. Ta sytuacja byłaby o wiele groźniejsza gdybym jechał z większą prędkością a piesza weszła by pewniejszy krokiem, na szczęście Pani wchodząc na przejście cały czas upewniała się, czy nic jej nie potrąci. Po wyhamowaniu, piesza wystraszyła się i cofnęła na chodnik, dlatego ja pojechałem dalej. Oczywiście w pewnym stopniu jest to też moja wina, nie zachowałem odpowiedniej ostrożności w okolicy przejścia dla pieszych.”

  2. Ocena: 0

    Oglądam filmik i wczuwam się w rolę rowerzysty
    Nawet jak bym wjezdzal na przejazd to i tak bym spoglądał w lewą stronę (nauka jazdy się zatrzymala więc mało prawdopodobne ze ktoś wjedzie więc sprawdzam dalej) ale wystarczyło by rzucić okiem i sprawdzić sytuację na skrzyzowaniu
    Chyba rowerzysta odwracal się za kolesiem co był na ścieżce rowerowej (albo podniecony że ma materiał ma kamerke)
    Szkoda kierowcy opla….

  3. Ocena: 0

    Moim skromnym zdaniem… Jadący rowerem z taką prędkością nie dał kierowcy auta szansy aby ten go zobaczył! Wcześniejszy filmik również widziałem i wydaje mi się że rowerzysta sam się prosił i doprosił tego zdarzenia! Jeżdżę rowerem i nigdy tak nie wpadam na skrzyżowanie

  4. Ocena: 0

    Opel nie miał pierwszeństwa , a jak mu coś widok zasłaniało to nie powinien wjeżdżać … Jak by to był kilku letni dzieciak na rowerku to też by w niego wjechał bo „Elka zasłoniła”, poza tym prędkość nie ma nic do rzeczy, jak jechałem autem i mi taki jeden wymusił pierwszeństwo to też krzyczał, że za szybko jechałem … Policjant powiedział że nawet jak udowodnią że jechałem za szybko to i tak winny będzie ten co wymusił, a ja co najwyżej dostanę mandat za prędkość.
    Tyle w temacie, wymusił pierwszeństwo niech płaci teraz za rower i zdrowie chłopaka no i odszkodowanie za straty …

  5. Ocena: 0

    Pomijając już to, że rowerzesta jechał dość szybko jak na przejazd przez skrzyżowanie, to w ogóle nie hamował, nie zachował ostrożności, a na nagraniu wyraźnie widać, że Opel skręca i zbliża się do przejścia. Faktycznie wygląda to jak próba samobójstwa…

  6. Pomijając fakt wypadku. Na samym początku filmiku mam bardzo częstą sytuację na lubelskich ścieżkach rowerowych, czyli barana idącego ścieżką gdzie ma obok ma chodnik. Czasami to po prostu brak słów …

  7. wujek Kleofas
    Ocena: 0

    Jakiś pieszy szwendający się po DDR i kilka sekund później kierowca kasujący rowerzystę będącego na bezwzględnym pierwszeństwie. I gawiedż produkująca kretyńskie komentarze. Niech redakcja poinformuję, jakie konsekwencje poniósł kierowca. Gawiedż nie jest zdolna do oceny rzeczywistości, ale bat do niej przemówi.

    • Ja od czytania tych komentarzy czasami łapy zaczynam wyciągać w dół jak orangutan… coby ewentualny facepalm skutkował chwilowym znieczuleniem (i amnezją pozwalającą na zapomnienie durnoty komentarza). Niestety nie działa. Kijem baranów, co się do pierwszego auta, w pierwszym pokoleniu „kierowców z bożej łaski” dorwały można jedynie wyedukować. Bo dobrym słowem, przykładem, ilustracją nagannego zachowania jak widać – nie da się, wyciągną barany wnioski przeciwne do tych, które winne były wyciągnąć.

      • Jak zwykle jedynym lub jednym z niewielu baranów na tym forum jesteś ty (celowo z małej litery).

        • Potwierdzasz jedynie moją tezę.
          Zrób pół miliona kilometrów bez wypadku (plus na pewno naście tysięcy na rowerze) to pogadamy o tym kto z nas baran, a kto przywykł do myślenia też za innych na drodze.
          W jednym krytycy rowerzysty mają odrobinę racji – rowerzysta mógł pomyśleć za bezmyślnego barana z Opla. Z tym, że nie miał takiego obowiązku a do tego trochę go zdekoncentrował kolejny baran, który chwilę wcześniej chodnik sobie z DDR urządził. Argument, że kierowca Opla nic nie widział i to wina rowerzysty jest tak bzdurny, że trudno o gorszy przekład bezmyślności. Jak nie widzisz gdzie jedziesz, to nie jedziesz – jedna z najprostszych zasad poruszania się jakimkolwiek pojazdem, jedna z najczęściej też łamanych.

          • Ocena: 0

            Nie ma ludzi idealnych.Zapewne jeżeli udało ci się zrobić pół miliona kilometrów bez wypadku to znaczy że trafiałeś zawsze na ludzi którzy za ciebie myśleli.Brawo ty…..

          • @Romcio
            Przynajmniej w kilku sytuacjach – z całą pewnością tak – miałem więcej szczęścia niż rozumu, bo ktoś pomyślał za mnie. Zwłaszcza jeszcze w latach 90-tych, zaraz po zrobieniu prawa jazdy. Teraz jednak chyba nie. A kierowca Opla nie był młodzikiem, powinien też trochę rozumu już mieć.

    • Ocena: 0

      To już nie tylko miał pierwszeństwo ale nawet BEZWZGLĘDNE pierwszeństwo? 🙂 Szkoda tylko, że mózgu ten rowerzysta nie miał, gnając przez ten przejazd tak, jakby chciał specjalnie doprowadzić do kolizji. Podejrzewałbym nawet próbę wymuszenia odszkodowania.

  8. Borys (oryginał)
    Ocena: 0

    Jechał na zielonym a opel bezczelnie wymusił pierwszeństwo. Oczywiście zawsze będzie można powiedzieć, że gdyby tego dnia zamiast rowerem jechał ciężarówką to nikt nie dawałby rad typu: masz zielone to hamuj i sprawdzaj czy z boku na czerwonym nie jedzie opel.

    • Ocena: 0

      Kierowcy samochodów po prostu nie chcą widzieć rowerzystów. Dziś, jechałem sobie do pracy i pokonywałem przejazd rowerowy obok zamku (miałem zielone). Oczywiście paniusi (co zdała prawko za jajka albo zapłaciła egzaminatorowi „w naturze”) świeciła się zielona strzałeczka czyli rusza i jedzie, nie patrząc że na przejściu są piesi a na przejeździe ja, który musiałem gwałtownie hamować by uniknąć bliskiego spotkania z jej samochodem. Czy naprawdę ciężko spojrzeć zanim się ruszy?

    • Ocena: 0

      Nie na czerwonym. Opel wjechal od strony majdanka na strzalce warunkowej głąbie

      • Ocena: 0

        Nie na strzalce warunkowej tylko na zielonym. Zaslonil mu inny samochod widocznosc i nie zauwazyl bezmyslnego pajaca na rowerze.

    • Ocena: 0

      Bezczelnie jechal pedaalista swoim zlomem i nie baczyl na nic. Poniosl kare, jaka mu sie nalezala. Nie widzial cwiercmozg samochodu z prawej??

  9. Ocena: 0

    Chyba się komuś zdjęcia pomieszały.Nie czaje co ma wspólnego wypadek na Grabskiego i zdjęcia z Zamojskiej???

  10. idiot.a narobił tylko problemów kierowcy