13/06/2026
690 680 960

Wiadomo już, jak doszło do wypadku karetki na rondzie przy zamku. Wszystko nagrała kamera (wideo)

Przebieg wypadku, jaki miał miejsce po południu na al. Tysiąclecia w Lublinie, został zarejestrowany przez kamerę umieszczoną w jednym z pojazdów. Nagranie potwierdza dotychczasowe ustalenia w tej sprawie.

71 komentarzy

  1. Ocena: 0

    To nie ważne , że masz zielone światło,obserwujemy otoczenie ,bo jeśli stoją pojazdy na innych, sąsiednich pasach ,to coś się dzieje, może komuś popsuło się auto, może ktoś zasłabł , może właśnie przejeżdża karetka.Zycie i zdrowie ludzkie jest ważniejsze od zakupów,czy szybszego powrotu z pracy

  2. klapki na oczy i gaz do dechy !

  3. .......................,
    Ocena: 0

    Na lewym pasie stoją autobusy a KIA jechała środkowym, mogła nie widzieć karetki która nadjeżdżała z lewej strony.

  4. Ocena: 0

    nie wiem czy wiecie, ale winny i tak będzie kierujący karetką, także możecie szczekać, Kierujący karetką mimo że miał włączone „bomby” dalej musiał ustąpić pierwszeństwa, smutne ale prawdziwe.

  5. Ocena: 0

    karetka ,policja czy straż mogą wjechać na skrzyżowanie jako pojazd uprzywilejowany na czerwonym świetle , ale nie zwalnia to ich od zachowania ostrożności i dostosowanie prędkości na skrzyżowaniu , to nie jeden ale 3 pasy ruchu w jednym kierunku

  6. Ocena: 0

    Gdyby Kia jechała z prędkością dopuszczalną to nie byłoby tego zderzenia. Niech nikt nie pisze że na pewno miała mniej niż 70km/h.

  7. Ocena: 0

    karetki wina

  8. stawiam orzechy przeciw dolarom, że to było LSW

  9. Ocena: 0

    Widziałem zajście na żywo – z autobusu. Temat nie jest banalny, bo po części zawinił każdy. Generalnie część winy można zrzucić na kierującą Kią, bo mogłaby zwolnić, słysząc sygnał karetki w okolicy (nie miała szans jej zobaczyć). Na pasie do skrętu w lewo stało kilka autobusów (przed 4ką była jeszcze 2ka, a przed 2ką „coś przegubowego”, a dodatkowo na pasie środkowym jechał bus, który minął kartkę na centymetry). Cały pas do skrętu w lewo był obstawiony w taki sposób, ze karetka musiała ominąć autobus łukiem (blokował przejazd). Gdyby się zatrzymała (przezornie – wina kierującego karetką) – bus i kia przejechaliby – a kolejni mieliby szanse na reakcje.. natomiast gdyby nie autobus(y) – karetkę dałoby się zauważyć po niebieskich światłach. Nie można wiec tez nie widzieć winy u kierowcy MPK, bo wjechal skrzyżowanie (o ruchu okrężnym – rondo) kiedy nie było możliwości aby je opuścić.