Wdzięczność za pomoc i empatię. Seniorka z Piszczaca dziękuje dzielnicowemu
12:48 20-07-2025 | Autor: redakcja
Na ręce insp. Andrzeja Antoniewskiego, Komendanta Miejskiego Policji w Białej Podlaskiej, wpłynęły szczególne podziękowania skierowane do dzielnicowego z Posterunku Policji w Piszczacu – młodszego aspiranta Daniela Pawluczuka. Autorką listu była seniorka, która w emocjonalnych słowach opisała, jak bardzo pomogła jej postawa funkcjonariusza w trudnym dla niej okresie.
Jak relacjonuje kobieta, będąc osobą schorowaną i zmagającą się ze złamaniem nogi, mogła liczyć na regularne zainteresowanie ze strony dzielnicowego.
– Pan dzielnicowy wielokrotnie przejeżdżając koło mego domu wstąpił na kilka minut zapytać, czy czegoś nie potrzebuję, a zimą że przyniesie mi drzewa na opał – napisała.
Seniorka zakończyła swój list życzeniami, by w służbie nie brakowało tak „dobrych, wrażliwych funkcjonariuszy”.
Dzielnicowi, określani często mianem „policjantów pierwszego kontaktu”, pełnią niezwykle istotną rolę w codziennym życiu lokalnych społeczności. Ich zadania wykraczają daleko poza działania prewencyjne – to także pomoc w rozwiązywaniu codziennych problemów mieszkańców, udzielanie porad, a nierzadko zwykła ludzka obecność i wsparcie.
Postawa mł. asp. Daniela Pawluczuka jest potwierdzeniem, że służba dzielnicowego nie ogranicza się jedynie do patrolowania czy kontroli. Dzięki empatii i indywidualnemu podejściu do potrzeb mieszkańców, funkcjonariusz zyskał nie tylko wdzięczność konkretnej osoby, ale również stanowi wzór zaangażowanego i odpowiedzialnego policjanta.
Podziękowania skierowane do komendanta stanowią nie tylko wyraz osobistej wdzięczności, ale również dowód na to, że działania podejmowane przez policjantów mają realny wpływ na poprawę jakości życia obywateli. Tego rodzaju gesty umacniają relacje między służbami a lokalną społecznością, budując wzajemne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa.
I cyyyk ocieplamy wizerunek represyjnej służby.
Policjanci są spoko, to są normalni ludzie, kilka razy mi pomagali, ale nie warto ich denerwować…
U mnie w gminie Radecznica to głównie zastraszają jak się błaga o pomoc przez 15 lat, tak to są zwykli ludzie i działają jak wszyscy ludzie nie masz znajomości to nie pomogą